Z tymi nowymi operacjami to ja bym z dystansem podchodziła do tematu... Tak prawdę powiedziawszy to co lekarz - to diagnoza i forma leczenia.
Moj Braciszek miał 3 lata temu zerwane więzadło krzyżowe przednie, doktor we Włoszech mu powiedział (łamaną angielszczyzną) że to tylko nadwyrężenie i że next day będzie już śmigał. Po tygodniu wróciliśmy do PL i się okazało że to jednak zerwanie więzadła, wsadzili mu w gips, po tyg. inny lekarz zdjął gips bo stwierdził że przy tego typu urazach sie nie wsadza w gips tylko trzeba operować, ale się okazało (u jeszcze innego) że więzadło się samo przyrosło i chodzi, biga, skacze, surfuje ale na narty jedzie dopiero next year. Miał tylko 2 miesiące rehabilitacji.