-
Liczba zawartości
7 967 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
99
Zawartość dodana przez SB
-
Buty dla żony? Odpowiedź jasna i oczywista: za ciasne;)
-
Ja jechałem jakoś ok 10 marca, ale to nie ma znaczenia, JC wówczas jechał tydzień później i z tego co pamiętam(a raczej co znalazłam na forum) miał permanentną zimę z dużym mrozem i sporymi opadami śniegu, więc teoretyzowanie na temat pogody na podstawie zabranych danych statystycznych jest bez sensu, szczególnie w aspekcie dynamicznego procesu pogodowego który to mamy okazję obserwować w tym roku:eek:. Kilka lat temu jeszcze było nie do pomyślenia żeby otwarł się jakiś pozalodowcowy ośrodek narciarski w październiku, nawet jak by spadło 2 metry śniegu, a od 2-3 sezonów tak się dzieje, więc ja z decyzją wyjazdu grudniowego wstrzymał bym się do ostatniej chwili:rolleyes:, bo może się okazać że nie trzeba jechać ponad 1000 km tylko wystarczy troszkę ponad 600:)
-
Na ten lodowiec to za bardzo się nie napalaj, jest on raczej symboliczny, a przy tym infrastrukturą nie grzeszy, za to trasa(czarna) która biegnie z masywu Preseny(czyli z lodowca) do Tonale to.... miodzio po prostu:). Samo Tonale jeśli chodzi o urok, to lepiej zamknąć oczy i nie patrzeć. Tereny na przeciwko Preseny mnie osobiście przypominają Białkę tylko kilka rasy większą, ładne trasy średniej długości z dobrą infrastrukturą. Piękne trasy znajdziesz w Ponte di Legno. Przeglądnij moje zdjęcia z tego regionu: http://www.skionline.pl/forum/gallery/showimage.php?i=218&c=member&imageuser=4315 Jeśli chodzi o alternatywę to w okolicy jej nie ma, bo jeżeli tam śniegu w grudniu nie będzie, to gdzie indziej tym bardziej, tak że jako alternatywa pozostają Ci lodowce, lub austryjackie ośrodki, a które toCi mogę powiedzieć 3 grudnia:D
-
Taki gggg..gupi to ja nie jestem.... Abonament można zmniejszyć albo nie, i w moim przypadku jest ta 2 opcja, a sprawa tyczy się kilku telefonów, a nie jednego, więc jest się o co bić
-
A to już jakby nie mój problem:rolleyes: Pewnie z tego powodu za przeniesienie numeru dają ochoczo dodatkowe 50 % upustu na abonament, w ten sposób posiądą numery z innych sieci i nikt nie będzie świadom że dzwoni do drogiego Pleya", ale czy ktokolwiek zastanawia się do jakiej sieci dzwoni.... Jak ja miałem w tej sieci to musiałem w domu po meblach łazić żeby się dogadać, a w tej w której mam aktualnie to jakaś w ogóle porażka - "ni z gruszki ni z pietruszki" zrywa do woli i bez liku połączenia, a wszystko to za jakąś chorą cenę:eek: Klamka zapadła umowę wypowiedziałem, kary za zerwanie umowy mam do zapłacenia....(Alpy by zaliczył), ale zaryzykuję Dzięki wszystkim za podzielenie się doświadczeniami, za parę miesięcy zdam relację czy się opłaciło, czy nie.
-
Ma ktoś może telefon(bądź telefony) w Play? Jeśli tak to proszę o opinie: pokrycie siecią, wysokość rachunków w porównaniu z operatorem z którego się wcześniej korzystało, itd... co za, a co przeciw:rolleyes:
-
A tak w ogóle to taka tasia z napisem Atomic to trochę obciach:cool:, już nie wspomnę o sprawach lojalnościowych w biznesie:rolleyes:. Przy okazji jeszcze dodam że po zakończonym sezonie zimowym wyczyściłem wnętrze HGB i spakowałem do niego wszystkie rzeczy narciarskie(kurtka, spodnie, bielizna, rękawiczki) wszystko...wszystko... oprócz butów. Buty "poszły" od starego zwykłego pokrowca do garażu. Z BP za punkty wziąłem sobie kosmetyczkę i wyposażyłem ją w zupełnie osobny komplet rzeczy niezbędnych do codziennej higieny(pasta zubna, szczoteczka, Gillette, mydełko, szampon, perfumy...). Nic tak nie irytuje w nocy przed wyjazdem na narty jak myślenie że trzeba jeszcze z łazienki to i owo zabrać. I ta kosmetyczka jest również w Torbie Bodego, więc jak by przyszło jechać na narty to nie potrzebuję nawet 5 minut bo praktycznie jestem spakowany. Można rzec że siedzę na walizkach i czekam na śnieg(nie koniecznie na zimę)
-
Chciałem Ci dać czewieńca za to ale nie mogę, przecież kudłaci z lasu jutro przypędzą tam nadzór budowlany, inspekcję pracy, prokuratora i cholera wie kogo jeszcze:mad:, a znane są przecież u nas przypadki że nawet prawomocne pozwolenia na budowę zostają uchylane, wszakże żyjemy w kraju CUDÓW:mad:
-
Nowe wyciągi w Alpach i nie tylko....sezon 2010/11
