Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

marboru

VIP
  • Liczba zawartości

    7 223
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    599

Zawartość dodana przez marboru

  1. marboru

    New York na nartach

    Edit jest fajny - dla mnie bardzo wesoły :happy: Koleś ma filmową twarz :cheerful: Hehehe - cena sławy chyba ważniejsza :biggrin:
  2. Chłopaki cztery dni temu nieźle się bawili na nartach, desce w Nowym Yorku, na Manhatanie :applause: U nas odwilż... ...a w Stanach? Spójrzcie. Filmik ma ponad 11 000 000 wyświetleń :smile: [video=youtube;qRv7G7WpOoU]
  3. marboru

    Narciarski cyrk

    Andrzej moje kręcenie na stokach nie wygląda zbyt profesjonalnie... ...zazwyczaj odbywa się w ruchu, na chybcika. Wykorzystuję głównie przestoje grupy, z którą jeżdżę. Chłopaki, Ci którzy ze mną byli w Alpach wiedzą, że i filmy i zdjęcia kręcę najczęściej w locie, najczęściej jadąc na nartach :happy: Zwyczajnie szkoda czasu. W Skicircus spędziliśmy typowo na kręceniu ok godzinki. Jakie kręcenie - to i potem wygibusy przy montażu, bo z niczego trzeba coś zrobić ciekawego :happy: W każdym bądź razie - dziękuję. Dziękuję, że dostrzegłeś poza nartami również dwoje bliskich sobie ludzi na filmiku. Za oknem, szaro buro - a my obydwoje na dodatek chorzy - jakiś wirus strasznie upierdliwy :frown:: Pozdrawiam i do zobaczenia niebawem na stoku :cheerful:
  4. Maciek, MajorSki - super sprawa poturować nocą! Osobiście uwielbiam jazdę wieczorną :cheerful: Moim marzeniem byłaby wyprawa gdzieś w góry na nartach, z namiotem i biwakiem po drodze... ...mój plan debiutu skiturowego wraz z odwilżą i brakiem śniegu chyba spali na panewce :frown:: A w planach miałem na ten sezon debiut i wejście na nartach na Radziejową w Beskidzie Sądeckim.
  5. marboru

    Narciarski cyrk

    Dzięki Marcin! Od świetnego fachowca w tych sprawach miło coś takiego przeczytać. Jakość widać dopiero na dużym TV i z oryginału a nie z YT, który jakość obcina. Na Vimeo jak wiesz jeszcze nie mogę tego wstawić – tam mam limit transferu. Co do jazdy...akurat na filmiku myślę, że za szczególna akurat nie jest... Filmowanie o jakim piszesz, że jest go za mało miałeś na tym wyjeździe robić Ty mógłby to ewentualnie zrobić johnny narciarz – on nie boi się pojechać szybko za szybkim na krechę po to by wyjąć kilka dobrych ujęć – niestety też nie mógł Maciek pojechać...ale wyszło niestety jak wyszło – tym razem wyjazd nie był pełny. Następnym razem wyjdzie – pojedziemy jeszcze! Artur był krótko i nie zdążyliśmy dokręcić właściwych scen w ruchu – pogody też nie było odpowiedniej. Paula boi się filmować w ruchu a innym nie chciałem zawracać głowy. Cóż – następnym razem będzie lepiej – obiecuję. Nad resztą pracuję – będzie szybko, bo niestety jestem chory i siedzę w domu. Dzięki leitner. Dzięki dembus – zwłaszcza za dobre słowo co do śmigania...dużo błędów jeszcze i cały czas się uczymy...ale złe nawyki trudno wyplenić. Też je lubię, więc jest ich sporo w moich filmikach. Na przyszłe urodzinki Ci życzę by się spełniło! Dzięki Piotrze – kamerą zaraziłeś mnie Ty, więc tak mocne komplementy są dla mnie szczególnie ważne. W filmiku jest kilka rzeczy, które mogłem zrobić lepiej...dokładnie ok 5ciu... cóż widzi się niektóre dopiero po montażu i publikacji – w ten sposób człowiek się uczy, na własnych błędach. Do profeski brakuje jeszcze duuuuuużo, oj dużo... No i jakieś gadżety jeszcze by się przydały – głównie stabilizacja. A dobra jest niestety bardzo droga. Pozdrawiam serdecznie i do zobaczenia mam nadzieję jakoś niebawem.
  6. marboru

    Pisać, nie pisać na forum?

