-
Liczba zawartości
7 967 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
99
Zawartość dodana przez SB
-
Ale ja tego nie widziałem i mnie przy tym nie było:rolleyes::, więc mogę to jedynie skwitować uśmiechem i zaprzestać polemiki z Tobą Pozdrawiam
-
To by się okazało jak bym Ci zrobił 2 pary identycznych nart na 89 i 87, tego samego dnia na tym samym stoku w tym samym czasie, mogę się umówić na takie doświadczenie narty dostarczam ja, ale zaznaczam że może to być w Beskidach, Alpach, w żadne Karkonosze się nie wybiorę.
-
No ja nie odczuję, mogę? A jak Ty odczujesz to ja czapka z głowy i gratuluję:
-
Strasznie mnie interesuje jak robisz to podniesienie na 0,5 stopnia, bo ja już przerobiłem ileś narzędzi i szczerze powiem nie trafiłem na nic takiego czym dało by się robić dobrze krawędź dolną, a utwierdził mnie w moich odczuciach Pan Guido Chiarle z Briko, tak więc jeśli podniesienie to zlecam to na maszynę serwisowi, a czy jest to zrobione na 0,5 stopnia:rolleyes::... :stupid:. No to już Ci powiem że ów pan z serwisu to jednak mądrala, co prawda w jednym ma rację że dla nart AM faktycznie kąt boczny to 88,89, ale zapytaj tego pana czy jest w stanie wyczuć różnicę, jak Ci powie że tak, to go spytaj kiedy, skoro całą zimę siedzie w budzie i struga narty. Nie przypuszczam żeby narciarz z segmentu narciarza amatora nawet tego bardzo dobrze jeżdżącego wyczuł różnicę pomiędzy 87 a 89! Ja osobiście robię wszystko na 87, nawet jak ktoś mi powierza narty do zrobienia to od razu mówię że robię na 87 i już, a dlaczego? A dlatego że nie muszę myśleć i pamiętać co na ile było strugane. A dlaczego nie, co stoi na przeszkodzie? Tak...tak... i jeszcze zdecydowanie ładniej będzie wyglądać niesiona na ramieniu przez Krupówki:tongue: Nie zawracaj sobie takimi pierdołami głowy, tylko narty na stok nos przy ziemi i zapierda...sz:rolleyes::
-
Oczywiście że też ta praktyka rodzinnego siadania występuje, tyle że nie jest tak dotkliwa w skutkach jak w naszych przeładowanych ośrodkach, to po pierwsze, po drugie często jest takie wejście z boku(podobnie zorganizowane jak słynne wejścia w SON dla bogatych taryfa x2:tongue:) dla osób pojedynczych. Kilka lat temu jak jeszcze jeździłem na Wielką Raczę to tam widywałem w weekendy didżeja z mikrofonem który jak tworzyły się kolejki to oprócz tego że zabawiał kolejkowiczów(nie bez kozery nie nazywam ich narciarzami:stupid:), to zachęcał do wsiadania na wolne krzesełka. We Włoszech już nie wiem gdzie widziałem taką oddolną inicjatywę społeczną, że jak się zrobiła kolejka to stojący w kolejce dbali o to żeby krzesła hulały w górę pełne, po prostu darli się żeby wsiadać, a jak nie pomagało to darli się personalnie np: "TY W TEJ ŻÓŁTEJ CZOPCE NA CO CZEKASZ, WSIADAJ":biggrin: i to z pokazaniem paluchem o kogo chodzi:biggrin:, jak się Włosi potrafią głośno zachowywać to wiadomo, więc można sobie wyobrazić co się działo i że musiało to być skuteczne:biggrin:.
