Maxim
Użytkownik forum-
Liczba zawartości
105 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
1
Zawartość dodana przez Maxim
-
Gratulacje za stworzenie tego tematu. Można dyskutować mniej lub bardziej poważnie ale czasem z tej dyskusji wyrasta fajna inicjatywa i mocno będę kibicował osobom które by podjeły taki temat na poważnie a może również bym się przyłączył. Parę lat temu pewien znajomy również zaproponował stworzenie spółki akcyjnej w pewnej bardzo niszowej branży przemysłowej i prosił o wejście w akcje, wielu mu kręciło kółeczka na czole ale było kilkanaście osób które weszły w akcje , jedni po kilka , inni po kilkaset akcji. Ta spółka trwała ponad 10 lat, były lata gdzie otrzymywaliśmy niezłe dywidendy / które dawno przerosły nasze wkłady /, w ubiegłym roku sprzedaliśmy ją. I moim zdaniem taka inicjatywa może się powieść ale musi byc czytelnie rozpisana i chyba nie wyciąg jest najważniejszy ale stok i możliwość inwestycji na nim / zezwolenia, ekoterro...ści, itp. Z pewnością pod skrzydłami SKIONLINE.PL łatwiej można by zainteresować jakąś gminę np do wniesienia aportem gruntu , lub innych działań. Życzę z całego serca aby kiedyś się coś takiego stworzyło, mnie bardziej by się marzyło np w Beskidach. Pozdrawiam
-
Dla mnie Extra fotki, faktycznie mogę tylko pozazdrościc tych treningów, szczególnie SLa. , gigant mnie mniej bawi. Pozdrawiam
-
Zgadzam się z kolegami SB, Bończą, Figo i Johny Narciarz - na Pilsku obecnie można się tylko rozczarować. Ja na prawdę tę górę kocham , tam i w Szczyrku wychowałem się narciarsko, ale tam jest DNO!!!!, w stosunku do możliwości i co te góry oferują / Pilsko , Szczyrk / nic nie robią, trasy są nie przygotowane. Wiem, zaraz niektórzy zaczną pisać że ekolodzy itd itp / nawet dzisiaj chyba na gazeta pl, pisali o zablokowaniu naśnieżania pilska przez gaję / ale to ich nie usprawiedliwia że trasy są nieprzygotowane, i mają nas w du...... Niech trochę przyłożą się do ratraków, parkingów, możliwości ustawiania tyczek, i paru innych prozaicznych spraw ale dla narciarzy ważnych to wtedy będziemy pisali pozytywnie o tej górze, bo czasem nie tylko warunki śniegowe są ważne ale także podejście / pozytywne / jej Włodarzy się liczy. Ja na Pilsko zasze co roku wracam , ale od paru lat mnie rozczarowuje i jest to 1-2 przyjazdy w sezonie, a chciełbym tam wpadać częściej - tylko po co? aby być lekcewarzonym, abym miał wrażenie , że mają mnie za frajera - my nic nie przygotujemy a on i tak przyjedzie? Niestety , ale moi przedmówcy to podsumowali- słowacja i alpy za tą kase dają 1000% lepsze warunki. pozdrawiam
-
Witaj na forum, a JC się nie przejmuj, On jak stary dobry ojciec - raz nagrodzi , raz ukarze. pozdrawiam
-
Cześć! I masz rację, często są takie tematy zastępcze, jak nie mają newsów to piszą takie bzdury, po co się wysilać i napisać coś pozytywnego , wierszówka i tak idzie na konto. pozdrawiam
-
Witaj! A było tak w latach 80 tych , umywalnia była nie ogrzewana i rano trzeba było stuknąć aby była ziiiiimna woda, zęby same wypadały w czasie mycia! Ale tej atmosfery starego schroniska nigdy nie zapomnę, i super koleżeństwa. pozdrawiam
-
Dla Wszystkich do przemyślenia w nawiązaniu do mojej powyższej wypowiedzi i zrównywania wszystkich do jednego , jak nas traktują, niestety również media i pseudoredaktorzy poniższy link http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,8869971,Wielki_wyscig_od_sylwestra.html Jak w większości w POLSCE , redaktorek pisze totalne bzdury, zamiast rzetelnie zebrać dane i napisać dobry analityczny artykuł. Ja się cieszę że nareszcie na drogach które są do tego przystosowane mogę jechać szybciej. A Pan redaktor mógł napisać że większość wypadków / które w tych statystykach istnieją / jest na drogach wąskich, gdzie drzewa są o metr albo tylko kilka centymetrów od pasa ruchu i są posadzone w odstępach co 3-4 metry / bronią ich eko .....itd / , dziury i nierówności są gigantyczne, i można by jeszcze wiele wymieniać. Nie , nałatwiej tak jak w tym artykule napisać że będziemy mieli najszybsze drogi , i jakie to jest zło ta prędkość, tak samo jak w narciarstwie jeden spowoduje wypadek a my wszyscy poniesiemy odpowiedzialność.