    Jeśli dostałeś zgodę na link w stopce, to bardzo fajnie. Suche linki w pojedynczych postach, czy tematach poprzedzone jednym zdaniem to chyba za mało? Ja osobiście wolałbym przeczytać krótką relację, opis wyprawy tutaj na Skionline niż na Twoim blogu nie tylko z wygody, ale również ze względu na przeszkody techniczne (ale o tym nie chcę pisać). Pozdrawiam Cię serdecznie i zazdraszczam japońskiego puchu :happy: Na jaką?
  7. marboru

    Narciarski cyrk

    Dzięki Maciek! Kamera w Twoim przypadku, to konieczność i już dawno powinna siedzieć u Ciebie w kieszeni. Oczywiście, że filmiki są fajniejsze, lepsze. Zdjęcia zazwyczaj obejrzy się raz i człowiek gdzieś je archiwizuje - znikają z pamięci. Do ruchomego obrazu się wraca częściej samemu, ale też częściej wśród znajomych jak się gada o wyjazdach. W dzisiejszych czasach wkłada się pena do tv i ogląda full HD na 55 calach :happy: Wówczas jest 100% frajda.
  8. marboru

    Pisać, nie pisać na forum?

    Nelis bardzo cenię Cię jako narciarza i podróżnika, fajnego Gościa ale zastanów się nad sensem tego, o co pytasz...? Pisać! oczywiście, że tak! Pisać - nie linkować (nawet jeśli to link do Twojego bloga).
  9. To jeszcze filmik z upadków w Kitz... [video=youtube;SHUdlEuqQGg]
  10. marboru

    Narciarski cyrk

    Pierwsza produkcja (z dwóch) filmowa z pobytu na Skicircus. Moją intencją było przekazać nie tylko walory estetyczne ośrodka, nie tylko jazdę na nartach ale również opowiedzieć pewną romantyczną historię :happy: Czy mi się udało? Oceńcie sami. Proponuję ustawić film w najwyższej możliwej rozdzielczości i zbuforować przed wyświetleniem. [video=youtube;0zy_sJToVZk]
  11. marboru

    Narciarski cyrk

    Moniko, nie ma za co przepraszać :happy: Twoja uwaga o wysokości ośrodka niezwykle trafna. Do SkiCircus już od dawna się wybierałem i szczerze liczyłem, że jak się wybiorę, to będzie tam zimowa aura a wysokość gór nie będzie miała znaczenia. Udało się! W tej chwili jest tam marcinn - może coś skrobnie o warunkach :cheerful: Masz rację - ośrodek sprawia wrażenie bardzo rodzinnego. Apres Ski jest również ok. Koledzy z apartamentu zrobili sobie rajd po dyskotekach w Saalbach - wrócili zadowoleni... ...zaliczyli trzy sztuki w tym jedna miała charakter gogo :biggrin: ...także - dla każdego coś miłego :laughing:
  12. marboru

    Narciarski cyrk

    Poziom trudności całego Skicircus oceniam jako łatwy. Przeważają trasy niebieskie i czerwone. Czarne trudne wg mojej oceny, to tylko numer 1 i 14. Dużo terenów sprzyjających rodzinom i dzieciom. Myślę, że zadowolony powinien być każdy narciarz - bo każdy coś znajdzie dla siebie w ośrodku. Dodatkowa zaleta, to super infrastruktura - bardzo dużo gondoli, krzesełek z bublinkami + podgrzewanko dla tyłka. Gdybym miał oceniać ośrodki austriackie, w których byłem z pewnością gorzej oceniam: Skiwelt, Kitz, Zillertal Arenę, Mayerhofen, Pitztal, Kaprun.
  13. marboru