-
Powiedz mi po co przy krześle wyprzęganym jest potrzebna taśma rozbiegowa? Jak jej nie ma przy krześle nie wyprzęganym to jest faktycznie problem, ale przy wyprzęganym jest konieczna w niewielu specyficznych przypadkach i zmartwię Cię bo w Alpach nie chcę tak procentowo szacować ale często tej taśmy nie ma niż jest. A w Białce...: no cóż... kto bogatemu zabroni:stupid: A nie zauważyłeś że u góry są światełka, normalnie jak na skrzyżowaniu i że to one zarządzają tam ruchem? Ma to tą zaletę że jak ktoś potrafi się sprawnie poruszać i ma refleks to może jeszcze wskoczyć na wolne siedzenia bo jakaś familija ma instynkt stadny i nie dosiądzie się, bo oni muszą razem, nie wiem o co chodzi, czy się boją ze się pogubią, czy obawiają się że te krzesła nie jadą wszystkie w jedno miejsce, czy im inni śmierdzą, czy co, o co...:
-
U góry duje:stupid:
-
Z tym Oberstdorfem to se wymyślili:rolleyes::, przecież z Monachium to kawał drogi, a ośrodek...:tongue: Tego GaPa nie znam, ale jakoś tak nie mówi to do mnie, nawet nie lubię jak tam Puchar Świata gości, to fajne jest ale na Turniej 4 skoczni:stupid: Myślę że wybór padł jakby automatycznie że są w Monachium w Niemczech, więc trzeba poszukać czegoś w Niemczech, z nie zastanowili się że do Austrii jest kawałeczek, a tam w podobnej odległości jak GaPa ośrodków masa, a w takiej odległości jak Oberstdorf to HO!!!HO!!!! Np:Kitzbühel, St. Johann in Tirol, SkiWelt, Steinplatte, to kilka w okolicy tych bardziej znanych, a jest tego jeszcze więcej, dokładając paręnaście km można wylądować w Zillertal, a co się tam do jazdy na nartach znajdzie to raczej nie muszę wymieniać:
-
Kijek to bardzo motywujące narzędzie dydaktyczne, kiedyś w Grossarl chyba to było, mój wówczas 10 letni syn zaczął pokazywać muchy w nosie, bo mu nie dałem w knajpie na "automat"(gra), no i jak wyszliśmy na stok to on sobie pługiem i langsam(a normalnie to wtedy już jeździł bdb.), a my za nim wszędzie czekać:, jak mi nerwy już puściły, jak ruszyłem do niego z kijkiem:eek::... odblokowało dziecko, jak ręką odjął, złożył i odpalił w dół jak się należy:biggrin:
-
Upss... może być problem bo kolega chce na narty już za tydzień:stupid:
-
Sratatata!...jak dzwoniłem do niego w listopadzie to tak samo obiecywał... Tydzień temu(w zeszłą niedzielę) napisałem do niego maila i echo:rolleyes::, pomyślałem jak Marboru powyżej, ale dzięki Aressiemu wiem przynajmniej że żyje i się ma dobrze:cool::
-
Jeżeli jeździsz tylko po trasach to nie jest wymagane ubezpieczenie, wystarczy karta ekuz
-
A ja jednak wolę te z krystaliczną bielą śniegu i przenikliwym błękitem nieba. Mogę tak mieć? Pewnie że mogę, bo i kto mi zabroni, nawet jak bym miał być gorszy...
-
2013 i znów Zillertal :)))))
SB odpowiedział Piotr_67 → na temat → Relacje z wyjazdów forumowiczów na narty
Coś ten śnieg na video tak na żółto zalatuje, myślałem że może stary, ale nie bo na zdjęciach jest biały, chyba obiektyw w kamerce na żółto pomalowałeś:stupid: -
A dzisiaj ma być świeża dostawa białego, tak symbolicznie, niespełna 0,5 metra:smile:
-
Tyle że ja nie mam kamery Drift:tongue:
-
No właśnie, jak już o budowaniu kondycji, to takie zagadnienie, jaka jest różnica w bieganiu a jazdą na rowerze?
-
A wracając do wypadu na -Kubínska-Hoľę, to to ma sens tylko w takim przypadku tak jak pojechał dzisiaj Maciek, czyli z możliwością zakupu karnetu za 50% ceny, bo w normalnej cenie to się robi drożyzna i taki wypad uzasadnienia ekonomicznego nie na żadnego, trzeba sobie wtedy klupnąć młoteczkiem w gówkę, a pieniążki do skarbonki z przeznaczeniem na jedyny właściwy i słuszny cel:rolleyes::
-
Z GoPro to nawet ten dźwięk jakiś taki jest jak z słoika pustego:stupid: A ten śnieg, to po prostu jest tetro, to zapewne efekt zamierzony:tongue:
-
Nie no bywam, ale jakoś nie potrafię tego postrzegać w różowym świetle:rolleyes::, już mam swoje latka i co miałem wyciorać na naszych górkach to już dawno wyciorałem i na dzień dzisiejszy najbliższa górka która mnie kręci jest ok 600 km:cool:: A jak coś z garażu chcesz, to nie ma problemu, podjedź:smile:
-
No iii....???? No nie wierzę że nie pojechałeś jeszcze na Dębowiec:stupid: Czekam na relację w temacie Polska/warunki:tongue:
-
Chyba pod kościół, bo one prawie jak z kastetem: Tu mój test tych rękawiczek: http://www.skionline.pl/forum/showthread.php/6101-R%C4%99kawice-firmy-LEKI?highlight=leki
-
To dość ciekawie wygląda, miałem się temu okazję kiedyś będąc w Val di Fassa przyjrzeć, bo trasy poza miejscowościami do narciarstwa biegowego istnieją i są utrzymywanie na bieżąco(ratrakowanie, frezowanie śladów), natomiast na Marcialonga trzeba to wszystko połączyć w jedna długą trasę, więc ciężarówkami przywozi się śnieg do miasta i układa trasę przez centrum miejscowości:biggrin:.
-
Mam teraz rękawiczki z skóry i nie jestem zadowolony, bo najzwyczajniej przemakają błyskawicznie:mad::
-
A dlaczego jak śnieg zejdzie? Co ma być trening, czy rekreacja:biggrin: A pewnie jak się jeszcze w między czasie rozpada to będę Cię musiał do Bielska odwieźć razem z tym rowerem:stupid: Dziewczyny do mnie do pracy śmigają na rowerach bez względu na porę roku na 7 rano i nie zdarzyło się żeby się spóźniła bo śniegu po kolana, a nieraz jest tak że rower na plecach niesie:eek:.