-
Witam! Czytając ze zrozumieniem co napisał Wirez, to się z nim zgadzam , bo dlaczego my wszyscy narciarze mamy cierpieć wszelkie ograniczenia / zakaz alkoholu, kaski itd,itd / z powodu idiotów powodujących wypadki, dlaczego mam być podciągany pod wspólną kategorię - narciarz= potencjalny idiota na stoku?. Jeżdżę na nartach wiele lat, wypijam piwko, jak walnę glebę to mam do siebie pretensje , mój syn zawsze używa kasku , ja okazjonalne jak potrzebuję, i jest wszystko OK. Po co ktoś kto siedzi w sejmie, nigdy nie miał nart na nogach i był może 2 razy w górach , walczył o demokrację ale nie wie co znaczy demokracja i wolność i jest wrednym jeb.....ym szkodnikiem w POLSCE ma mi wskazywać czy mogę wypic to piwo czy mam już iść na leczenie AA / a on sam chleje i ma prawo w dup...e. Tu wiele osób jest oburzonych, chce zakazów itp , itd. Ludzie , nie na tym to polega - niech ten wybraniec narodu z PO, PIS, SLD i jakkolwiek by się to nazywało , wreszczie powiedział na głos i do tego doprowadził , że każdy w jakimkolwiek będzie stanie ma odpowiadać za swoje czyny, potrąciłeś na stoku, samochodem, rowerem, koniem - jest TWOJA wina to odpowiadasz i płacisz odszkodowanie poszkodowanemu nawet dożywotnio!!!. A dzisiaj - wpieprzają nas do jednego wora i wszyscy jesteśmy : pijanymi narciarzami, rowerzystami i kierowcami. LUDZIE , zastanówcie się czasem co piszecie, bo później właśnie tak was traktują te ELITY WŁADZY. Moje motto, rób co chcesz tylko nie krzywdź innych, pomagaj im i jak najwięcej się uśmiechaj , czyli w przełożeniu narcierskim, jeżdżę , uważam na innych aby im nie zrobic krzywdy i bawię się narciarstwem. A na PILSKO wchodziłem w latach 80 tych z plecakiem, nartami, tyczkami piechota i spałem w dawnym sronisku gdzie wodę do mycia rabałem w umywalni młotkiem, ale wolę jak jest krzesełko i mogę wjechać, a co do możliwości zagospodarowania PILSKA i jak to pięknie mogłoby być to można książkę napisać - z głównymi bohaterami w Warszawie / ci powyżej / i z eko terror leniwcami. pozdrawiam
-
Nawiązując do tematu Pseudoekologów, to mnie ciekawi zawsze, dlaczego walczą z drogami, wyciągami i podobnymi inwestycjami. Chcą ekologi, proszę bardzo niech walczą np o składowiska sortowanych odpadów w takich miejscowościach jak Szczyrk, Wisła , Korbielów itd. Będąc w Austri na nartach i wynajmując domek najbardziej bawiło mnie ale równiez wzbudzało szacunek podejście właściciela tego domku, jak zdawaliśmy domek to nie patrzył czy może coś zgineło albo uległo zniszczeniu, jego interesowało czy posortowaliśmy śmieci / a było tego z 8 gatunków / , a jak sami to zawieźliśmy do takiej miejskiej sortowni / odbierali za darmo / i nie musiał płacić za wywóz to był przeszczęśliwy. Większość mieszkańców tej miejscowości dowoziło samodzielnie te posegregowane śmieci / dla nich były to oszczędności /. W Polsce nie widziałem jeszcze takiej sortowni, możliwości darmowego dostarczenia tam odpadków i podobnych inicjatyw proekologicznych. Pozdrawiam naszych wspaniałych lenio-ekologów.
