Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

SB

Moderator
  • Liczba zawartości

    7 967
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    99

Zawartość dodana przez SB

  1. Nie przebrnąłem przez całość tych wynurzeń, muszę sobie to na raty rozłożyć, na raz to za dużo wrażeń dla mnie:biggrin: Ale żeby się nie przyczepić to sobie na to nie pozwolę, jeszcze kto pomyśli że się starzeję:stupid: A więc, co to za bzdura: A jak kiedyś zawitasz do Schladming, no w tym sezonie to pewnie już nie, ale w następnym:stupid: ...to stwierdzisz pisząc relację że Planai to alpejska góra o charakterze beskidzkim, czy dojdziesz do wniosku że Skrzyczne to też góra o charakterze alpejskim, bo mnie się szczególnie od Twojej strony patrząc czyli od Bestwinki Skrzyczne w scenerii zimowej kojarzy z Planai. :tongue:
  2. Możesz sobie pisać że Solden odpada, a może się zdarzyć tak że będziesz zmuszony tam jeździć dojeżdżając kilkadziesiąt km od miejsca zakwaterowana, bo nic innego nie będzie chodzić ze względu na pogodę:. Tak mieliśmy na rozpoczęciu tego sezonu w listopadzie, mieszkaliśmy koło Soelden, a jeździliśmy gdzie co było otwarte, dojeżdżając 2 razy po 70 km w jedną stronę: Kaunertal ma bajeczny dojazd, fajne...fajne.... ale nie co dziennie:stupid:
  3. SB

    Bolidy

    Ja to nazywam kucające świstaki :tongue: Tam akurat prędkości nie ma, a i ów świstak pozwala sobie na taki zjazd, ob górka płaska, jak by poszedł na prawdziwą trasę to po 100 m już by miał wytrzeszcz oczu i pełne hamowanie:biggrin:
  4. No to witam żonę w klubie, było nas do tej pory 2 w tym klubie ja i MB(dawniej Figo), przy czym teraz mówię tylko za siebie, nie czuję w ogóle klimatu Zakopanego, bladego pojęcia nie mam o co w tym chodzi, choć rozmyślałem o tym na różne sposoby, nie jest tam ani ładnie, ani klimatycznie, ani unikatowo, a i czysto też nie jest. Góry kocham za to że można w nich jeździć na nartach, latem też je kocham, ale tylko za to że bywa w nich zima, tak więc Tatry nie jest mi dane ani lubić ani polubić:
  5. Moja żona by nie zdążyła zakręcić nosem, bo jak bym zobaczył jakąkolwiek kolejkę, to nawet z busa bym nie wysiadł:tongue: To są niektóre argumenty z powodu których raczej mnie tam nie zobaczą(żeby nie użyć słowa nigdy), nie mam zamiaru uczestniczyć w tej farsie, gdzie praktyki przypominają czasy z mrocznego okresu PRLu.
  6. SB

