Dzisiaj jadąc na Harende nastawienie miałem na jazdę gigantową (promień ustawiony na 17m), ponieważ myślałem, że cały stok jest w eksploatacji. Na miejscu okazało się, że szerokość jest za mała. Zmieniłem promień na 15m i z powodzeniem jeździło się średnim i krótkim skrętem.
I taka refleksja się pojawiła, że Mitek ma rację pisząc, że na każdych nartach da się pojechać, tak jak się chce. Po co w takim razie poszukiwania nart wśród grup all-round, allmountain, race, czy jakich tam jeszcze. Trzeba wziąć narty, których jakości jest się pewnym i podobają się.