-
Liczba zawartości
7 967 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
99
Zawartość dodana przez SB
-
A ja mam takie pytanie, po co komu w AT CB radio?
-
Zupełnie początkujący a pytań wiele bez odpowiedzi - pomóżcie proszę!
SB odpowiedział gcmalade → na temat → Poczatkujący na nartach
Więc tak, wpierw musisz spróbować nie ze śnieżnym puchem, a ubitym śniegiem, czyli na trasie przygotowanej, śnieżny puch to poza trasą(zazwyczaj, ale nie jest to regułą), mówiąc w dużym uproszczeniu jazda w puchu, to wyższa szkoła jazdy i na razie o tym nawet nie rozmyślaj. Dasz radę, ale wiadomo czym więcej pary tym lepiej, tym szybciej przychodzi nauka, dasz rady więcej jeździć, no dużo by tu wymieniać.... Napisałeś na forum narciarskim, więc jak myślisz, jaka będzie odpowiedź?:stupid: W zasadzie musisz mieć tylko ubranie, spodnie narciarskie, rękawiczki, kurtkę sportową pewnie jakąś masz, nie musisz mieć specjalistycznej drogiej kurtki, a spodnie najtańsze kupisz za myślę 150 zł, na próbę wystarczą. Resztę sprzętu można pożyczyć, choć wiadomo pożyczone buty kask, to nie higieniczne i można coś złapać:eek: Instruktor ma być cierpliwy, za to bierze pieniądze i taka jego robota, jak nie jest to niech nie naciąga ludzi. Gdzie jechać? gdzieś gdzie łatwy płaski stok, z krzesłem najlepiej, np. Klepki w Wiśle. Zauważ że z cytatu Twojego wykasowałem toksyczne słowo snowbordzie - nie wolno przeklinać u nas na forum:biggrin: A odpowiadając na pytanie, to po jednej godzinie z instruktorem i kilku spędzonych na samo-nauce na stoku wyżej rzeczonym, powinieneś z niego bezpiecznie zjeżdżać i zatrzymywać się w miejscu w którym chcesz(czyli np nie na słupie, lub płocie:eek:) Oczywiście że można 3 latka postawić na nartach, a czy się mu będzie podobało czy nie to już zależy od dziecka, mój syn miał 2,5 i śmigał, a córa miała 4 i darła się w niebo głosy nie chała jeździć, dopiero jak miała 5 to chała. No tak to wygląda:rolleyes:: -
Na Mistrzostwa Świata w narciarstwie alpejskim:rolleyes::
-
Jedziesz za ocean?:applause:
-
La Molina - Masella 24.01-31.01
SB odpowiedział arbiter → na temat → Relacje z wyjazdów forumowiczów na narty
Dla samych takich atrakcji to już warto tam pojechać:biggrin: -
Każda z tych nart jak wjedzie w luźny śnieg to w nim utonie, jak natrafi na gródki to Ci odjedzie, jak puścisz ją płasko na większej prędkości to będzie myszkować, taka konstrukcja tej narty. Tak, zaczęło się od tego że pożyczyłem sobie na wyjazd do Andory w zeszłym roku Heada I Titan, a że leciałem samolotem to nie mogłem zabrać z sobą 3 par, w zasadzie to mogłem zabrać jedną, no ale zabrałem 2, no i jako drugą zabrałem nartę typu GS. I tam się okazało że da się żyć bez slalomki i to jest dopiero życie:smile:, a że Marcinn się chciał przejechać na tych Titanach to dał mi swoje SLki, pozwoliłem mi na 2 zjazdy i od razu wiedziałem że moja SL idzie na spęd:tongue:
-
Powiem tak... Są zawodnicy jeżdżą na nartach wszystkich brandów, a to na czym jeżdżą nie wynika z tego że się mi dobrze na tym jeździ, tylko z takim partnerem się akurat dogadali i dostali najkorzystniejsze warunki(finansowe głównie) Subiektywne bardzo, nie będzie to coś co by przesądzało o wyższości jednych na pozostałymi. Mnie też się nic nie działo, a jeździłem od deski do deski, czyli 7 i 8 godzin.
-
Jak masz takie dzieci jeszcze nie jeżdżące na pełny gwizdek, to moim zdaniem szkoda atakować duże ośrodki, bo zwyczajnie nie będziecie w stanie po nich się sprawnie przemieszczać. Ja mogę od takiego przedsięwzięcia polecić włoskie Sulden, jest wysoko, śniegu jest już dość i na pewno nie braknie, wyciągi u góry 3 krzesła w tym 2 szybkie. Ale i tak bym nic nie kombinował wcześniej jak tydzień przed wyjazdem:rolleyes::, nawet jak by jutro spadło 3 metry śniegu i za tydzień poprawka tyle samo:cool::
-
Już wybrałeś zanim napisałeś tutaj zapytanie:rolleyes:: Więc co chcesz jeszcze wybierać? Pytasz o różnicę pomiędzy 3 parami nart, różnica jest między nimi w napisach i kolorze, wybierz tą która podoba Ci się najbardziej:angel:
-
Tak jak byś nie wiedział że jeszcze się mi nigdy nie udało zabrać wszystkich nart na wyjazd, bo zawsze miejsca braknie, a box nie jest mały:rolleyes::
-
Nie ma, nie było, i nie będzie Slki która poradzi sobie w każdych warunkach, slalomka, jest na twardy równy stok, nie wyobrażam sobie jechać na narty z samą slalomką w boksie.
