Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

SB

Moderator
  • Liczba zawartości

    7 967
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    99

Zawartość dodana przez SB

  1. Jak mam uprawiać seks bezpieczny to wolę go wcale nie uprawiać, podobne podchodzę do "bycia zawodnikiem" narciarstw alpejskiego:applause:
  2. Tak szczególnie dlatego że nic nie robię tylko się o tyczki obijam, zakładam gumę i udaję że jestem zawodnikiem, tak skromnie ze środka stawki w PL, cokolwiek miało by to oznaczać, ale brzmi dumnie:stupid::tongue:
  3. A co to są zawodnicy z połowy stawki w Polsce?:eek:
  4. Czyli pracujesz w Innsbrucku:stupid:
  5. Nie za bardzo zrozumiałem ten tok myślenia:confused:: Rozumiem to tak że w takich zdarzeniach losowych nie powinno być wypłacane odszkodowanie z polisy, a co za tym idzie nie powinno być takich polis wcale, tylko wszystko na garbie sprawcy zdarzenia, dobrze rozumiem? A to co w takim wypadku? Kara śmierci, czy każdy mając swoje sumienie powinien sobie to sam zrobić, czy jak:confused::
  6. Kajak by się przydał:applause: Pożyczyłeś od kogoś?:stupid::tongue:
  7. Zabierz 07 przyjedź, pogadamy jak stary ze starym, a wcześniej, a i oczywiście poświęcę się do tego stopnia że pokażę Ci Szczyrk:biggrin:
  8. aha, no to odpowiadam precyzyjnie, tak pozbyłem się tydzień temu i żeby nie było że spamuję to miały strukturę i pozbyłem razem z nią :tongue:
  9. Na robieniu nart się akurat znam, to i dzielę się tą wiedzą, tym bardziej że już kilku osobą zrobiłem i nikt się nie zawiódł:
  10. Ale trafne porównanie:stupid: Bieżnik w samochodzie ma zwiększyć przyczepność, a ślizg z strukturą ma zmniejszyć przyczepność i o to idzie walka, tak że porównanie fest:tongue: Mam tylko nadzieję że nie majstrujesz nic z smarowaniem czymkolwiek opon:stupid:
  11. A ja nie wiem, nie mam już żadnych nart komórkowych, moja świadomość narciarska do tego stopnia ewoluowała że po prostu nie mam:applause:
  12. No ale widzisz, czytasz ogólnie, a nie konkretnie, bo jak byś czytał konkretnie, to byś doczytał że inżyniery powyżej już udowodnili że tak się nie dzieje, spróbuj ich przekonać że mamy rację(bo ja twierdzę tak jak i Ty), mnie się już nie chce.... .... co mam jeszcze opisać np. doświadczenie z polewaniem betonu wodą zatartego na ostro, w porównaniu z betonem zatartym agregatem na gładko, że ten pierwszy wpije wodę jak gąbka, a ten drugi wcale, choć oba są B25 i wyjechały z jednej betoniarni w tej samej gruszce...
  13. Ma spory:rolleyes:: Ktoś mnie kiedyś z kiedyś tego forum, a teraz innego:tongue:, przekonywał ale na płaszczyźnie rozmowy prywatnej, że nałożył sobie na GSkę strukturę race-ową(czyt. rejsową) i że narta się uspokoiła:tongue: :biggrin: - emotikony muszą Wam wystarczyć jako mój konents do zaistniałej sytuacji:stupid: A jaki spory wpływ ma takowa struktura, a no taki że jak narta jest gładka i się taki ślizg cyklinuje to na ślizgu nie zostaje prawie nic, a taka narta z strukturą pięknie trzyma smar, wiem to nie z zasobów wyguglanych, ale z własnego doświadczenia, bo robię z tym. Nie wiem jakie to są smary za kilka stówek, ja używam nie najtańszych, bo z tymi było różnie, również na wyżej rzeczonym szkoleniu dowiedziałem się że są smary bazowe i ślizggają się na wszystkim, sprawdziłem potwierdzam, nie zdarzyło się żeby był problem kiedykolwiek w jakichkolwiek warunkach i przy jeździe dowolnej tylko o to chodzi żeby narty jechały, a nie hamowały. A czy się robią białe ślizgi od krajów czy nie to jeśli tylko się ślizgają to ja to mam... wiadomo gdzie. Zdecydowanie większą wagę i uwagę przykładam do ostrzenia, jak mam jechać na narty z nartami nie ostrymi, to wolę wcale nie jechać: Jeśli chodzi o motyw przewodni tematu, czyli wygrzewanie, to nie robiłem tego, owszem wierzę w to, ale uważam że nie nie jest to potrzebne do takiej jazdy jaką uskuteczniam i traktuję to jako skok na kasę tego co się da naciągnąć.
  14. Nie rozbił i myślę że z głową co by była bardziej chłonna na wiedzę też się doświadczenie nie powiedzie:rolleyes:: i nie wiem czy dodawanie kolejnych przykładów w związku z tym coś zmieni, ale jeszcze raz spróbuję: Weź 2 kawałki jednakowej deski, jeden z nich ponacinaj lub powierć otworki, następnie wrzuć owe deski do wody i po jednakowym czasie sprawdź który kawałek zdołał więcej wody wpić:
  15. No to to już nawet nie wbrew prawą fizyki(ale oczywiście też), ale na prosty chłopski rozum pozostaje w sprzeczności z logiką: Czy jak posolisz gruby kawał mięcha po wierzchu, to będzie on słony w środku? - no nie koniecznie, ale jak go rozbijesz tłuczkiem(założysz mu taką właśnie strukturę:tongue:) i posolisz, to słone będzie. Sam sobie tego akurat nie wymyśliłem, ale byłe kiedyś na takim szkoleniu u Marcina Szafrańskiego i był tam jeden z serwisantów włoskiego Ski Teamu i tak to właśnie tłumaczył, kupiłem to bo układa mi się to w spójną całość:.
  16. SB

