Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Dumpling Zębowa Wróżka

VIP
  • Liczba zawartości

    2 900
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    59

Zawartość dodana przez Dumpling Zębowa Wróżka

  1. Za oknem słoneczko, śniegu już nie ma w Wwie co oznacza że zbliża się wiosna. Narty w piwnicy i czas pomyśleć o jakimś zajęciu na lato W dniach 12-15 marca w Warszawskim Centrum EXPO XXI odbywają się 21 Targi Sportów Wodnych i Rekreacji WIATR i WODA. Oto stronka targów, ja dzisiaj się tam wybieram w poszukiwaniu nartek wodnych: http://www.wiatriwoda.pl/
  2. A może Soczek po prostu szanuje zdanie swojej żony, hmmm? Przyznajcie się Chłopcy, że nie wpadliście na to:rolleyes: Tak, tak... czasami się zdarzają faceci którzy szanują zdanie swoich kobiet i nie szpanują publicznie udając Panów i Władców na swoich włościach:D:D:D którzy w rzeczywistości w domu trzęsą tyłkami ze strachu:) Też będę kibicować!
  3. Czyli mowisz że z tego się nie wyrasta:eek: dla mnie to super:D Zdrówka!
  4. Piękne foteczki Szczególnie ta: Zauważylam że Wy tam nic nie jedliście tylko piwo i piwo
  5. No ladnie pojechali obaj (Heel i Svindal). Ale i tak musze sobie całe zawody na spokojnie obejrzeć w domku.
  6. cóż, kulkę w SG zgarnął Svindal... Brawo za piękny powrót do gry po wypadku.
  7. Ja mowie o SG a nie o generalce... wole zeby Maier zgarnał małą kulkę w SG:o
  8. U mnie ochraniacz niewiele by dał. Tej kontuzji nabawiłam się podczas rozgrzewki: ja leżałam na plecach z nogami i rękami w górze a na nich leżała moja koleżanka i miałam ją podnosić do wyprostu rąk i nóg i opuszczać jak najniżej - coś na kształt podnoszenia ciężarków rękami i nogami tyle że z niestabilnym obciążeniem...przy wyprostowanych nogach i rękach juz po którymś z kolei podnoszeniu poluzowałam prawy bark i mi coś chrupnęło, przeskoczyło i zaczęło rwać, w pierwszej chwili nie mogłam ruszać ręką ale sobie "wsadziłam" ją na miejsce i było ok tylko rwało straszliwie...
  9. Svindalowi ta trasa leży... Martwi mnie to przed SG...
  10. Dzwigać kijek do poziomu mogę bez problemu, gorzej jest np. z rozciąganiem na boki taśmy gumowej w poziomie... a o pompkach mogę zapomnieć na najbliższy miesiąc, jak sądzę... Jestem pod okiem a raczej rękami rehabilitanta i lekarza od kontuzji sportowych stawów więc wierzę że jestem w dobrych rękach. Na razie mam pole magnetyczne, laser, krio, okłady z wody z lodem, prąd, masaże, maści no i ćwiczenia z gumą (przy których najbardziej boli i coś chrupie). Obstawiam że jeszcze miesiąc mam z bańki więc na razie nawet nie myślę o treningach, ale jest poprawa bo wróciłam do pierwotnego zakresu ruchów więc tą ręką mogę robić wszystko ale tylko w zwolnionym tępie - przy gwałtownych ruchach rwie mnie w barku. Czas leczy rany więc poczekam jeszcze miesiąc:)
  11. Mimo że jestem dziewczyną i nie mam zapędów w drugą stronę (tzn. nadal wolę facetów:)) to zgadzam sie w pełni z Peszkodem Gratulacje dla Lindsay!
  12. Wszyscy na forum wiedzą ze byłeś w sobotę w Wwie
  13. Bugajson, powinnam Ci czerwońca wlepić, Witusiowi też. Obaj byliście w weekend w Wwie i nie daliście znać...
  14. Maria, głowa do góry, na szczęście koniec sezonu się zbliża (przynajmniej FIS WC) więc mniej przykro będzie... teraz najważniejsze leczenie i właściwa rehabilitacja. Ja obecnie jestem od miesiąca na etapie leczenia kontuzji barku której się nabawiłam na nartkach (po 1 dniu przestało mnie boleć) a potem sobie na obóz kravki pojechałam i tam dorobiłam sobie tak że każdy ruch ręką to były łzy w oczach. Chciałam przeczekać, bo myślałam że jak bede smarować Voltarenem to samo przejdzie ale wybrałam się do lekarza i okazało się że nie dość że coś mam w barku uszkodzone (kawałek czegoś w stawie odpadł i chrupie przy ruszaniu ręką) to jeszcze naderwałam sobie mięsień podgrzebieniowy (ten przy łopatce) i zerwałam przyczep mięśnia. Miesiąc pauzuję a zapowiada sie ze jeszcze kolejny miesiąc bedę miała w plecy. Poniważ mam ADHD więc nosi mnie, jestem nerwowa i chciałabym się móc już na kimś wyżyć Współczuje Ci Maria bardzo szczerze...
