-
Liczba zawartości
3 473 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
46
Zawartość dodana przez Bończa
-
Zdecydowanie nie jest to jakaś szczególna akcja - po prostu działo się to w tą sobotę w nocy, kiedy ja na przykład siedziałem sobie w kinie pod gwiazdami, a oni tam w 17 osób z noszami po szlaku dymali. Książka Jagiełły zapewne zawiera niejeden ciekawy opis akcji. Trzeba zakupić i przeczytać. O pierwszych akcjach można przeczytać obecnie w oryginalnych dziennikach wypraw Zaruskiego z 1909 po Rafała Malczewskiego i jego towarzysza, który zginął oraz innych z pierwszych wypraw TOPR po turystów. Wystawa w siedzibie TPN przy Rondzie.
-
Przez szacunek i uznanie dla TOPR i w roku ich 100 lecia zamieszczam przykład akcji z sobotniej nocy pod Rysami. Ze szczegółami opisała to Gazeta Krakowska piórem P. Bolechowskiego: "Dwie Belgijki, które w sobotę wraz z grupą przyjaciół wybrały się na Rysy, nie spodziewały się, że ich wycieczka tak się zakończy. W górach zastał je wieczór. Kobiety poślizgnęły się na płacie śniegu i zjechały w dół. Po ośmiogodzinnej, brawurowej akcji Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego znalazły się w szpitalu. Godz. 20.40. W dyżurce TOPR przy ul. Piłsudskiego w Zakopanem dzwoni telefon. To zagraniczni turyści. Po krótkiej rozmowie dyżurnemu ratownikowi udaje się ustalić, że grupa ludzi schodziła z Rysów. Opowiadają, że idąca z nimi kobieta poślizgnęła się na płacie śniegu i zjechała w dół kilkadziesiąt metrów. Żyje i jest przytomna, ale potrzebuje pomocy. Zresztą słychać, że grupa Belgów jest totalnie spanikowana. Dyżurny ratownik dzwoni na lądowisko przy zakopiańskim szpitalu. Może uda się błyskawicznie poderwać maszynę i w rejon zdarzenia wysłać śmigłowcem grupę ratowniczą. Krótka wymiana zdań i konsultacja, co robić, bo bezpieczeństwo załogi helikoptera też jest ważne. Ściemnia się, w dodatku do TOPR dociera informacja, że Czarny Staw pod Rysami jest przykryty mgłą. – To zła wiadomość dla czekających na pomoc, bo wiadomo już, że trzeba będzie samochodami przerzucić ratowników pod schronisko w Morskim Oku i dalej już podchodzić w stronę miejsca zdarzenia – relacjonuje kierujący wyprawą Roman Szadkowski z TOPR. Godz. 20.50. Dyżurny ratownik błyskawicznie szykuje grupę na wyprawę – znajduje się w niej 11 ratowników. Do samochodów terenowych pakowane są nosze i całe niezbędne wyposażenie, m.in. 50-metrowe zwoje lin, pętla i karabinki. Od wezwania mija zaledwie kilka minut, gdy w stronę Morskiego Oka ruszają samochody TOPR. Godz. 21.15. Ratownicy docierają nad Morskie Oko, zaczynają rozładowywać sprzęt. Jest już zupełnie ciemno. Wszyscy się śpieszą, bo wiadomo, że to dopiero początek trudnej nocnej akcji .Najpierw w stronę Belgów wychodzi ratownik dyżurujący w schronisku w Morskim Oku. Wiadomo już, gdzie należy szukać ludzi czekających na pomoc. Znajdują się w rejonie Żlebu pod Rysami. 