    Narciarski cyrk

    Dzień siódmy - ostatnia jazda i powrót. Cz. 2 Alpy jednak odwzajemniają naszą miłość... ...po jakimś czasie - burza śnieżna ustąpiła. Pojawił się błękit a nawet promienie Słońca. Na pożegnanie, na ostatnich klika zjazdów - bardzo to było miłe :happy: Zdecydowanie poprawił się kontrast. Nareszcie było coś widać, na reszcie można było pojeździć kilka chwil w komfortowych warunkach. Stoki tylko dla nas :applause: Trasa 61a - od samej góry, do samego dołu...miał być koniec jazdy, ale skoro się poprawiło? To jeszcze kilka razy trzeba było zjechać. Pięknie. Czegoż chcieć więcej? Góry, odrobina słońca, moja piękna... ...cóż? Tak jak napisałem - wszystko co dobre, kończy się. Nasza wyprawa do "narciarskiego cyrku" dobiegła końca. Na podsumowanie jeszcze przyjdzie czas - ale jak na razie, śmiało mogę napisać, że okolice Saalbach i ośrodek, który odwiedziliśmy, to najwyższa światowa półka - szczerze polecamy wszystkim! Po godzinie 12stej spakowaliśmy sprzęt i wyjechaliśmy z doliny. Droga powrotna była trudna - jakieś 100km przed Wiedniem, potem Czechy i Polska - intensywne opady i białe drogi. Powrót nie był przyjemny, trzeba było wolno jechać i uważać. Po drodze kilka groźnie wyglądających wypadków. Jedyne spowolnienie jakie napotkaliśmy, to krótki - 5 minutowy postój przed Lofer. Postój akurat na wykonanie ostatniej, pożegnalnej fotki. pozdrawiam marboru
  14. marboru

    Narciarski cyrk

    Dzień siódmy - ostatnia jazda i powrót. Cz. 1 Cóż? Wszystko co dobre kiedyś się kończy. Siedzę sobie już w domu i przeglądam materiały z wyjazdu, odpoczywam. Wróciliśmy w środku nocy po ostatnim dniu na nartach - bezpośrednio z pod stoku jazda do Polski autem. Niestety ten dzień nie rozpieszczał zarówno na drodze jak i w górach. W miarę pogodny ranek, a potem śnieżyca. Nie było wyjścia - ostatnie cztery godziny nartowania spędziliśmy w warunkach z pierwszego dnia wyjazdu. Płatki śniegu grube, gęste, widoczność bardzo słaba, kontrast niemalże zerowy, na górze silny wiatr, temperatura -5. Pod dolną stacją gondoli ludzi jak na lekarstwo - w sumie się nie dziwię. Narciarski cyrk i 270km tras na mapce: Z wagonika kolejki wyglądało tak, że na dole jest jeszcze w miarę ok - na wyższych wysokościach: mleko. Nic nie widać...a każdy przedmiot innego koloru niż jasny dawał oparcie dla błędnika by nie zwariował takich warunkach. Nie wiele brakło a bym zapomniał zrobić fotkę dla współforumowicza SB, który uwielbia ratraki... ...oj czasami człowiek myśli, by wszystko rzucić w cholerę i zostać kierowcą ratraka gdzieś np. Tyrolu :wink: W takich warunkach - na wyratrakowanym stoku, do 10 cm śniegu, z brakiem widoczności i opadami - najlepiej było jeździć na trasach przez las. Drzewa dają wyraźne "oparcie" dla wzroku człowieka. Fotki są poprawione - balans cieni, kontrast - inaczej nie nadawały by się do pokazania na forum. A jak nie było drzew...by łapać równowagę trzeba było patrzeć na swoje narty, na siebie - inaczej zawroty głowy i brak równowagi przychodził dosłownie w ciągu sekund. Najwięcej zjazdów trasą 61. Na stok dzisiaj wyszliśmy tylko we dwójkę - ja i Paula. Reszta towarzystwa pojechała wcześniej do domu... ...i jak się okazało, to był błąd - ponieważ na drodze były tak fatalne warunki, że przestali ten czas zamiast na nartach, to w korku.
  15. Wyszło bardzo fajnie! Super dobrana muza, no i jeździec nie byle jaki... ...nie mówiąc o kamerzyście :biggrin:
  16. Ja tam lubię twardo i lodowato :cheerful: Na moje slalomki jak znalazł by kilka szusów uskutecznić :biggrin: Dzięki Maćku za relację :applause: - myślę, że w lutym będzie odpowiedni moment na wspólne odwiedziny Chłopoka :happy:
  17. marboru

    Narciarski cyrk

    Nic tylko się pakować, wybrać ośrodek i w drogę... Co do pogody mogło być lepiej - w ciągu dwóch dni, słoneczka było brak ...ale za to był puch Pozdrawiam
  18. marboru

