Ale jak się jedzie w sobotę to kiedy się ma stać??
Ja bynajmniej wcale z tego powodu nie unikam jazdy w sobotę i jeszcze mnie takie przykre zdarzenie na drodze nie spotkało, może dlatego że od 96 roku nie używał Fiata:D.
A moje powyższe wynurzenia powstały na podłożu awarii samochodu innego naszego forumowicza którego taka sytuacja dotknęła w Austrii i w sobotę
Wiesz mam bardzo dobrego kolegę, który zajmuje się akurat nie mechaniką pojazdową tylko specjalistyczną, i jak on by chciał tak działać że na telefon otwiera warsztat i działa to po prostu by z niego nie wyszedł... ani w sobotę, ani w niedzielę...
W austryjackim kapitaliźmie też tak nie ma, powiem nawet że jest jeszcze gorzej, w sobotnie popołudnie czy niedzielę nie bardzo jest gdzie spożywcze zakupy zrobić, tylko u nas taki luksus że sklepy są nieczynne raptem kilka dni w roku .