Witaj na Forum:).
Ja co prawda w Livigno nigdy nie byłem, ale przez ostatnie kilka lat regularnie wyjeżdżałem w święta Bożego Narodzenia do Austrii na narty.
Nie ma się co czarować, jest to okres maksymalnego obłożenia i oczywiście są momenty że tworzą się kolejki do urządzeń, ale ekstremy żadnej nie ma, może się to zdarzyć 2-3 razy dziennie że trzeba odstać gdzieś tam 5-10 min., ale nie więcej:rolleyes:.
Jeśli chodzi o Sylwestra, to ja nie wiem, ja w Nowy Rok muszę być wypoczęty na 1 gondolę/krzesło;), W ostatniego Sylwestra jak zaczęli strzelać o północy to się tylko z łóżka zerwałem pozamykałem rolety i do spania:D.
Za to w nowy rok od startu do dziesiątej 100 km tras od mojej dyspozycji, mojej i z 8 innych osób:)