    Narciarski cyrk

    Dzień szósty - zabawa. Cz. 2 Nie tylko ja się dzisiaj dobrze bawiłem :applause: Paula w doskonałej formie, pełna sił i chęci do ujeżdżania swoich nowych Rosołów. Mimo sporych opadów - produkcja śniegu na niektórych trasach trwa na całego. Błękit, białe...drzewa... Raj? Trasy pod krzesłami - szerokie, równe, fantastyczne. Niezła miejscówka na zakwaterowanie: W drodze na jedyny, krótki fragment czarnej trasy w Leogangu. Cóż? Jutro z samego rana pakowanie, wykwaterowanie i ostatni dzień na stoku. Po jeździe na nartach bezpośrednio jazda do Polski. Z siódmego dnia na Skicircus relację napiszę już z domu. pozdrawiam marboru
  19. marboru

    Narciarski cyrk

    Dzień szósty - zabawa. Cz. 1 W dniu szóstym dominowała piękna pogoda i zabawa gadżetami. Jazda od 8:30 do 16:30 z kilkoma wymuszonymi w sumie przerwami... Wspaniały dzień, w którym w sumie nie ma się co rozpisywać, poza tym, że jeździliśmy w Leogangu. Takie dni jak ten - to życzenie i marzenie każdego narciarza. Cudownie!!! Tutaj jedzonko, kawka z prądem i przerwy... Większość zdjęć i filmów dzisiaj na trasie pod "starą gondolą" w Leogangu. Zmrożony, równy...ehhh ten sztruksik. No to szuuu... ... Mógłbym tak wiecznie... Fantastyczna zabawa!
  20. marboru

    Narciarski cyrk

    Dzień zaczyna się pięknie. Niebo bezchmurne usiane gwiazdami, dosyć spory mróz... ...dzisiaj będzie zabawa z kamerą w Leogangu
  21. marboru

    Narciarski cyrk

    Marcinie, wszystko na Twój przyjazd będzie picuś glancuś - ośrodek zostawimy Wam w należytym porządku... ...oby tylko nie zjechało się towarzystwo z całego Świata na ferie w czasie Waszego pobytu - pustek na trasach niestety zagwarantować Ci nie mogę...a chciałbym :happy: Wszystkie trasy w ośrodku raczej są łagodne... ...jak dla mnie jedyna trudna, to czarna 14stka ale to też ze względu na fatalne warunki na niej - lity lód. GoPro ale również zdjęcia z normalnego aparatu (w relacjach są zarówno takie i takie) wypłaszczają nieco perspektywę. Cały "narciarski cyrk" jest wypasiony - ogólnie nie ma się do czego doczepić...no może tylko do ceny karnetów - jest drogo. Masz rację - prognozy pogody można sobie wsadzić w... ...kompletnie się nie sprawdziły co do temperatur - duża pomyłka. Znając życie... ...jak się wybierzesz gdzieś ze mną - ładna pogoda niemalże gwarantowana :biggrin:
  22. marboru

    Narciarski cyrk

    Dzień piąty - kółeczko. Cz. 2 Błękit nieba, przejrzystość powietrza, kontrast na trasach narciarskich - widoczność konturów, muld, odsypów, górek, dołków itd. zdecydowanie poprawia jakość jazdy. Człowiek widzący zachowuje się pewniej, na więcej może sobie pozwolić, jeździ szybciej, kawingowo zamiast dla mnie nudnym śmigiem hamującym. Błękit nieba, promienie słońca w Alpach jednak przede wszystkim to przepiękne widoki... W tle - Hinterglemm: Docieramy na Schattberg West i zajefajnej trasy czerwonej numer 6. Nim jednak nią zjedziemy, mniej więcej w okolice stacji pośredniej, i do knajpki na lunch, robimy małą sesję zdjęciową. O samej trasie oraz o bardzo smacznej i niedrogiej restauracji pisałem wczoraj. A wygląda to tak: Ludzi tłumy :biggrin: Po przerwie powoli kierujemy się do auta, po drodze mijamy równie kameralne miejsca... ..."jadłodajnia" na szczycie Schattberg West - gdyby nie wiało z pewnością byśmy ją odwiedzili (raczej nie przepadamy za tłokiem i harmidrem wewnątrz takich miejsc - preferujemy nasłonecznione miejsca na zewnątrz)... ..."karczma" przy końcu trasy numer 4. Kończymy kółeczko i kolejny dzień nartowania po "cyrku". Kolejny dobry dzień. Pozdrawiam marboru
  23. marboru

