Hand made -za to zazwyczaj płaci się więcej,uznając ,że jest to lepsza jakość.
Ale jest jeden warunek,
Rzemieślnik wykonujący swoją robotę musi po trosze być artystą.
Cóż po ręcznym ostrzeniu nart jeśli do serwisu zatrudni się ślusarz umiejący jedynie władać pilnikiem.
Jest w tej dziedzinie troszkę "zakamarków" które trzeba zgłębić zanim weźmie się nartę na warsztat.
Jeśli więc ktoś dał ręcznie ostrzyć narty "ślusarzowi" i źle mu się jeździło a innym razem dał na maszynę i jazda była cudowna to oczywiście napisze ,że ręczne ostrzenie jest do niczego.