-
Jakie to szczęście że mam doświadczenia jak wyglądają iście alpejskie warunki, bo jak by było inaczej i jutro miał bym pierwszy raz w Alpy jechać, to bym chyba zrezygnował:stupid:
-
Pytasz więc odpowiadam, żeby nie było sam się prosiłeś:tongue: Tak więc wszystko jest na NIE!: Sam tytuł już wzbudza uśmiech na mojej(i nie tylko zapewne) twarzy: "Nowa uniwersalna Slalomka" Co to jest uniwersalna slalomka? Jak narta SL jest to jest SL, więc nie jest uniwersalna, a jak to jest komórka to jest to narta profesjonalna. 5-10 dni w sezonie, no... nie ma takich geniuszy żeby z taką praktyką posiadać umiejętności na 7-8:cool:: 70 kg wagi przy 181, byk to nie jesteś, więc masą twardej komórki nie dociążysz:rolleyes:: Proponuję Ci pożyczyć do testów nartę nie SL, a właśnie uniwersalną z małym promieniem skrętu, skoro preferujesz taki styl jazdy i przejedź się, jestem przekonany że po kilkuset metrach będziesz miał poczucie winy zmarnowanych kilkunastu sezonów na SLce komórkowej:rolleyes:: To mówię ja, skażony do niedawana jeszcze SLką:stupid:
-
Żeby warun na Pilsku zapanował to jest potrzebny kataklizm śnieżny, a nie prószenie:rolleyes::
-
Skąd się bierze taki prostolinijny tok myślenia, przecież to że kupił nie znaczy że nim samodzielnie lata, żebym sobie odcisków od drążka narobił, od latania to jest pilot:rolleyes::
-
No nie marudź, na górze jest piękne słońce, czekam tu na Ciebie :smile:
-
Jak otwarli ten tunel no to już będzie z 5 lat temu, nie mogąc spać usłyszałem o tym na RMF FM o 2 w nocy w wiadomościach, a że nadal nie mogłem zasnąć postanowiłem że muszę to zobaczyć, ubrałem się dresik w samochód i pojechałem, do Zwardonia mam z 60 km, zajechałem przejechałem przez tunel, nawróciłem i do domu, jak wróciłem to zeszła na dół żona zainteresowana gdzie się szlajam po nocy, jak powiedziałem... no to... mina bezcenne:tongue: :biggrin:
-
Ale piszecie bzdury, droga płatna zaczyna się dokładnie za zjazdem z ekspresówki na Czadcę/Żylinę, piszę to z pełną odpowiedzialnością. O drodze płatnej w CZ stanowią znaki i takowy jadąc od granicy jest ustawiony za zjazdem o którym piszę powyżej.
-
Z jakim rockerem?Rocker rockerowi nie równy, są narty które niby mają rockera, ale go nie widać, czyli producent blefuje w celach marketingowych, znaczy twierdzi że ten rocker dopiero się robi jak narta zaczyna jechać po śniegu:tongue:, no większych pierdół to już dawno nie słyszałem:biggrin:Dzisiaj dotarły narty dla mojej żony, są z rockerem, no jak się dobrze przyglądnąć i mieć dużo dobrej woli, to faktycznie można w to zacząć wierzyć:tongue:
-
Bo panienki na stołach są nie na stoku, a w knajpie w centrum, jak by się dobrze rozpędził to wjedzie się z trasy do knajpy na nartach, trzeba tylko drogę asfaltową pokonać:tongue:. Aha, ale to atrakcje dla męża, nie dla Ciebie:stupid:
-
Zrobią za 15 min i nie ma w tym nic nadzwyczajnego, a tym bardziej oszustwa i będzie to zrobione dobrze. Kwestia maszyn, które są bardzo drogie i muszą zarobić na siebie i cały serwis, więc musi to kosztować.
-
Raczej nauczyło zjeżdżać, a nie jeździć, to jest jednak spora różnica:rolleyes:: Co nie zmienia faktu że jako "podkład" pod właściwą jazdę w górach taka edukacja jest bezcenna i zasadna. Podobnie z tymi zawodnikami, uczyli się tam zjeżdżać, a nie jeździć, choć nie bardzo wiem o kim konkretnie mówisz, ale OK:stupid:
-
Kup sobie parę gratów do ostrzenia nart i żelazko, wydasz na to z 500 zł żeby w ogóle coś zacząć robić, musisz kupić smar, dobry smar uniwersalny bazowy to ok 100 zł za 250 g. I jak się złapiesz za to to się okaże że 1,5 godz. na jedną parę nart to niezbędne minimum i z takim doświadczeniem to będziesz klaskać uszami jak to tanio w serwisie jest:angel:
-
Nie, taką suwnicę parową jak jest na lotniskowcu do rozpędzania samolotów startujących:biggrin:
-
Było już na forum z tydzień temu:stupid:







