No cóż cenzura to niestety cenzura:(
A co do blokowania to nie bardzo rozumiem czego się obawiasz?
Knajpę najlepiej otworzyć w miejscu gdzie są już inne, to samo z salonem samochodowym, jedynie chodzi o to aby utrzymać wysoki poziom i tym samym przyciągnąć do siebie potencjalnych klientów konkurencji. To forum jest na tyle atrakcyjne, że naprawdę nie potrzeba uciekać się do takich chwytów z minionej epoki. Myślę, że jeżeli z jakichś względów (odpukuję w niemalowane:)) popsułaby się atmosfera tego forum, to elementy przymusu bezpośredniego i tak by nie pomogły.
W końcu internet to forum nieskrępowanej wymiany myśli:)
Rzeczywiście mogę tak zrobić, ale chodzi mi o zasadę.
Moja śp. Babcia mówiła: "Nie chodzi o te śliwki, tylko po coś tam wlazł?"
A tak na marginesie skionline zgromadziło na terenie Czech tylko 2 kamery, a onet`owi udało się 32 (chyba znacząca różnica); w innych jest porównywalnie.
Od pewnego czasu występują kłopoty z moim podpisem.
Umieściłem w nim moim zdaniem przydatne innym użytkownikom linki, ale od dłuższego czasu występują kłopoty z jednym z nich: kamery. Wszelkie próby napraw kończą się komunikatem:
Problem polega najprawdopodobniej na tym, że mój link prowadził do zbioru kamer na stronie `onet.pl`, a na stronie skionline tez jest coś podobnego i najprawdopodobniej nastąpiła cenzorska blokada.
Czy rzeczywiście jest to konieczne?
Babiniec, Czarna Góra, Kamienica, Karpacz-Kopa, Łysa Góra, Rzeczka-Sokolec, Szklarska-Szrenica, Świeradów, Zieleniec i ogólnie Czechy.
Myślę, że na początek starczy.
Po uwzględnieniu moich "parametrów"
czerwony ludzik poleca: 6,5
czarny ludzik proponuje: 8,0
ja stosuję od dłuższego czasu 7,5 i jest dobrze
Chociaż zastanawiam się, czy ze względu na to, że coraz dłużej nie jestem juniorem, nie powinienem coś zdjąć.
To fragment wywiadu jakiego udzieliła dla Gazety Wyborczej
Dla wszystkich zainteresowanych Kasią Karasińską, podaję link do strony jej klubu, gdzie można znaleźć więcej na temat jej i zaplecza treningowego.
JC nie o to chodzi.
Miałem ochotę to mieszkałem tutaj, bo chciałem być jak najbliżej wyciągu, ale co to zmienia.
Ustawiłeś finansową poprzeczkę wysoko i ja to rozumiem i nie zamierzam tego kwestionować, broniłem się jedynie przed w sumie nieprzemyślanymi atakami.
Czy to naprawdę nie jest do policzenia:
1 dzien pobytu: ~250,-
1 dzień szkolenia: ~100,-
i o te proporcje mi głównie chodziło.
Jeszcze raz powtarzam: nie uważam, że szkolenie jest drogie!!!! (grubiej się nie da)
Moim celem było głównie to: czy rzeczywiście taki wyjazd musi się łączyć z pobytem w hotelu***?