-
Liczba zawartości
2 900 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
59
Zawartość dodana przez Dumpling Zębowa Wróżka
-
SB, psujesz nasze marzenia:rolleyes: My nie wydamy ani złotówki na to bo wszystko co trzeba zrobimy sami:D
-
Nie wiedziałam gdzie to wstawić więc dołączam się do tego wątku. W weekend byłam w Łodzi i idąc Piotrkowską zauważylam na wystawie KTRAK: Tu jest więcej info o tym i filmik ze zjazdu czymś takim: http://rowerowe-porady.blogspot.com/2010/12/ktrak-rower-do-jazdy-zima.html
-
Ja tam wolę żeby brał udział w zawodach zamiast komentowania ich. Nie ma co się oszukiwać - jego przejazdy są na ogół atrakcyjne i widowiskowe:) Lubię go oglądać
-
Żeby Mu starczyło czasu na wystartowanie w mistrzostwach:D Ciekawa jestem jak sie odnajdzie w takiej roli:)
-
Katschberg
Dumpling Zębowa Wróżka odpowiedział Dumpling Zębowa Wróżka → na temat → Samochodem na narty
Wiem wiem, mam kurtkę wręcz świecącą na stoku ale lubię ją Jak ja byłam to czarna do St. Margareten była zamknięta i rozwozili po niej ratrakami kupy śniegu nasypane przez armatki. Co do mojej galerii zdjęć to wstawiłam w zasadzie to co się nadawało aczkolwiek już otrzymałam sygnały, że wygląda to tak jakbym tam głównie molestowała psy i jadła...ale przyznam się szczerze, że narciarskich zdjeć jest niweiele, bo żeby zrobic fotkę musiałam przecież zdjąć rękawice... a przy -15 i wietrze to było bardzo nieprzyjemne wręcz bolesne... -
Katschberg
Dumpling Zębowa Wróżka odpowiedział Dumpling Zębowa Wróżka → na temat → Samochodem na narty
No trasa 11a prezentowała się super szczególnie jak się patrzyło z Ainecku. Jak przyjechaliśmy to padał śnieg więc wydawało się że jest otwarta bo z daleka wyglądało jakby była biała... Strasznie żałuję że nie mogłam sie nią przejechać. Natomiast ciekawostkę powiedział mi jakiś gostek z Niemiec z którym gadaliśmy przy kolacji... Troszke mi to nie pasowało co mówił ale wysłuchałam do konca. Mówił że ta trasa zawsze jest zamknięta i każdy kto na nią wjeżdża to robi to na własną odpowiedzialność (nawet rzucał liczbami że ileś osób tam zginęło i dlatego zawsze jest zamknięta). -
Katschberg
Dumpling Zębowa Wróżka odpowiedział Dumpling Zębowa Wróżka → na temat → Samochodem na narty
hehehe:) Właśnie sobie uświadomiłam ze przecież ja byłam w grudniu A dziwię się co Ty piszesz, jaki deszcz przy -15:D:D:D A Ty byłeś teraz, w styczniu:) Fajnie ze mogłeś się przejechać 11a, jak my bylismy to tylko ostatnia dolna część była otwarta i rzeczywiscie była jak stół gładka i dość pionowa -
Katschberg
Dumpling Zębowa Wróżka odpowiedział Dumpling Zębowa Wróżka → na temat → Samochodem na narty
