Właśnie wróciłem z cieszyńskiego teatru,gdzie w ramach odchamiania słuchałem Artura Andrusa.
I jak mówi przysłowie,...
Podróże (choćby te 30-to kilometrowe) kształcą. :happy:
Troszkę twórczości Artura Andrusa znam.Ale szantę narciarską słyszałem po raz pierwszy.:shocked:
Miło się słuchało,takiego narciarskiego wątku.
Może i Wam się spodoba.
A może Artur Andrus jest w błędzie i jest więcej piosenek o nartach czy narciarstwie.