-
Liczba zawartości
7 967 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
99
Zawartość dodana przez SB
-
Pod presją ciągłych nacisków że mamy iść na spacerek i że ma być film dokumentujący to wydarzenie, w końcu ugięliśmy się presji wywieranej, bo molędzenia końca nie było, tak więc wybraliśmy się na spacerek, z któregoż to zamieszczam relację:wink: [video=youtube;9nn3Lyv4eNE]
-
W powiększeniu widać że to mieszanka betonu B5 czyli worek cementu na 5 wywrotek żwiru, taki beton twardnieje 25 lat i dlatego się nie da budować :tongue:
- 13 438 odpowiedzi
-
- 1
-
-
- szczyrkowski ośrodek narciarski
- szczyrk
- (i 7 więcej)
-
Aosochodzi Ci tak konkretnie? Raczej nie udało Ci się zgłębić treści tematu ze zrozumieniem, a jeśli chodzi o admina, to nie przypuszczam żeby tą pastę używał do nart, używał ją zapewne do karoserii samochodu z skutkiem któremu dał wyraz:rolleyes::
-
Było hobby, film, a tera jaka muzyka?
SB odpowiedział lokiec3 → na temat → Chcę Wam o tym powiedzieć
"Calling America" było?:smile: -
Maso Corto, Solda... czyli jesienne Alpy
SB odpowiedział JC → na temat → Relacje z wyjazdów forumowiczów na narty
Normalnie, zadziwiasz mnie, ja Ciebie nie poznaję:biggrin:, aż się boję jaki przymiotnik się pojawi na określenie pogody jak ta się załamie:eek: Nie przejmuj się, ja w swoim nowym wyglądam jak włoski żigolak na urlopie:stupid: No i relację z spacerku po miasteczku zapomniałaś dodać:stupid: -
Nie no, bez przesady... zrobić z tym coś trzeba, ja jednak nie był bym za tym żeby to reglamentować ilością postów, bo te można nabić sztucznie, ale raczej skłaniał bym się w kierunku stażu, myślę że 20-30 dni skutecznie zniechęci, bo jak ktoś się rejestruje po to żeby coś sprzedać, to chce to sprzedać teraz już natychmiast, a nie za miesiąc.
-
Maso Corto, Solda... czyli jesienne Alpy
SB odpowiedział JC → na temat → Relacje z wyjazdów forumowiczów na narty
W Sulden jest, jestem pewny na 99,99% -
Maso Corto, Solda... czyli jesienne Alpy
SB odpowiedział JC → na temat → Relacje z wyjazdów forumowiczów na narty
Chcesz powiedzieć że ruszyłeś z domu i nie wiesz gdzie jedziesz? że to nie zaplanowane? przepraszam na moment, muszę się wyśmiać:biggrin::biggrin: ................:biggrin: ...................:biggrin:........ no...no... nie poznaję Cię:applause:, ale w życiu w to nie uwierzę, nawet jak bym siedział u Ciebie w samochodzie, to też bym nie wierzył że jedziemy w miejsce nieznane i ze decyzja zapadnie na voralpinerkreuz:tongue: -
Narty all mountain do jazdy również poza trasami
SB odpowiedział wojtek1111 → na temat → Dobór sprzętu
Raczej odwrotnie, są za dobrze posmarowane i ciąąąąąągggggnnnnąąąąą q...y w dół, ku przerażeniu jeźdźca:eek::tongue::biggrin: Potem można kupić na allegro narty co kosztują 4 tyś po 2 zjazdach za 1500 - mi pasuje:smile: -
Kalendarz PŚ 2013/2014 + Olimpiada
SB odpowiedział marboru → na temat → Zawody, wyniki, kalendarze, sylwetki ...
Przynajmniej jeden szczery:rolleyes::, bo taki inny to pisze że se sztanga na fita spuścił żeby nie musiał startować:tongue::stupid: -
Stubai 08-11.11.2013
SB odpowiedział Szymonidius → na temat → Relacje z wyjazdów forumowiczów na narty
Eeeee... tam, przesadzasz, ja jak robię dla siebie i dla młodego, to z 15:smile: -
:eek: że co? Jacku, chyba zacząłeś się obracać w złym towarzystwie, takie słownictwo:tongue: A mówiłem jedź z nami na narty:smile:
-
A ja nie wiem, bo bym tego w życiu nie robił:
-
No normalnie jak Ci to przeszkadza to tylko Cię ratuje Castorama i rzemiosło własnych rąk, bo zwyczajnie i poważnie nikt tego nie robi:rolleyes:: A jak Twoje narty trochę przeszły to zapewne trzeba by zadbać o ślizgi(to to co po śniegu śmiga) krawędzie(to to takie stalowe na kantach ślizgów) i to nie można zrobić tylko TRZEBA, bo to wpływa na jakość, komfort, efektywność i bezpieczeństwo jazdy!
