Meander Ski Park Oravice
Z przyjemnością piszę dobrą recenzję z wyjazdu do Oravic w Tatrach Zachodnich.
Dzisiaj wyjechałem późno - wahałem się czy jechać dziś na narty z obawy przed ilością luda, ale okazało się, że przynajmniej na Słowacji jeździ się na bieżąco.
Od 10.45 do 13.45 - 3 godzinny karnet w cenie 15.60 Euro kupuje się bez kolejki i płaci czym tam akurat się ma (karta, pln, euro, dolar itd). Sedaczka Dopelmayer z siedzeniami chyba skórzanymi i miękkimi, także można się komfortowo rozkoszować fajnymi widokami Tatr.
Trasa ma chyba około 1200 metrów, początek płaski, na którym można poćwiczyć jazdę na językach, a później przechodzi w typowo czerwoną trasę, która ma dwa warianty. Na tym odcinku trzeba dość mocno popracować, także w sumie dla mnie OK.
Warunki dzisiaj były wzorowe, bez przetarć i kamieni, tak jak na otwarciu tydzień temu. Armaty pracują, ale są ustawione tak, że zaśnieżają następne tereny narciarskie, nie powodują dyskomfortu dla narciarzy.
Zaplecze stanowi dość fajna restauracja z bardzo przyzwoitymi toaletami, obok szkoła narciarska, w której można poćwiczyć z Małgorzatą Tlałką.
No, a potem dla chętnych baseny termalne.
Dodam, że obok powstała stacja Ski Vitanova już działa, ale nie skorzystałem dzisiaj z obawy przed prowizorką pierwszych dni po otwarciu.
Reasumując, cały ten region: Rohace, Meander, Vitanova - staje się całkiem fajną alternatywą dla zatłoczonych czasami ośrodków w Polsce.
Z narciarskim pozdrowieniem:)
[YOUTUBE]r0z_I7BK8Hs[/YOUTUBE]