    JC w podróży

    I dalej w kierunku Kasprusia na WZF:biggrin:
  7. Leserem jest, bo relacji nie pisze obija się:stupid:
  8. Nie, nie posiadam takowych teraz na stanie, jakoś szersze narty i jazda poza trasą to nie moja bajka, bywam tam owszem, radzę sobie nieźle, nawet na nartach 76 pod butem daję radę, tylko musi być stromo, bo inaczej utonę:tongue:, ale jak tam jestem, a obok jest wyratrakowana trasa, to mam duże poczucie marnowania czasu, ja jestem raczej szybkościowiec i tam jest dla mnie leniwie, tak samo narty szersze, Jacek dał mi w listopadzie RTM84, on jest nimi zachwycony, a ja się z nimi nie zaprzyjaźniłem, nie ma na nich speedu:rolleyes::. Dla mnie to super atrakcja, nie mam tego tu na wsi, wiesz my tu na prowincji to mamy samochody w garażach, nie to co Wy tam w Stolycy pod chmurką, tak że postaraj się zrozumieć nie dla każdego zgarnianie śniegu z samochodu to trauma:stupid: Tak, proszę bardzo... Więc tamtejszy zwyczaj świąteczny, taki nowy który nastał w te święta jest taki że będą mnie tam gościć w święta wielkanocne, wtedy kiedy one wypadają na początku kwietnia, lub końcówce marca, czyli mogę powiedzieć z dużą dozą pewności że będzie ten zwyczaj kontynuowany w przyszłym roku, bo święta są o tydzień wcześniej jak były w tym roku :applause:
  9. Ok 11 docieramy pod gondolę na Reiteralm, tu pogoda piękna słonko, choć sama góra też w chmurach, ale już nie ma co kombinować, zostajemy tutaj. Ludzi garstka, śnieg tu nie sypał tak jak nad częścią SkiAmade w okolicach Flachau i Zauchensee, ale i tak go nie brakuje, tyle że trasy są też przygotowane, a raczej nie przygotowane, bo są zrobione wybiórczo:confused:: W każdym razie kiedy tu byłem w 2007 roku byłem tą częścią Schladming-Dachstein zauroczony, teraz jednak po latach kiedy to w międzyczasie odwiedziłem salzburską część SkiAmade ten czar prysł niczym bańka mydlana, Flachau, Zauchensee, Wagrain po prostu "wymiata" i niewiele ma na to odczucie fakt że trasy dzisiaj były słabo przygotowane, ja po prostu nie mogłem się tu zagrzać, a co dopiero mówić o zgrzaniu się... Tak więc ok 14 żegnam się z śniegiem, a do kiedy... wolę nie myśleć..... Na parkingu przebieranie się i do domu... :eek::tongue::biggrin: 6,5 godziny zajęła mi podróż z Schladming do domu, taki przywilej narodu wybranego:applause:
  10. I home:sorrow: Dziś ostatni dzień na nartach i wyjazd po nartach do domu. Chciałem dzisiaj familii pokazać niewielki ale bardzo fajny kawałek SkiAmade, a mianowicie Kleinarl. Z racji że młodzież jutro do szkoły marsz plan jest taki że musimy wcześniej czyli ok 14 zejść z stoku żeby do domu dotrzeć o przyzwoitej porze, więc wybór tego ośrodka jest optymalny, bo i wielkość jego jest taka że można go w niedługim czasie przejechać w całości, a lokalizacja jest genialna, bo to jest zaraz przy ślimaku zjazdu z autostrady Willach-Salzburg. Na stoku meldujemy się tuż przed 9, jak zawsze wszyscy prócz kierowcy w butach narciarskich, tym razem muszę już przy samochodzie podopinać buty, bo z Flachauwinkl startuje do góry krzesło a nie gondola, gdy startuje gondola, to tylko wskakuję w buty, a dociągam się w gondoli, szkoda czasu:tongue: Na dole wygląda to dość optymistycznie.... Jednak patrząc w górę już nie jest tak kolorowo, a i tu na dole słońce powoli traci blask... Niestety u góry nie widać kompletnie nic, jazda na nartach to błądzenie w chmurze, żeby chociaż ludzie byli to można by się podczepić i jechać za kimś. Panowie od ratrakowania dali ewidentnie dupy dzisiaj, po przeratrakowali trasy tylko fragmentarycznie, albo były tylko wybrane odcinki tras wyratrakowane, albo połówka tras, lepiej by było jak by w ogóle nie robili nic, bo tak to tylko zrobili bałagan i dziury. Stwierdzam że to nie ma żadnego sensu, a widoków na poprawę też nie ma bo mleko raczej schodzi w dół niż podnosi się, a do tego nasila się wiatr i zaczyna sypać śnieg. podejmuję decyzję że jedziemy w stronę Schladming, w poszukiwaniu lepszej widoczności.