11 ratowników, objuczonych kilkudziesięcioma kilogramami sprzętu i noszami, rusza spod schroniska w stronę Rysów. Początkowo idzie się po łagodnych, kamiennych schodach, które później podchodzą do góry w stronę Czarnego Stawu. Przeciętny turysta już tu może dostać zadyszki, ale grupa mocnym tempem idzie dalej. Czas ucieka, a ratownicy TOPR wiedzą, że pomocy potrzebuje cała grupa turystów, którzy są zszokowani po wypadku koleżanki. Ich też trzeba będzie spokojnie sprowadzić w dół. Godz. 23.03. TOPR-owcy dochodzą do Belgów. Poharatana turystka jest jakieś sto metrów od szlaku, w rejonie tzw. balkonu. Poraniona Belgijka, nie chcąc zrobić fałszywego kroku, cierpliwie czeka na pomoc. Również reszta towarzystwa nie próbuje w ciemności dojść do koleżanki. Ratownicy szybko dochodzą do poszkodowanej, opatrują ją i... okazuje się, że pomoc potrzebna jest także drugiej poszkodowanej. Już po wypadku pierwszej turystki i zaalarmowaniu TOPR, inna kobieta z grupy potknęła się i poślizgnęła. Upadła i również odniosła dotkliwe obrażenia. Czeka na pomoc nad progiem Kotła pod Rysami. Ratownicy idący na pomoc Belgom nie wiedzieli o tym zdarzeniu. – Na miejscu krótka narada i decyzja: potrzeba więcej ludzi – mówi Roman Szadkowski. TOPR-owcy szybko ściągają kolejnych siedmiu ratowników. Ostatecznie w nocnej akcji pod Rysami bierze udział 17 osób. Trzeba ostrożnie znieść w dół na noszach dwie ranne kobiety. Noc jest chłodna – w Zakopanem jest zaledwie +7 stopni Celsjusza, a wysoko w Tatrach znacznie zimniej. Do tego wiatr robi swoje i zimno jest wyjątkowo dotkliwe. Godz. 23.45 rusza transport pierwszej rannej osoby. Znoszenie w dół ciężaru na noszach jest nie lada sztuką. Około godziny później w dół rusza grupa ratowników transportująca drugą ranną. Godz. 3. Wszystko idzie bardzo sprawnie i pierwsza grupa ratowników z poszkodowaną jest przy schronisku w Morskim Oku. Godz. 4. Ratownicy sprowadzają w dół drugą poszkodowaną osobę. Godz. 4.30. Samochody TOPR docierają do Zakopanego, kiedy już powoli zaczyna świtać. Ale najważniejsze, że się udało i obie pechowe turystki trafiły do zakopiańskiego szpitala. Mają ogólne obrażenia ciała, ale ich stan jest dobry. "
-
Figurka na tort weselny dla narciarzy
Bończa odpowiedział grażyna → na temat → Chcę Wam o tym powiedzieć
Dlatego chciałem zadać pytanie gościowi z innej planety, o poziomie umiejętności "9" - bo myślałem, że jako amator coś przeoczyłem. Miał w profilu wpisane kije Lange! Ale JC go wysziftował -
No właśnie - przecież nie chodzi o rzeczoną Szymoszkową, bo to samo może stać się np. w Swieradowie, Witowie, czy innej Kasinie.
-
Ale była jazda!!! Heidfeld ryzykownym manewrem pokonał Roberta. Ci z bmw powinni być zadowoleni.
-
Góralka, która posiada działkę ok. 70 metrów od wyciągu na Szymoszkowej dostała wstępną zgodę władz Zakopanego na budowę domu. Oprócz tego jakowyś deweloper ma też tam działkę i zamierza budować osiedle apartamentów. Tak więc kolejna trasa narciarska będzie funkcjonować, albo z utrudnieniami, albo niedługo w ogóle, jeśli kolejni właściciele gruntów wystąpią o WZ. Szczegóły tej sprawy możecie przeczytać tutaj
-
Figurka na tort weselny dla narciarzy
Bończa odpowiedział grażyna → na temat → Chcę Wam o tym powiedzieć
No, ja też chciałem się dowiedzieć gdzie kije Lange można kupić? -
Daniel Albrecht kontuzjowany Ma chłop pecha: "Pech nie opuszcza narciarza Daniela Albrechta, który w styczniu uległ poważnemu wypadkowi podczas zawodów, a następnie przez dwa tygodnie był utrzymywany w śpiączce i dopiero pod koniec kwietnia opuścił szpital. W piątek szwajcarski alpejczyk przewrócił się podczas jazdy na rowerze i doznał urazu prawego nadgarstka. Z tego powodu rehabilitację musi wstrzymać na trzy tygodnie. Albrecht poddał się specjalnie dla niego opracowanemu programowi rehabilitacyjnemu. Planował, że za dziewięć tygodni będzie mógł rozpocząć trening narciarski. 