Nie bój, nie bój - cytując za "Misiem" Bareji. Teraz ropka mocno potaniała i rura mam nadzieję zmięknie im nieco.
Co do speedwaya to wydaje mi się, że tak jak kiedyś u nas, w Rosji teraz opiera się to na entuzjazmie prywatnych sponsorów, którzy "szaleją" z kasą z miłości do czarnego sportu. Jak ktoś stanie przy prostej i zobaczy jak goście 100 km/h wchodzą w zakręt bez hamowania, to nie ma bata, aby się nie zakochał