-
No...obawiałem się że o to chodzi:biggrin:, ale do końca nie wierzyłem... hahahahah.... Na razie leżę pod stołem i kulam się ze śmiechu:biggrin: jak mi przejdzie i się opanuję to odpowiem:stupid: :biggrin:
-
Mógł byś doprecyzować co to warstwa wierzchnia narty, bo ja do Wisły na narty raczej nie jeżdżę i nie wiem:wink:
-
-
Nie wiem o jakie sanki Ci chodzi, czy takie co można z nich korzystać cały rok, czy takie tradycyjne co tor jest urządzony zazwyczaj po jakiejś górskiej drodze i jazda jest zwykłymi sankami po śniegu. Jak te pierwsze, to z pewnością zaznasz takich przyjemności w Turracherhohe. Jak te drugie to jest taki tor z wieczorną jazdą na sankach w Schladming i w Nassfeld.
-
Dlaczego? To dla mojego młodego, ja mam 120 i są ok:smile:
-
Kupię buty rozmiar 29,5 Twarsość minimum 90 4 klamry Stan dobry z plusem
-
Jeszcze nie skończyłem:biggrin: Może jeszcze film jakiś sklecę, ale muszę weny dostać, tak na sucho się nie da...
-
Polecę ten ośrodek na jesienne nartowanie, a potem na wiosenne kiedy to niżej położone ośrodki zwyczajnie już płyną, raczej nie wybrał bym się tam wówczas gdy jest pełnia sezonu i hulają inne ośrodki, to jest jednak bardzo wysoko, pogoda potrafi zmienić się z pięknej w piekło bardzo szybko. Stało się tak podczas naszego pobytu w środę. Wiatr tak dał czadu że stoliki przy restauracji wyglądały tak: A na drugi dzień można było je znaleźć ok 150 m od tarasu restauracji:eek: Tereny narciarskie które górują nad Sulden to nie lodowiec, w połowie października było tam jeszcze na trasach czarno. Według planu ośrodek miał ruszyć 26 października, jednak było za mało śniegu i ruszyli 30 października. Podobna sytuacja była rok temu. Pomimo tego że jest to dalej o jakieś 150 km od austryjackich lodowców warto wybrać ten ośrodek z 2 kluczowych powodów. Pierwszy to taki że nie zazna się tam takich tłumów jak na popularnych lodowcach, do których Niemcy mają kawałek, a drugi to jednak cena karnetu, dla porównani w Soelden teraz trzeba zapłacić za taki 5 dniowy 195 e, a tutaj kosztuje 125 e. Czy Soelden jest warte te 70 e więcej? Moim zdaniem o tej porze gdzie deklarują że działa 30 km tras, nie jest warte. Więcej zdjęć można znaleźć tutaj
-
Jeśli chodzi o część gastronomiczną ośrodka to opiera się ona w zasadzie o 2 lokale, pierwszy z nich to restauracja w budynku górnej stacji kolei linowej Natomiast druga duża ale stylowa knajpka znajduje się na wysokości 2800 m w bezpośrednim sąsiedztwie 2 krzeseł które z tego miejsca startują w górę, a kilkaset m poniżej górnej stacji krzesła które przyjeżdża z dołu, czyli w miejscu centralnym całego terenu narciarskiego Buty trzeba wyczyścić, w brudnych nie wpuszczają:
-
Tereny narciarskie Sulden są podzielone na te które są w samej miejscowości i o tych nie wiem nic, bo tu na dole czyli na 1800 m:biggrin:, zimy w ogóle nie widać. Jednego dnia co prawda rano zrobiło się biało, ale w południe już tego śniegu nie było. Głęboko teoretyzując mogę stwierdzić że to nic ciekawego, obsługiwanego przez dość leciwe wyciągi. Teren który obecnie działa to trasy położone od wysokości 2610 m do 3250. Infrastruktura to raptem 3 wyciągi wszystkie 4 os, z czego 2 to urządzenie wyprzęgane i z osłonami. Do najwyższego punktu na wysokość 3250 m dociera jedno z krzeseł wyprzęganych i w zasadzie wyłączenie tego jedynego wolnego krzesała nie wpływa na dostępność do wszystkich tras. Tak się zresztą zdarzało bodaj w 2 dni że gdy uruchomiono to krzesło do samej góry, to wyłączano to wolne, bo ono kończy swój bieg trochę niżej. Figo i SB na dachu świata: Trasy... Trasy są w większości niebieskie, łagodne i rodzinne, a nawet te czerwone są również bardzo łatwe. Podczas naszej obecności były przygotowywane na ocenę dobry z plusem, brakowało jednak dbałości, może było to podyktowane dość jeszcze niewielką pokrywą śnieżną. Poddać należy srogiej krytyce oznaczenie tras. Z racji że wiodą one poza granicami lasu powinny być lepiej otyczkowane, a było parę takich miejsc gdzie bezwzględnie powinny się pojawić siatki wyłapujące. Przy ładnej pogodzie i pełnej widoczności nie ma problemu, ale jak pojawiają się chmury i brak kontrastu robi się naprawdę nie bezpiecznie:eek: i nawet znajomość tras z poprzednich dni średnio pomaga. Drobną, podkreślam naprawdę drobną niedogodnością jest fakt że upodobały sobie to miejsce chyba wszystkie kluby narciarskie z EU, codziennie na trasach ustawia się setki tyczek do SL i GS, a w wagonie spotyka się nastoletnie dziewczyny co zużyły rano pół tubki tuszu do rzęs:stupid:, ale w górę targają 2-3 pary nart z czego jedna jest na 205 cm, a ja stoję z moją 181 cm i czuję się dziwnie:rolleyes::. Nikt z tego powodu nie zamyka tras, a wszyscy się ładnie integrują. Jakikolwiek tłok na tamtejszych trasach to zdarzenie mi obce, czasami było tak że na trasach nie było nikogo i nie prawie że nikogo, tylko nikogo, cywilnych narciarzy nie było, a zawodnicy trenujący w knajpie na obiedzie. cdn...