    Co po 10 latach na SL9 ?

    Head I Rally - poszukaj na forum było sporo ostatnio o tej narcie weź 170 cm, będziesz zadowolony na pewno:smile:
  17. No i tu się mylisz, naniesienie/ nacięcie, bo struktura to nic innego jak mikro nacięcia w ślizgu powoduje że ślizg zachowuje się jak gąbka i pije smar i po to się właśnie wygrzewa narty, żeby ten smamr wchłonął się maksymalnie głęboko w ślizg.
  18. Możesz rozwinąć myśl:rolleyes::
  19. W serwisie Marcina Szafrańskiego, domowe sposoby nie wchodzą w ogóle w grę:
  20. SB

    Mandaty w Austrii

    No dlatego wymieniłem, co i jak mi nie wygodnie, wolno mi? wolno:applause: No bo też i kto by mi zabronił:
  21. Samo wygrzewanie to nic nie da, smar musi mieć jak wniknąć w śliz, tak więc wpierw trzeba zrobić porządną strukturę, bo ta fabryczna jest raczej symboliczna. Jak by wybierać pomiędzy tymi 2 zabiegami to struktura jest dużo ważniejsza, bo pozwala na wchłanianie się smaru już przy zwykłym smarowaniu.
  22. SB

    Mandaty w Austrii

    Tak, tak, Marcinku, jak tylko lojalnie ostrzegam, różne jaja miewamy razem po drodze i jakoś daliśmy radę bez CB, więc niech tak pozostanie :applause:
  23. Nie ma się czego obawiać, w takich serwisach mają kombajny i ryzyko że coś popsują jest minimalne:rolleyes::
  24. SB

    Mandaty w Austrii

    Znaczy że po co do tej komunikacji? W jakim celu ta komunikacja? No i po co na kilka fur? że co, jeden jest wódz, najmądrzejszy w stadzie i reszta bez jego wiedzy i doświadczenia na ma opcji dotrzeć do celu? Dwa samochody w tandemie to jest max, powyżej tej ilości to... "spotykamy się na miejscu" Raz jechałem na Chorwację w tandemie 3 samochodów i właśnie okazało się że nie mam CB, dobrzy koledzy postarali się, pożyczyli gdzieś radyjko i antenkę i wsadzili mi to do samochodu, bo musi być. Masakra..... nie będę się rozpisywał co i jak, ale rzecz zbędna, do niczego nie potrzebna i więcej kłopotu jak pożytku. Każdy ma telefon przy dupie i to jest wystarczające do sprawnej komunikacji po drodze:rolleyes::.
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...