22 stycznia Albrecht uległ wypadkowi podczas treningu zjazdu przed zawodami Pucharu Świata w Kitzbuehel. Przy prędkości 140 km na godzinę stracił kontrolę nad nartami, przeleciał około stu metrów i tuż przed linią mety spadł na plecy. Stracił przytomność. Przez 20 minut był opatrywany na miejscu, po czym helikopterem przewieziony został do szpitala, gdzie odzyskał świadomość. Tam też lekarze wprowadzili go w stan śpiączki farmakologicznej, z której wybudzono go po dwóch tygodniach. W szpitalu spędził ponad trzy miesiące, chudnąc w tym czasie o dziesięć kilogramów. 29 kwietnia opuścił klinikę w Bernie, a w czerwcu zaczął biegać i jeździć na rowerze. Albrecht w 2007 roku został mistrzem świata w superkombinacji. W dorobku ma cztery zwycięstwa w Pucharze Świata - trzy w gigancie (dwa w sezonie 2008/09) i jedno w superkombinacji." PAP
-
Figurka na tort weselny dla narciarzy
Bończa odpowiedział grażyna → na temat → Chcę Wam o tym powiedzieć
SB - Ty mi tu "jedziesz" cytatami z jednego z mądrzejszych górali, a ja wnosiłem z Twoich poprzednich postów, że górali nie trawisz? Widzisz, jak to można się pomylić. Mea culpa! -
Figurka na tort weselny dla narciarzy
Bończa odpowiedział grażyna → na temat → Chcę Wam o tym powiedzieć
Ks. Józef:) -
Co Ty pierdzielisz! RedBull lata na RenaultRS27 i wygrał dzisiaj trening:)
-
Wkurza mnie ten niemiecki przemysł samochodowy;)
-
Figurka na tort weselny dla narciarzy
Bończa odpowiedział grażyna → na temat → Chcę Wam o tym powiedzieć
Reasumując może: Lewy weźmie na wstrzymanie trochę, SB przeprosił za "syf" i się "wyluzuje", no i wracamy do trzymania poziomu forum - merytorycznie, przyjaźnie, bez kategoryzowania. -
Jeżdżą od 40 minut. Pogoda jesienna. Robert czeka w garażu.
-
Dużo się zmienia w Zakopanem w kwestii edukacyjnej i estetycznej. Za sprawą TPN został zrekultywowany teren w Kuźnicach - dawniej należący do rodziny Homolaców, a później siedziba rodziny Zamoyskich, który to hr. Władysław Zamoyski kupił na licytacji dobra zakopiańskie. W ten sposób ziemie te zostały w polskim posiadaniu Polecam odwiedzenie tej przestrzeni oraz wystaw stałych o Zamoyskich i faunie Tatr. Jest też wystawa poświęcona doktorowi Chałubińskiemu, jego góralskim przyjaciołom - przewodnikom, którzy pierwsi Zakopane i Tatry odkrywali. Ale najwspanialsza obecnie i warta odwiedzenia również przez narciarzy jest wystawa "Tatry - Czas Odkrywców" w Dworku Kulczyckich na Kozińcu. Jest tutaj przedstawione 120 lat historii poznawania Tatr poprzez prezentacje malarzy, fotografie pierwszych odkrywców, aż do taternictwa i narodzin narciarstwa oraz powstanie Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego. Wiele ciekawych i autentycznych eksponatów narciarskich, artystycznych. Ciekawostką cenną szczególnie jest aparat fotograficzny, który miał ze sobą w dniu śmierci pod lawiną w 1909 Mieczysław Karłowicz - jeden z największych kompozytorów polskich, narciarz, taternik. Wystawa jest do 25 października, później jedzie do Turynu. Link do opisu i zdjęć wystawy
-
Podają w Wiki, że ma wysokość 3203 m - także gratulacje! Pierwsze wejście w 1828 roku Johann Entacher
-
Gdzie i kiedy zaczynamy
Bończa odpowiedział hucu → na temat → Relacje z wyjazdów forumowiczów na narty
