A to akurat nie Tobie oceniać!
Może ja chcę wiedzieć i może ktoś też by chciał pozyskać takie informacje!
Nie napisze, bo SB w grudniu(do świąt) na narty nie jeździ a nawet jak by to po co....
Widzisz a mnie np nie wydaje się żeby był sens chodzenia do knajpy i stołowania się tam wynajmując apartament i nie wynika to z mojego sknerostwa, tylko z wygody, po prostu nie lubię się doktoryzować co to mam zamówić i czy to akurat mi zasmakuje.
Nie, nie zdecydowanie to nie jest normalne, w domu jadam z talerzy, na wyjazdach również.
Dzięki Lokieć za wprowadzenie danych do ankiety.
Reasumując temat popularność Livigno wśród Polaków wydaje się wynikać jedynie z promocji przed i po sezonowych Free Ski.
Oczywiście nic w tym zdrożnego nie ma, po prostu nie jesteśmy jeszcze na tyle zamożnym społeczeństwem żeby nie korzystać z takich okazji.
Ja puki co się tam nie wybieram, głównie z tego względu że w okresie promocyjnym jestem zajęty pracą zawodową, a poza tym okresem jest wiele innych miejsc, w których jeszcze nie byłem i bliżej, i z lepszą infrastrukturą, i tam gdzie mogę dotrzeć prosto z domu na stok:)