  11. Ok 11 docieramy pod gondolę na Reiteralm, tu pogoda piękna słonko, choć sama góra też w chmurach, ale już nie ma co kombinować, zostajemy tutaj. Ludzi garstka, śnieg tu nie sypał tak jak nad częścią SkiAmade w okolicach Flachau i Zauchensee, ale i tak go nie brakuje, tyle że trasy są też przygotowane, a raczej nie przygotowane, bo są zrobione wybiórczo:confused:: W każdym razie kiedy tu byłem w 2007 roku byłem tą częścią Schladming-Dachstein zauroczony, teraz jednak po latach kiedy to w międzyczasie odwiedziłem salzburską część SkiAmade ten czar prysł niczym bańka mydlana, Flachau, Zauchensee, Wagrain po prostu "wymiata" i niewiele ma na to odczucie fakt że trasy dzisiaj były słabo przygotowane, ja po prostu nie mogłem się tu zagrzać, a co dopiero mówić o zgrzaniu się... Tak więc ok 14 żegnam się z śniegiem, a do kiedy... wolę nie myśleć..... Na parkingu przebieranie się i do domu... :eek::tongue::biggrin: 6,5 godziny zajęła mi podróż z Schladming do domu, taki przywilej narodu wybranego:applause:
  12. No to mnie akurat nie cieszy wcale że w Beskidach taka pogoda, ja to bym wolał żeby tam była pełna wiosna:smile:
  13. Magnum i Relly różną się jeśli chodzi o jazdę tylko promieniem krętu, tak poza tym są to bardzo porównywalne narty, przy czym wiadomo Relly jest szersza pod butem i lepiej idzie w kopnym czy luźnym śniegu, jeszcze lepiej idzie w takich warunkach Titan, ale trzeba mieć siłę do niego, jest prawie 1 kg cięższy niż każda inna narta w tej samej długości.
  14. A dziwisz się, jak zadajesz głupie pytania i nie miejscu.
  15. Pogoda dzisiaj jak w kwietniu, czyli kwiecień plecień, bo przeplata trochę zimy trochę lata, było słoneczko, a przechodziły takie 15 minutowe śnieżyce z bardzo intensywnym opadem śniegu. Na trasach też się tłumy straszliwe kłębiły:stupid: Takie ciekawe zdjęcie zrobione przez pomarańczowe szkło osłony krzesła StarJet 3 Po południu od szczytów już zaczynają się zbierać chmury i tuż przed 16 zaczyna się.... znowu sypie, tym razem już nie przestaje i wali śniegiem do tej pory aż miło:applause:
  16. Dzisiaj taki zmowy lajcik, aż się rano wystraszyłem że nie będzie po czym jeździć:stupid: Plan był pojechać dzisiaj do ponownie do Flachauwinkl i tym razem pojeździć w ośrodku Flachawinkl-Kleinarl, ale prognozy pogody nie były optymistyczne, a z okna widzę że nad terenami narciarskimi górującymi nad Flachau i Wagrain nieśmiało, bo nieśmiało, ale jednak przebija się słońce, więc zmiana planów i jedziemy tu. Na górze jednak pada śnieg i to dość mocno, ale widoczność dość dobra, na tyle dobra że w zasadzie nie ogranicza możliwości rozwijania skrzydeł:angel: Tradycyjnie na rozgrzewkę trasa przy gondoli Rote 8 ER, dziś 4 razy:smile:. Trochę takich statystyk ale nie mieżonych z zegarmistrzowską dokładnością, jeden cykl, czy pętla na tej trasie to 26 min, zjazd w dół to ok 6 min. ciągłej jazdy raczej na gaz, ale bez parcia żeby jak najszybciej na dole, raczej to solidna jazda z wykorzystaniem całego potencjału tej trasy. Długość tej trasy to ponad 5 km. Po rozgrzewce, udajemy się do Wagrain trasą pod gondolą Flying Mozart, co ciekawe od tej strony nie sypie i wygląda że w nocy też nic nie nasypało. Wyjazd tą leciwą gondolką na górę i jazda do Flachau trasami pod krzesłami StarJet czyli końcówka to trasa pucharu świata gdzie co roku w styczniu alpejki startują w nocnym slalomie, tłumy o godzinie 11 pod krzesłem na dole porażają:stupid:
  17. Ja kupowałem w sklepie internetowym w Moskwie:biggrin:, u nas w kraju na dzień dzisiejszy nie ma przedstawiciela, był w Zakopanym, ale się wycofali, tak że pozostaje Ci tylko internet i szukanie w sieci, jest tego pełno w sklepach w Solden np. tyle że ceny na półkach sklepowych zwalają z nóg:eek:
  18. Po południu trasy już mocno zdegradowane, przy czym śnieg który spadł w nocy jest bardzo suchy i w ogóle nie "wiąże" tak więc dla narciarzy którzy posiadają większe umiejętności jazda jest nadal przednia, jednak dla tych mniej wprawnych to prawdziwa katorga:eek: Ale też można znaleźć miejsca gdzie nadal jest równo jak na stole, są to zazwyczaj niebieskie trasy i położone na uboczu.
  19. Zamierzona i śwadoma próba opuszczenia trasy poza trasę zakończyła się... resetem:biggrin: i poszukiwaniem nart pod śniegiem, na szczęście zakończona powodzeniem. Czym bliżej południa pogoda poprawia się i zaczyna przebijać się słońce, są jednak nadal miejsca, gdzie nie widać nic i mocno sypie śnieg. Na pierwszym zdjęciu poniżej szczyt z którego co roku w styczniu Alpejki startują w zjeździe, miejsce to jest nie dostępne dla zwykłych narciarzy no chyba że ktoś wyjdzie tam o własnych siłach. Kiedy byłem tu ostatnio to zamiast tego 6 os cacka stało stare 2 osobowe krzesło, obok jest równie stara gondolka 4 os, dzisiaj wypatrzyłem że stoi on tam od 1987 roku, a radzi sobie nadal bardzo dobrze wywożąc narciarzy z Zauchensee na sam szczyt.
  20. Dzisiaj rano okazało się że znowu posypało:biggrin: Z okna taki widok, to widok trasy i dolnej stacji gondoli Rote 8 ER, my jednak dzisiaj nie tu, a do Zauchensee, z tym że startujemy w górę z Flachauwinkl, bo nie ma sensu jechać do Zauchensee ponad 20 km, jak do Flachauwinkl jest 12 z czego połowa autostradą. Tak więc przed 9 meldujemy się w Flachauwinkl pod gondolą, wygląda jak by było zamknięte, nie ma tu jeszcze nikogo:applause: Może to z powodu świąt, a może też fakt że pogoda nie rozpieszcza, na górze mocno pada śnieg i jest zamglone. Są miejsca gdzie widoczność w miarę nieźle, ale są miejsca gdzie widoczność z kiepskiej zmienia się w żadną, no i to jest katastrofa dla każdego narciarza, bez względu na stopień posiadanych umiejętności, czy też sprzętu.
  21. Po południu wracamy na stronę terenów narciarskich położonych po stronie Flachau, trochę się obawiałem czy czasem tam nie jest lepszy kontrast i czy wszyscy z tego powodu tam uskuteczniają narciarstwo, ale nic podobnego, tu też nie ma nikogo:applause: te tłumy do szybkich krzeseł są nie do wytrzymania:stupid: Coś jeszcze chcecie wiedzieć? tak wiem...wiem... pewnie cała spowiedź wielkanocna poszła się... jjjjeee... jak krew w piach:angel: :biggrin:
  22. Dzisiaj ponownie rano meldujemy się pod gondolą Rote 8ER, ale zamiar jest taki żeby rozgrzać się na trasie 31 i 30 która prowadzi do tej gondoli z 2 razy a następnie przemieszczać się w stronę kolei G-Link która od 2 lat stanowi połączenie terenów narciarskich położonych po jednej i drugiej stronie Wagrain. Pogoda dzisiaj diametralnie różna od tej z wczorajszego dnia, dzisiaj iście zimowa z miejscowym zamgleniem słabą widocznością i prószącym cały dzień śniegiem, za to ludzi.... hmmmm.... nie ma wcale:applause: Myślałem że ludzie schowali się w knajpach, ale rozglądam się i myślę że nawet jak by to chyba przybyli bez nart, bo sprzętu nie widać pod knajpami, no i faktycznie jest pusto pojedyncze osoby.
  23. Podczas jazdy na nartach? To nie może w takim razie być "jazda" na nartach, tylko zwożenie dupy:rolleyes:: Myślę że wpadłeś w złe towarzystwo:tongue: :stupid:
  24. Przyjechałem tu na narty, a nie zdjęcia trzaskać:biggrin:
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...