No rzeczywiście:D zobaczyłem, że to post w dziale wyjazdy, więc gdzie mnie tam to takiego działu... A tak jeszcze apropos Szczyrbskiego - wiadomość z przed paru godzin: "Szczyrbskie Jezioro w półfinale konkursu Siedem Cudów Natury Położone po słowackiej stronie Tatr Szczyrbskie Jezioro obok polskich Mazur i Puszczy Białowieskiej obok 77 innych miejsc awansowało do półfinału konkursu Siedem Cudów Natury. Tak zdecydowali internauci z całego świata, którzy głosowali od kilku tygodni. Tatry w konkursie reprezentowane były właśnie przez Szczyrbskie Jezioro. Ma ono powierzchnię prawie 20 hektarów i głębokość 20 metrów. W okolicach znajduje się zespół skoczni narciarskich. Dla porównania Morskie Oko ma prawie 35 hektarów. Kolejny etap konkursu przewidziano na 21 lipca. Wtedy organizatorzy rywalizacji wybiorą 28 miejsc, które przejdą do finału. Do 2011 roku będą one walczyć o miano jednego z siedmiu cudów natury." Moim zdaniem, nasze stawy w Tatrach są bardziej urokliwe - wczoraj byłem na spacerku nad Czarnym Stawem Gąsienicowym, a parę dni temu w Szczyrbskim Jeziorze i porównanie zdecydowanie na naszą korzyść. Sorry za off topic. -
Gdzie i kiedy zaczynamy
Bończa odpowiedział hucu → na temat → Relacje z wyjazdów forumowiczów na narty
Fajny temat poruszyłeś. Zajrzałem do kalendarza i poprzedni sezon zacząłem 22 listopada w Szczyrbskim Jeziorze. Myślę, ze ten będzie podobnie na Słowacji rozpoczęty. Zima zazwyczaj tam już okrutna w listopadzie. -
Brzmi wszystko okropnie - mówię o diagnozie. Ale dwa tygodnie tylko o kulkach już optymistycznie. Powodzenia w rehabilitacji.
-
Figurka na tort weselny dla narciarzy
Bończa odpowiedział grażyna → na temat → Chcę Wam o tym powiedzieć
Lewemu się chciało przedstawić tą oczywistą oczywistość , za co z mojej strony dzięki. Nie ilość postów, staż i inne pierdoły, a wiedza na dany temat, połączona z życzliwością wobec innych ludzi - uczestników forum, to dla mnie najważniejsze sprawy. Pozdro! -
Figurka na tort weselny dla narciarzy
Bończa odpowiedział grażyna → na temat → Chcę Wam o tym powiedzieć
Usunąłem linka do aukcji z tym fajansem. A reszta postów, jak najbardziej merytoryczna - o wyższości starych użytkowników nad nowymi lub odwrotnie. -
No, ja bym jeszcze parę lasek zaprosił!
-
Czytałem ten tekst, ale go nie przenosiłem na forum, bo on nic nie wnosi nowego. Oni tak co roku dyskutują o Nosalu (Strama z COS) i jest jak zwykle:) Ale, jak już Maria pisała - nie wiem czy zmiany są potrzebne - wszystko hula:D , jak na Silverstone z F1 i niech tak będzie.
-
Taki letni temacik poruszam - pytanie do bardziej wnikliwych obserwatorów. Wczoraj z odległości obserwowałem stację Małe Ciche i zobaczyłem, że pojawiła się tam druga przecinka w lesie od drogi u góry stacji. Mogłoby to sugerować, że powstanie tam wyciąg. A może ta przecinka już była - jakoś nie mogę tego sobie przypomnieć. Może ktoś pamięta? Tutaj mapka o które miejsce chodzi - mapka satelitarna
-
Dobrze wypada Rajd Polski w TV. Dużo kibiców i szybkie odcinki ze skokami - całkiem fajnie. Sebastian miał pecha - "odkrył" zakopany w piachu pieniek, uderzenie, połamane zawiasy i pobocze bez dachowania. Dobrze to było widać zarówno z wewnątrz samochodu C4, jak i na filmie. Dzisiaj jedzie dzięki super rally i wygrał pierwszy odcinek. Chwała mu za to - atrakcja dla kibiców pozostaje. Hołek walczy nieźle i zbliża się do Rautenbacha - gdyby go minął będzie na wspaniałym 8 miejscu. No, ale poczekajmy. Hirvonen jest dobry. Brawo Hołek! świetnie pojechał 2 odcinek i jest w generalce ósmy!