-
Tak w nawiązaniu do mojego tematu - dlaczego slalom a nie gigant , chyba dziecięce wspomnienia! W latach 70-tych , około 1976 ,śmigałem na metalkach alu 1000 i butach Tatrach / katorga gorzej niż galernik /. 14 dni wakacji w Wiśle , stok Partecznik i .... slalom ustawiony obok wyciągu orczykowego , Gość na nartach Volkl / seledynowe, całe pokryte znakami firmy - do dzisiaj nie wiem jak ten model się nazywał / , buty San Marco, spodnie do slalomu granatowo-czerwono-białe / produkcji polskiej / , sweter również do slalomu / dla roczników powyżej 1980 - spodnie i sweter miały takie gąbki-ochraniacze /. I zasuwał na tym slalomie / ludzie to był dla mnie BÓG /. Panowie , to mi się śniło po nocach, po roku dostałem od rodziców takie spodnie i / ulga / nowe buty Kastinger , na tamte czasy kosmos. I chyba dlatego mam sentyment do slalomu. To smieszne , ale prawdziwe, te roczniki tak mają. pozdrawiam
-
Cześć! Giganty z pomiarem czasu za darmo z tego co pamietam to były na Stożku w Wiśle, Pilsku Kamiennej w Korbielowie, chyba na Czantorii w Ustroniu. Slalomów nie ustawiali nigdzie / temat na forum - własne tyczki - a szkoda /. pozdrawiam
-
Właśnie w tym problem, że lubię specjalny i chciałem się doszkolić. Gigant z pomiarem był na Stożku i chyba na Pilsku. Chyba jednak pomyślę o zakupie tych kilku krótkich tyczek, może da się parę razy w sezonie na nich pośmigać. A tak nawiasem mówiąc dawniej na zwykłych kijach a więcej było ustawionych slalomów , ja przynajmniej pamiętam na miziowej, w szczyrku na bińkuli, na czantorii, a teraz problem, niestety w naszej obsłudze turysty wszystko kuleje od wyciągów aż po dobrą wolę ich gestorów. pozdrawiam
-
Nie, na sępa nie jeźdżę , zresztą te grupy były bardzo miłe, ale niestety ich wyproszono z tymi tyczkami mimo , że zajmowali dosłownie pas 2 metrów od lasu. Dlatego się pytałem jak z tymi zezwoleniami. W Austri to nie był stok dla klubów / takie też widziałem/ to był stale rozłożony slalom dla każdego obok takiego krótkiego wyciągu orczykowego,gdzie pan z obsługi jak stwierdził że umiem sam sobie włączyć i u góry wyłączyć wyciąg to poszedł spać do budki / tam przez parę godzin przewineło się może z 10 osób. Szkoda że u nas takie problemy z rozstawieniem kilku tyczek są, przecież te kilka tyczek wogóle nie przeszkadza innym. Może to czyta ktoś z obsługi i pomyśli że mogliby trochę uatrakcyjnić swoją ofertę tak małym kosztem jak bezproblemowe zezwolenie i to tutaj ogłosić. Na pewno nie tylko ja podjechałbym na taki wyciąg.
-
Witam! Mam małe pytanka dotyczące roztawienia tyczek. Zawsze interesował mnie slalom specjalny i parę razy spróbowałem go przejechać jeszcze na starych / sztywnych / tyczkach , głównie na pilsku jak w starym sronisku bywały AKNy. W ubiegłym roku byłem w Kitzbuhel i tam za darmo mogłem skorzystać z roztawionego slalomu z pomiarem czasu , fotokomórką, była nawet wiertarka i klucz oraz orczyk do wciągania się wzdłuż tej krótkiej trasy / około 15 tyczek. Będąc również w ubiegłym roku w szczyrku 2 razy trafiłem na grupy które miały tyczki i mogłem sobie parę razy przejechać / dodam że zawsze teraz wożę w bagażniku ochraniacze / . I tu zaczyna się pytanie , jak to jest z rozstawieniem tyczek na stoku, mówię oczywiście o powiedzmy max 20 tyczkach gdzieś po boku trasy , ponieważ obie te szkółki po kilku przejazdach / Juliany w Szczyrku , musiały się zwijać bo obsługa ich wyrzuciła / Czy i u kogo można uzyskać takie pozwolenie, lub czy Znacie ośrodki w których nie stwarzają problemów? Pytam się , ponieważ pomyślałem że mogę kupić np z 15 takich krótkich tyczek - miotełek / nawet w innym wątku ktoś je oferował / i i czasem sobie pośmigać Dziękuję za odpowiedzi i pozdrawiam
-
Zdrowia i duuużo śniegu!!!