Już wróciłam. Nie bedę robić off topa tylko powiem enigmatycznie, że siłownia to nie są jednak moje klimaty:rolleyes: Fotki są tylko oczywiście od trzeba lecieć końca... A teraz krótka relacja z wyjazdu którą jestem krewna: Termin wyjazdu: 11-18 grudnia 2010 Wyjazd się zaczął dosć pechowo bo się okazało że spryskiwacz nie działa w samochodzie więc do Cieszyna jechaliśmy na czuja bo szyby były białe od soli, potem wymieniony bezpiecznik zadziałał i mielismy spryskiwacz aż do Katschbergu. Generalnie trasa była ok, oprócz tego że rąbał śnieg i autostrady miały jeden przejezdny pas (co nie oznacza że ten pas był czarny). Jak już byliśmy za Murau to się zaczęła jazda na orientację bo śnieg dalej padał a wiart dodatkowo nawiewał śnieżek i tworzyły się zaspy więc trzeba było po prostu jechać między słupkami wyznaczajacymi drogę. Na ostatnim odcinku do Katschbergu musieliśmy się jednak zatrzymać w zatoczce i założyć łańcuchy - potem się okazało że to była dobra decyzja bo inaczej byśmy nie dostali się do Gasthofu:D Mieszkaliśmy w przepięknym miejscu - bliżej stoku nigdy nie mieszkałam: Jak widać od gasthofu do stoku mieliśmy 20 m Polecam tą miejscówkę - przy czarnej trasie numer 3. Alpengashof Bacher ma wszystko to czego potrzebowałam na tym wyjezdzie. Pokoik bardzo przytulny, ale wszędzie w alpach jest przytulnie. To co mnie uderzyło tutaj to wyżywienie. Nie jestem raczej niejadkiem ale też nie pochłaniam nieziemskich ilości jedzenia, ale ktos kto lubi dobrze zjeść i lubi alpejską kuchnię - nie będzie narzekał. Zamówiłam pokój z half-boardem żeby się nie chrzanić z łażeniem po knajpach wieczorem i z zakupami na śniadanie. Pokój z h-b kosztował od osoby 46 euro. Drogo, niedrogo? Ja oceniam że inaczej nie byłoby sensu bo: - mieszkałam na stoku - rano schodziłam na gotowe śniadanko (oczywiscie śniadanie mocno rozszerzone) a potem na nartki - pierwszego dnia zjechaliśmy na nartach prosto do kasy skipassowej - w trakcie dnia można było sobie podjechać do domku jakby jakaś awaryjna potrzeba zaistniała - mnie akurat raz tak zamarzły palce u rąk że inaczej się nie dało - po nartach brałam gorący prysznic i schodziłam na obiadek składajacy się z zupy, drugiego dania i deseru i byłam najedzona po uszy - w cenie była codzienna sauna z której nigdy nie skorzystaliśmy, ale jak ktoś lubi to mógłby pójść. Podsumowując - jakby się upierać to mogłabym nie ruszać autka przez cały tydzień i niczego by mi nie brakowało bo wszystko miałam na miejscu. Naprzeciwko gasthofu był mały domek w którym była suszarnia butów i składzik nart. Dużą wygodą było to że gasthof, pokój i składzik na narty były otwierane jedną kartą co na nartach jest wygodniejsze niż klucze. Jezdziliśmy generalnie w Katschbergu (Tschanek i Aineck) ale na jeden dzień pojechalismy też do TH. Oba ośrodki są dość kameralne i dla osób które nosi żeby zobaczyć cos nowego to po 3 dniach będzie się tam nudziło. Nam się nie nudziło bo pogoda dodawała adrenaliny. Generalnie gorszej pogody to ja nigdy nie miałam na nartach - niby było słońce ale było -15 do -22 i potwornie silny wiatr, zmiatający pył śniegu z tras który lądował niczym igiełki w mojej twarzy... Drugiego dnia kupiliśmy maseczki - przynajmniej kłucia nie było czuć, ale zimno i tak było i palce u rąk i nóg zamarzały. Trasy były zmrożone choć tylko gdzieniegdzie był żywy lód ale przygotowane były super, codziennie z balkonu mieliśmy widok na zaiwaniające