Jak dla mnie kask nie kosztuje az tak dużo aby go nie kupic a moze uratować życie, powinien byc obowiązkowy. Kultura...na stoku jak w normalnym życiu jak ktoś na codzien jej nie ma to na stoku jej na 100% nie użyje. każdy poowinien dostosować swoje umiejętności do rodzaju trasy oraz do warunków na niej panujących. niektórzy jeżdżą od stoku do stoku a niektórzy prosto bardziej kręcąc no i wtedy chcąc nie chcąc zajeżdżają sobie droge(można się zdenerwować). nie wiem pewnie nie jest to możliwe ale dla snowboardzistów, czy jak tam paraapeciarzy mówicie:D:D, powinny być inne stoki bo jakoś narty i deska się dogadac nie potrafią. wycierają trudniejsze stoki na których czasem w ogóle nie powinni sie znaleźć. Ostatnio wjechałby taki jeden we mnie, stałam zboku trasy(prawie przy drzewie:D) i jeszcze mnie na dole opieprzył że tak nie powinnam stać, może powinnam na drzewie. albo prawie że wjedzie ktoś w Ciebie i nawet się nie zatrzyma nie mówiąc o czarodziejskim słowie przepraszam