-
Witam! Proszę Forumowiczów o pomoc, mało się udzielam / czytaj loguję / na forum ale zawsze je czytam. Mam problem z Allegro, ich uzytkownik mnie oszukał i zablokował mi konto / jestem kupującym , niestety każdego z nas to może spotkać, szczegóły mogę wyjaśnić /. Może z waszą pomocą otrzymam kontakt telefoniczny z Allegro. Wszędzie szukałem i niestety nie znalazłem żadnego kontaktu a na meile nie odpowiadają. Pozostaje mi droga prokuratorsko - sądowa. Za wszelką pomoc będę zobowiązany . Pozdrawiam Mirek - Maxim
-
. Po prostu bierzesz o rozmiar lub dwa mniejsze, mierzysz i jak pasuje kupujesz. Ja równiez nie lubię za długich spodni narciarskich i wolę takie do połowy cholewki, obecnie mam polskie / chyba JMJ lub MJM lub podobnie / o rozmiar mniejsze i są do pierwszej klamry u góry a mierzyłem chyba z 10 różnych modeli, oprócz długości każdy z nas ma inna budowę , grubsze - chudsze uda itp. Jednym słowem musisz mierzyć , tylko tak będziesz zadowolony. pozdrawiam
-
. Wszystkiego najlepszego.
-
. Wszystkiego najlepszego, super zdrowia i wymarzonego sprzętu co sezon.
-
. Pablo, napisz jak się bawiłeś ? Sorry Ambro, nie mamy o czym dyskutować, jesteś najlepszy, jesteś starym wyjadaczem w narciarstwie, super kierowcą mimo że masz od niedawna prawko i najlepszym komandosem w peintcie a zapomniałem że gromisz ASG. Życzę powodzenia , faktycznie chyba jesteś najlepszy.
-
. Po pierwsze to PRZEPRASZAM - zrozumiałem że Będziesz pierwszy raz miał kontakt z ASG więc ten krótki opis , chciałem trochę przybliżyć zarys ASG i wcale go nie skopiowałem , przepisałem itp, napisałem własnymi słowami. Druga sprawa to przekazywanie odczuć - można zawsze to ująć krótko - podoba się lub nie a opisy w stylu AMBRO dowodzą tego że nie przemyślał swojej odpowiedzi ponieważ obraża innych i próbuje antagonizować środowisko ASG i Paintballa. Większość graczy obu dyscyplin stara się o zgodę pomiędzy tymi środowiskami. Gdyby Ambro był lepiej zorientowany w sprawach technicznych / jaka jest moc replik tych profesjonalnych za kilka tysięcy złotych , a jest ich w środowisku ASG dużo , a nie zabawek za 30 PLN / , nie pisał by takich opinii. A już tekst kto do kogo strzelał i jaki tego był efekt dowodzi o Ambro jego poziomu. W ASG i Paintballu chodzi o zabawę a nie zrobienie komuś krzywdy , podobnie jak w narciarstwie. Życzę miłej strzelanki PABLO i obyś nie trafił na przeciwnika który z paru metrów do Ciebie strzeli z mocnej repliki, jak widac tacy również się zdarzają ale w środowisku ASG rzadko i są szybko eliminowani z grup. pozdrawiam.