  15. Nie pamiętam - miałam 5 lat a teraz mam troszkę więcej. Ale bezmyślności nie toleruję, sorry. To wiele nie kosztuje, rozejrzeć się, pomyśleć czy innym nie utrudniamy ruchu i nie stanowimy zagrożenia. Ilu jest bezmyślnych kierowców, tępo patrzących tylko przed maskę swojego samochodu... i to samo jest na nartach i w każdym innym sporcie, to samo jest wsród pieszych - bezmyślność to jest właściwość wszystkich ludzi a nie tylko początkujących narciarzy.
  16. Zazwyczaj środkiem stoku to się jeździ i jak przydarzy mi się wywrotka mniej lub bardziej kontrolowana na stoku to pierwsze co robię to się nerwowo rozglądam czy ktos na mnie nie ma zamiaru wjechać a potem zbieram się na "pobocze". Jak dla mnie srodek stoku jest miejscem najmniej odpowiednim do zatrzymywania się. Często niestety jest problem z omienięciem bo środek stoku ma taką dziwną właściwość że skupia ludzi Ludzie szczególnie słabiej jeżdżący wolą jechać środkiem bo pewnie bezpieczniej się czują z daleka od drzew. Dlatego na środku jest "tłum" a ja ludzi nie traktuję jak tyczki i nie robię sobie slalomu między nimi. Dla mnie środek stoku to najmniej bezpieczne miejsce na stoku. Zasługują na wyrozumiałość ale też wymagam od nich pomyślunku - ja nie mówie o dzieciakach tylko o dorosłych którzy przez swoj wiek powinni mieć troszke wyobraźni...
  17. Oj, Figo, przecież wiesz że masz całoroczne (w sensie że którego dnia nie wpadniecie to będzie dobrze:)) zaproszenie na kawkę do Wwy:D
  18. Owszem, ale odnoszę dziwne wrażenie Mitku że bronisz tych którzy stoją na środku stoku. Dla mnie tacy ludzie stwarzają ogromne niebezpieczeństwo. Zwróć uwagę że jakby ktoś się zatrzymał na środku ulicy samochodem to co, jest to ok? Od stawania jest pobocze również na stoku. Druga sprawa - ileż razy spotkałam się z sytuacją że taka nieruchoma tyczka stojąc na środku nagle (nawet się nie obejrzała czy może) ruszyła, oczywiście w poprzek stoku. Niestety z moich doświadczeń wynika że takie zachowanie preferują głównie niedoświadczeni narciarze a szczególnie kobiety. Nigdy nie widziałam żeby dobrze technicznie jeżdżący narciarz zatrzymał się nagle na środku stoku. Unikam jak mogę zatłoczonych stoków bo na takich właśnie stokach jest większe prawdopodobieństwo trafienia na tak zachowujących się bezmózgowców. A ja zawsze staram się mieć oczy naokoło głowy. Ale wiadomo, jak sie nauczą troszke jezdzić to zauważą że dla własnego bezpieczeństwa warto się rozglądać i stawać z boczku.
  19. To miałoby sens... zgodnie z zasadą że faceci rozwijają się do 7 roku życia a potem już tylko rosną ...też nie zawsze
  20. Bo dzis jest dzień mężczyzny a we wrześniu jest dzień chłopaka ale nie wiem czym się jedno od drugiego różni:confused:
  21. Tak, to faktycznie profanacja jedzenia... jak byłam w Val Gardenie to przepyszny strudel jabłkowy zalali mi rozwodnionym budyniem i nazwali to "sosem waniliowym":eek: Dramat! Moj sos do pampuchów zawsze robię w ilości 2 litrów bo mój braciszek go uwielbia i jak pampuchy się skończą to macza w tym bułkę, chleb, ciasteczka, ciasta albo po prostu łyżką wcina:D Rzeczywiscie ten sos jest przepyszny tylko się go robi ze 2 godziny Ale "wszystko co dobre wymaga poświęceń":rolleyes: Ola nawet z Torunia to nadal nie jest Kasia z Torunia
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...