SB odpowiedział fanatyk → na temat → Tematy narciarskie
Jedno z drugim nie ma nic wspólnego, znam kameralne małe ośrodki alpejskie, w których żeby nie powiedzieć że jest drogo, to powiem że jest nie tanio, a przy tym załatwić tam jakąś miejscówkę stanowi nie lada problem:rolleyes: -
Najlepiej to w domu siedzieć na dupie, nosa nie wychylać i losu nie kusić
-
Nowe wyciągi w Alpach i nie tylko....sezon 2010/11
SB odpowiedział fanatyk → na temat → Tematy narciarskie
Tak w umowie napisali że nigdzie się nie pokaże że takowe są planowane, co by kudłaci się nie ciepali:eek: Potem przeczytamy w gazetach wypowiedzi kudłatych, że są w szoku, że wczoraj tu jeszcze stało drzewo i ptok na nim gwizdoł, a dzisiaj stoi słup ocynkowany.... i co, i ten sam ptok tak samo gwizdo na słupie jak gwizdoł na drzewie, czyli przyroda straciła niewiele(tylko drzewo), gospodarka zyskała krocie, a ptokowi to loto na czym przycupnie co by se pogwizdać -
Nowe wyciągi w Alpach i nie tylko....sezon 2010/11
SB odpowiedział fanatyk → na temat → Tematy narciarskie
Tam na pierwszej stronie stoi Szczyrk ze Skrzycznym:eek: Co prawda jako nie potwierdzony, ale stoi jak wół -
No, ja to Figo w dniu urodzin raczej nie życzę metra śniegu przed drzwiami:D, bo wiem że raczej by nie był z tego zadowolony:eek:, ale Pablo, Aklim i owszem:).
-
:eek:Możesz rozwinąć myśl? jakiego pochodzenia są te sery?
-
Nawiązując do tej wypowiedzi i jakby wracając do tematu dodam że jeżdżąc na nartach(ostatni sezon praktycznie tylko za granicą) bacznie obserwuję na czym ludziska jeżdżą, i z moich obserwacji wynika że jeżdżą na wszystkim i nie zauważyłem żadnej marki która nawet by w minimalnym stopniu dominowała nad pozostałymi, natomiast jeżeli miał bym wskazać markę najmniej dominującą i najrzadziej spotykaną to wskazał bym właśnie Heada.
-
Według prognoz na najbliższe kilka dni na lodowcach zimowa pogoda ma się utrzymywać, opady śniegu i ujemne temperatury:)
-
Jego:eek: - dla Ciebie to Pan! Nigdzie nie muszę wchodzić i nic sprawdzać, wiem że Robert nie jest Warszawiakiem, a to że tam mieszka nie przesądza o tym że jest Warszawiakiem.
-
:DDobre...dobre... ....ale jak byś uważnie czytał forum to wiedział byś że Robert nie jest Warszawiakiem:cool: Robert, Melinę otwarłeś i denaturatem handlujesz?
-
Dobre będą dobre, tylko pamiętaj że to narta slalomowa, która najlepiej czuje się na twardych równych maszynowo przygotowanych stokach.
-
Chyba jeszcze jednak nie wszystkich przyjemności francuskich:o w życiu zakosztowałeś
-
ooooo to z moim kontenerem byś się zaprzyjaźnił, jest tak prosty że nawet nie ma w nim zegarka:mad:. No i Mitek wykrakał, samochód się zemścił: Dzisiaj o 6 rano Wituś przyszedł do pracy i chciał go przestawić i autko nie zagadało:confused:, pierwsze oskarżenia padły pod adresem kobity co to nim wczoraj jeździła, już miałem łomot spuścić za to że popsuła zabawkę, ale Wituś się wstawił że wszystko było wyłączone prawidłowo, po prostu ni z gruszki, ni z pietruszki rozładował się akumulator:confused:, renóweczoa to po prostu jest zajebista sprawa:mad:. No ale już dość, bo zaraz JC zadzwoni do mnie że reklamę odklejamy, że to obciach żeby reklama Skionline na francuzie jeździła:D
-
Cały czas się mści, to kara boża na mnie ten samochód - francuski:mad: Ale przyznam że w moim slangu codziennym obowiązuje inna nazwa niż krowiok, mówię o nim kontener, i żeby Ci się źle nie kojarzyło z kontenerem na śmieci, to wyjaśniam że nazwa ta wzięła się z powodu zabudowy tego samochodu typu kontener- izoterma i śmieci raczej w nim nie wożę.
-
Witaj, witaj, a z podpisem znikaj:cool:
-
Witaj, a zanim cokolwiek jeszcze napiszesz to z tym podpisem znikaj:rolleyes: Na razie wyłączyłem Ci go, ale masz go sam usunąć.
-
Jak zwykle! Przerost formy nad treścią, idąc tym torem rozumowania należy wprowadzić zakaz przebywania osób pod wpływem alkoholu w obrębie stoku, bo taki nabity pieszy też stwarza potencjalne zagrożenie. Ja osobiście również jestem za odbieraniem prawa jazdy pieszym poruszającym się szlakami publicznymi pod wpływem alkoholu, bo skoro robi się to rowerzyście który wypił 1 piwo i ma 0,2 promila i oprócz tego nic mu nie jest, to dla czego nie zabierać prawa jazdy pijanemu pieszemu z 2 promilami który zasuwa środkiem jezdni?