ratraki Trasy są w większosci przypadków szerokie i akurat jak my byliśmy to były puściutkie. Trochę więcej ludzi można było spotkać w okolicy knajp a tak to bywało ze po horyzont krzesełka czy orczyki były puste. To skoro jestem przy wyciągach to muszę wspomnieć, że najfajniejsze trasy niestety są obsługiwane przez orczyki, a na niektórych krzesłach brakowało mi (bardzo) zamykanych kapsuł-osłonek przed wiatrem... Przez wiatr niestety czarna trasa 11a z Ainecku była ciągle zamknieta i pokryta murawą - wiatr hulał i zwiewał cały śnieg... widać było że sprawa jest przegrana - chłopaki nawet tam śnieg rozwozili ale po 3 dniu dali sobie spokój. Krzesło na Aineck - 3 osobowe bez osłonki - to najgorszy wyciąg jakim jechałam w życiu i głównie dlatego ze dość długo się jechało i to w pełnym wietrze - tam niestety jest odsłonięta przestrzeń - tragedia. Jak już wjechalismy na Aineck to się zaczęliśmy zastanawiać czy to aby nie jest przypadkiem biegun polarny. Wszystko było białe albo oszronione a sople nie zwisały tylko rosły w bok - zgodnie z kierunkiem wiatru. Trasa A1 jest chyba najfajniejszą trasą tego wyjazdu. Długa (6km), szeroka, pusta i pięknie położona w lesie. Warto było się przemęczyc tym krzesłem na Aineck żeby zrobić tą trasę. Niestety codziennie nie mogliśmy jezdzić tam bo krzesło na Aineck było czasami nieczynne (wiaterek). Połączenie Ainecku z Tschanekiem mogłoby być lepiej dopracowane ale i tak dało się w obie strony przemieścić bez zdejmowania nart. Co do TH to ten ośrodek mi się bardziej podobał bo nie było wiatru:D i niemalże wszystkie trasy są położone w lesie a ja uwielbiam takie trasy. O godzinie 14:30 był jeszcze sztruksik na trasie 20, 21 i 35 - to były najfajniejsze trasy jak dla mnie. Jednak odnośnie mieszkania to zdecydowanie bardziej podoba mi się Katschberg niż TH bo TH to... raczej osada niż miasteczko i wieczorem nie ma zupełnie się gdzie ruszyć na spacer. W Katschi też pole manewru jest ograniczone ale są jakieś bary apres ski i można się przejść miasteczkiem na spacer. Ośrodki są kameralne, jak ja byłam to było pusto, cicho, bez zjazdów stadnych i to było ogromną zaletą. Brakowało mi jedyniem jakiejs bazy zakupowej - był jeden kaufhaus przy hotelu, niby wszystko w nim było a zarazem nic w nim nie było. Taki wybryk natury:confused: Miało być w skrócie a wyszło jak zawsze:rolleyes: Było super i pewnie pojechałabym tam jeszcze kiedyś (z małymi dziećmi na przykład jak już się ich dorobię) gdyby nie ten wiatr i temperatura. Nie sądziłam że te dwa czynniki potrafią tak popsuć człowiekowi humor;) Aha... w drodze powrotnej w ogóle nie mieliśmy spryskiwacza - od Katschi do Wwy. -
Katschberg
Dumpling Zębowa Wróżka odpowiedział Dumpling Zębowa Wróżka → na temat → Samochodem na narty
Skrobnę coś jak wrócę do domu... tzn po pracy jade na zakupy, potem na siłownię i potem już prosto do domku:D -
Biedactwo... dać dziecku zabawkę to prędzej czy później sobie krzywdę zrobi:D
-
Też dołączam się do życzeń, spełnienia marzeń i nartowania bez kontuzji!