-
. Cześć! ASG to nie paintball, inne zasady, repliki / tak nazywa się karabinki / , inna atmosfera. Jak chcesz coś więcej wiedzieć to napisz. Opiszę krótko o co chodzi. NAJWAŻNIEJSZE - W całej grze i na terenie poligonu przebywasz i nie zdejmujesz SPECJALNYCH OKULARÓW do ASG - balistycznych !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! To są TWOJE oczy i masz je jedne. Pamiętaj o tym - masz je otrzymać od organizatora zaraz - nie wolno bez nich się poruszać, oglądać replik itp - jak będzie inaczej to napisz tu - w środowisku jest to wymagane do bólu i piętnowane w przypadkach niestosowania. ASG polega na jak najwierniejszym odwzorowaniu prawdziwego, wojska, konfliktu / starcia - np helikopter w ogniu, czyli działania w Somali /. Gracze w zależności od stopnia zaawansowania / kasy równiez / mają umundurowanie i sprzęt odtwarzanej jednostki. Posługują się bronią, karabinkami i pistoletami które mają oddać jak najwierniej oryginał broni ostrej / waga, detale itp /. Broń zasilana jest na 3 sposoby A - naciąg sprężynowy, strzał pojedyńczy - najtańsze repliki lub specjalistyczne snajperskie B - napęd gazowy - pistolety i obecnie wchodzące na rynek karabinki / ten napęd daje efekt jak w ostrej broni odrzutu zamka. C - Elektryczne - obecnie najczęściej spotykane / w zależności od ceny /, są napendzane z akumulatorków znajdujacych się wewnątrz broni. Możliwośc strzelania ogniem pojedyńczym oraz ciągłym, duża szybkostrzelność, zasięg od 20 do 70 metrów. W ASG strzela się kulkami plastikowymi o średnicy najczęściej 6 mm i wadze od 0.20g do 0.35g / w zależności od mocy i zaawansowania technicznego repliki / Repliki są zasilane w amunicję z magazynków / pojemność 30 real , 68 low , 120 medium , 300 kulek haicap , dla nowicjuszy ten ostatni na 300 - podkręca się go od dołu pokrętłem /. Cała zabawa polega na odgrywaniu zaplanowanego scenariusza , podobnie jak ćwiczenia wojskowe. NAJWAZNIEJSZE - W ASG gra polega na UCZCIWOŚCI - po dostaniu kulką obojętnie gdzie sami przyznajemy się przez okrzyk dostałem i oznaczeniu się CZERWONĄ szmatką lub / w nocy / czerwonym lighstickiem. To w skrócie, jak coś więcej chcesz wiedzieć to jestem do usług.
-
Dalekowzroczni Olśniło mnie, jestem juz pewny. GAT ma dalekosiężne plany rozwoju Pilska. Po całkowitym zajechaniu tego obiektu, stworzą tam SKANSEN, jedyny taki w EUROPIE. Wpadłem na ten trop jak przypomniałem sobie lata 80. Nie pamiętam w którym roku, ale byłem na pilsku w starym schronisku na sylwestrze i było tam 4 belgów czy holendrów i spali na poddaszu bo w pokojach nie było miejsca. Jak niektórzy pamietają najwiekszą atrakcja była Ł A Z I E N K A. Właśnie ci zagraniczniacy myjąc zęby i inne części w lodowatej wodzie, mając spalone wargi po nocy / jak kunta kinte / od pewnych butelkowanych srodków rozgrzewajacych, byli wniebowzięci i twierdzili że takich atrakcji nigdzie nie mieli. Z pewnością zarząd GATu też miał do czynienia z takimi turystami i opracowali tą wspaniałą strategię rozwoju. Któż by nie chciał zedrzeć swoich nart na nieprzygotowanych trasach, wisieć kilka godzin na zepsutym wyciągu i wielu innych niezapomnianych atrakcji za własne niemałe pieniądze.
-
A zapomniałem dodać, na dyrektorka zstąpiła najjaśniejsza jasność, jeszcze w tym roku bedzie ukończony nowy wyciąg / za darmo !!!!!!!!!!!!!!!!! / z parkingu do dolnej stacji krzesełka. To jest ważne, więc co my się czepiamy przygotowania tras.
-
Przez długi czas tylko czytałem forum, teraz również zabrałem głos bo uważam , że może da sie coś zmienić. A może Ty , wielu fajnych ludzi tu piszących i ja jesteśmy nienormalni bo chcemy aby było właśnie normalnie, aby na nartach jeździć z uśmiechem, aby do nas uśmiechali się ludzie z obsługi wyciągów a nie warczeli i stali tam bo dzieje im się krzywda, by trasy były wyratrakowane itd. Może my naprawdę jesteśmy nie normalni, bo na pewno normalny jest dyrektorek GAT Pilsko / przynajmniej w jego mniemaniu / któremu się wydaje że nadal jest udzielnym księciem na włościach, a poddani narciarze i tak przyjadą, kasę zostawią i ani mru mru sprzeciwu. I napewno zna się na swojej robocie montując w ostatniej chwili czytniki itp, bo po co to spokojnie wcześniej zrobić.







