Kasprowy Wierch
Jak to na Kasprowym bywa , nie obeszło się dzisiaj bez małego "żarciku" prima ze strony PKL. Otóż o 7.30 w Kuźnicach usłyszeliśmy komunikat: "kolej z powodu awarii nie kursuje do odwołania":D. Paru nerwowych:eek: ruszyło na Słowację, inni do Białki, paru z buta do góry. Ja i jeszcze paru poczekaliśmy do 8.15, kiedy kierownik obwieścił, że jednak pojedziemy. Tak więc z małym poślizgiem rozpocząłem od Gąsienicowej - warunki dobre w tym sensie, że kalafiory po ratraku były plus twardy śnieg - trzeba było uważać. Po kilkudziesięciu minutach śnieg został rozjeźdżony i latało się już przednio. Potem przejazd do Goryczkowej, gdzie było do 12 tej bardzo dobrze. Później śnieg już trochę cięższy. Otwarto możliwość jazdy poza trasą w obszarze od wyciągu krzesełkowego na lewo (jadąc do góry), więc paru śmiałków (raczej snowboard) pomykało tam, ale na skały trzeba uważać.
Karnety wprowadzili całodniowe po 70 zł i czterogodzinne po 50 zł. Wjazd na górę 30 zł.
Dla wybierających się w weekend - maja być zawody Politechniki Warszawskiej w Gąsienicowej.