-
Kronplatz tuż, tuż. od 29-01-2011
Dumpling Zębowa Wróżka odpowiedział lokiec3 → na temat → Relacje z wyjazdów forumowiczów na narty
Bawcie się dobrze i bezpiecznie:) Obyscie trafili na piekną pogodę -
Kitzbühel/Cortina PS 2011
Dumpling Zębowa Wróżka odpowiedział mysiauek → na temat → Zawody, wyniki, kalendarze, sylwetki ...
też chcę taką fotę...ale pewnie bym ją życiem przepłaciła:D http://www.skionline.pl/galerie/?dzial=&g_rodzaj=&co=galerie&g_co=galeria&g_id=723&g_numer_zdj=14 A tu dzisiejszy przejazd Vonn Dobrze że żyje i to na 3 miejscu : H9q2UvwDbLQ -
Kitzbühel/Cortina PS 2011
Dumpling Zębowa Wróżka odpowiedział mysiauek → na temat → Zawody, wyniki, kalendarze, sylwetki ...
Rzeczywiście ujęcie super - będzie miał fajne foty:D Ale przecież Cuche to mistrz skoków, zawsze pięknie składał się w locie, kije pod pachy i sru:D Jestem przeszczęśliwa ze w koncu wygrał zjazd - należy mu się. Poza tym że jest świetnym zawodnikiem to tak w ogóle to go bardzo lubię Szwajcarzy znów (tak jak w zeszłym roku) będą świętować! -
Lubię mieć wszystko zaplanowane i bez niespodzianek:) Wybrałam już 3 opcje miejsc zakwaterowania, Figo je oblukał na żywo i już się nie mogę doczekać, choć w tym sezonie jeszcze 2 razy jadę na narty:rolleyes: Poza tym trzeba mieć jakiś cel w życiu:D Optymista... Tak przemyślanego i zaplanowanego wyjazdu to nawet ja nie mam
-
Dzięki za relację, jadę tam za rok Gdzie mieszkałeś?
-
Katschberg
Dumpling Zębowa Wróżka odpowiedział Dumpling Zębowa Wróżka → na temat → Samochodem na narty
I Ty Brutusie przeciwko mnie Skrobnę jakąś relację po weekendzie jak się odrobię z robotą -
...spamujesz Panie Moderatorze:rolleyes:
-
Katschberg:D
-
Dramatyczny upadek Gruggera (video)
Dumpling Zębowa Wróżka odpowiedział Aldok63 → na temat → Zawody, wyniki, kalendarze, sylwetki ...
Ten sport się fajnie ogląda ale to nie są bezpieczne dla ludzi trasy przy tych predkościach... Szkoda chłopaka, oby szybko wyzdrowiał bez powikłań. Na laola piszą, że już jest po operacji i leży na neurochirurgii. Nie będę przytaczać tego co przetłumaczył mi translator bo zrobił to z właściwą sobie finezją (tekst o poważnym wypadku przetłumaczony w żałośnie śmieszny sposób). -
Szukam taniej, fajnej oferty na narty
Dumpling Zębowa Wróżka odpowiedział stc1 → na temat → Wspólne wyjazdy, odstapię kwaterę, szukam kwatery.
Taki dość kameralny ośrodek, jak dla mnie to po 3 dniach by zaczęło mnie nosić Ale oferta jest niezła i jeszcze do tego basen wieczorkiem:rolleyes: Buuu...Nie umiem zrobić tak żeby fotka była mniejsza... -
Jestem, jestem To, że nie pisze to nie znaczy, że nie czytam więc bądźcie grzeczni bo Mikołaj na następną Gwiazdkę prezentów nie przyniesie:D Dziękuję za nominacje:o Moim faworytem jest MasterFlamaster:D
-
Liczy się jakość a nie ilość - jeden plakat wbrew pozorom mi wystarcza:o ważne że wisi w odpowiednim miejscu:D ...może jakby była do wygrania pościel z wizerunkiem Hermanna to bym żałowała, że nie brałam udziału w walce o Puchar Prezsa....
-
Lewy zawiesza aktywność
Dumpling Zębowa Wróżka odpowiedział dareklewandowski → na temat → Tematy dot. skionline.pl
...opróżnij skrzynkę...i daj szansę się przekonać do pozostania...







