Witam serdecznie
wróciłem właśnie z Tatr Słowackich, śmigałem po czarnej trasie na Łomnicy. Warunki na Łomnicy powyżej Skalnatego Plesa nawet niezłe, miła obsługa przyjemna kolejka krzesełkowa, czarna trasa co poranek wyprasowana jak stół.
I można by tak bez końca opowiadać, gdyby nie mój pech, drugiego dnia wypadu złamałem nartke (pękła zaraz za płytą podczas bardzo dynamicznegio i agresywnego skętu), tak naprawde nie wiem co się stało, owszem katowałem je nieźle od początku sezonu, pare startów w slalomie...., nie mam wagi ciężarowca....
Musiałem skrócic urlop, bo coż było robić bez nart.., w tamtejszych wypożyczalniach narty carvingowej a co dopiero myślec o górnej półce nie uświadczysz.
Poczekam na opinie ekspertów którym tę nartke wysłałem do reklamacji, a może ktoś z Was słyszał już o podobnych przypadkach, radzcie co robić?