-
Tak jasne, ale SB wiecznie żył nie będzie.... Wyjazd bardzo udany, to przede wszystkim. Wynik 4 dni dobrej pogody z 5 o tej porze roku można uznać za strzał w dziesiątkę:smile: Ośrodek Sulden am Ortler to dość kameralne miejsce z dala od cywilizacji, jeśli ktoś szuka rozrywek apres ski, muzyki podawanej w dziesiątkach decybeli, czy uliczek ala Krupówki z sklepami, to zdecydowanie pomylił adresy. Taki fakt, zapomniałem szmineczki do ust i nie udało się kupić(tak maluję, bezbarwnym ale jednak:biggrin:). Choć w jednym z 2 sklepów spożywczych widziałem na półce naszą Wyborową 07 Nie będę się rozpisywał na temat całej drogi bo to bez sensu, z mojej okolicy, czyli Bielska Białej, jest nie rozdrabniając się za dokładnie 1000 km. Pierwszy raz się zdarzyło że to ja byłem gościem na pokładzie pojazdu, czyli zostałem zawieziony w Alpy. Jechaliśmy samochodem na Gasss:eek:, to bardzo ciekawe doświadczenie:tongue:, nie ma mowy żeby się nudzić w podróży, Polega to na tym że się jedzie i zastanawia gdzie napompować autko gazem, a ledwo się ruszy to się już myśli gdzie znowu będzie dane man znaleźć takie paliwo. Tak więc jedzie się i co stacja paliw, się przyhamowuje, zajeżdża na stacje, robi rundkę w poszukiwaniu gazu, a nie móc go znaleźć w akcie desperacji zwiedza się austryjackie przy autostradowe urocze miasteczka:applause:, taki se "GASS TRAVEL" Dojazd do samej miejscowości jest nie lada atrakcją dla tych co takie atrakcje lubią, a dla tych co nie lubię przeciwnie:eek:, oczywiście ku radości i uciesze tych pierwszych:stupid:. W miejscowości Stelvio, zjeżdża się z drogi prowadzącej na Passo del Stelvio w lewo i od tego momentu droga zaczyna się coraz mocniej piąć pod górę, przy stosunkowo niewielkiej szerokości naszpikowana jest łukami które niejednokrotnie mają 180 stopni i tak przez ok 10 km. Tak wygląda miejscowość z lotu, strzałeczką zaznaczyłem gdzie nasze mieszkanie: Słabym punktem ośrodka jest kolej linowa która wywozi narciarzy z miejscowości położonej na wysokości 1800 m na tereny narciarskie 2610. Jest to kolej wagonowa podobna do tej z Kasprowego, tyle że wagon jest większy, konstrukcja i działanie identyczne, też po drodze są myślenickie turnie z przesiadką. Taka instalacja choć wygląda okazale i ciekawie nie gwarantuje płynności przewozu narciarzy. W pełni sezonu niby prowadzi do miejscowości trasa zjazdowa, ale z tego co widziałem nie będzie to nic przyjemnego, to ścieżka o szerokości ok 3-5 m miejscami dość stroma, tak że podróż tym wagonem w zasadzie w obie strony. Taki cykl zjechać na dół i wrócić to jest minimum godzina, tak że lepiej nic nie zapomnieć z pokoju. W jeden dzień się zdarzyło że wychodzę z mieszkania i widzę taki obrazek przed oczami: Myślałem że się przewrócę:eek:, ale to było na 2 wagony za 15 minut jechałem już w górę. cdn....







