Chyba suma sumarum nie bardzo jest się co czepiać.
To funkcjonuje tak, że po przerwie spowodowanej (szkołą, pracą, wyjazdem, odpoczynkiem, inne)* delikwent (w tym i ja:)) siada do komputera i odrabia "zaległości", a jak jest sam na forum to nagle okazuje się, że jest jego królem.
Póki nie odpowiada sam sobie nie jest źle:D:D:D
-----------------------
*niepotrzebne skreślić