Chcąc kupić wszystko od 0 nie masz lekko...
Nie czekaj na obniżki do styczna skoro w lutym jedziesz, one będę albo nie, wyjazd będzie się zbliżał dużymi krokami, a Ty będziesz biegał z wywieszonym ozorem i w końcu mając nóż n gardle kupisz jakieś badziewie.
Jeżeli chodzi o sprzęt to ja akurat nie kupił bym marketowego, kupił bym używany ale z wyższej półki, choć nie ukrywam że potrzebne do tego jest pewne obycie i doświadczenie. Na prawdę można kupić fajne narty już od 600- 700 zł.
Żadną giełdą głowy sobie nie zawracaj, nie wiem jak w Twojej okolicy ale w Bielsku są przynajmniej 3 sklepy z fajnymi używanymi nartami.