    Narciarski cyrk

    Dzień piąty - kółeczko. Cz. 1 Kolejny dzień - piąty. Warunki pogodowe w ciągu całego dnia - zmienne. Temperatura od -5 do -1. Pomysł na ten dzień - kółko po Skicircus począwszy od gondoli w Vorderglemm, Wildenkarkogel, Prundlkopf, Kohlmalskopf, Bernkogel, Reiterkogel, Hasenauer Kopfl, Reichkendlkopf, Spieleckkogel, Zwolferkogel, Schattberg West, Schattberg Ost na parking do samochodu. Wjeżdżamy pierwszym wagonikiem na szczyt, a tu niestety chmura i bardzo słaba widoczność. Pada drobny śnieg, wieje wiatr, kontrast widzenia praktycznie na zero. Z samego rana narciarzy jak na lekarstwo - a my jeździmy po niebieskich trasach - tych, których wcześniej nie zaliczyliśmy. W sumie po drodze z Leogangu do Saalbach wszystkie one wyglądają podobnie. Dzisiaj pod 2, 3 centymetrową warstwą lekkiego puchu zmrożony sztruksik. Każdy przejazd po dziewiczej trasie zostawia za sobą krętą linię zjazdu. Czyż nie piękne są te leśne fragmenty? Przesuwamy się powoli w stronę Saalbach. W nocy wiatr musiał być naprawdę spory skoro jedna z tras, którą jechaliśmy wczoraj została na tyle przewiana, że gospodarze ośrodka postanowili ją zamknąć w części - mowa o niebieskiej 52. W Saalbach przechodzimy przez ulicę, wjeżdżamy gondolą do góry i przemieszczamy po trasach z dnia pierwszego. Docieramy do trasy numer 28, która jest przejazdówką do najdalej położnej części Skicircus za miejscowością Hinterglemm. Docieramy pod czarno, niebieski zjazd oznaczony cyferkami 26, 25. Początek czarnej, w sumie łagodnej jak na oznaczenie tym kolorem - widok z góry: Równo, prosto, szeroko...jakoś tu nudno... Spadamy dalej, pod drugie krzesło w tym rejonie ośrodka - zaliczamy bardzo przyjemną, niebieską 22, 22a i wyciągamy się do góry gondolą. Zmiana pogody. Chmury ustępują, pojawia się słoneczko i to nam się bardzo podoba.
  24. marboru

    Narciarski cyrk

    Ludzi mało, bo to ostatni tydzień przed feriami zagramanicznymi. W ośrodku jak na razie najliczniejsza nacja, to Anglicy. Od zeszłego roku wybieram połowę stycznia na wyjazd i jest ok... ...poza tym Skicircus to 270km tras - narciarze się rozpraszają po ośrodku. Ścianka na opisanej czarnej wg mojej opinii jest porównywalna do tej z Harakiri, a ona ma 75% pochylenia. Fotka w skręcie zrobiona przez Gopro - time laps 0,5 sekundy...i szkoda, że kamera szybciej zdjęć nie robi. Optymalnie byłoby 0,15s ujęcie pełnego skrętu byłoby wówczas dużo lepsze.
  25. marboru

    Narciarski cyrk

    Dzień czwarty - Hinterglemm. Cz. 2 Widok czarnulki z miasteczkiem w tle: Wciągamy się na Schatteberg West i znajdujemy się na wysokości ponad 2096 m npm. Widok jeszcze delikatnie zmącony pozostałościami chmury: Tutaj jedziemy piękną, mega szeroką trasą numer 6. Czerwona, doskonale przygotowana, równa - czego chcieć więcej? Znajdujemy się już na terenie miejscowości docelowej - Hinterglemm. Zachwycające miejsce! Tutaj robimy sobie pośrodku trasy przerwę obiadową w bardzo nasłonecznionej, taniej, z doskonałym jedzonkiem knajpce. Po pauzie ciśniemy w dół, do miasteczka... ...na drugą stronę ulicy do kolejnej gondoli. Ze szczytu, w dół jedziemy... ...czarną 14stką. Warunki na niej - podsumowując jednym słowem: lodowisko. Ścianka w końcowej części zjazdu - tak na oko ok 70% nachylenia. Pokonujemy jeszcze jedną ulicę... ...i wciągamy się na Zwolferkogel. Trasy po tej stronie Hinterglemm? Takie jak widać poniżej: Tu robimy zawrotkę i wracamy na kwaterę - czas nas determinuje do pośpiechu, nogi zaczynają odczuwać przejechane kilometry. A na kwaterze? Chłodne piwo i wspaniałe towarzystwo - szkoda, że Artur wyjechał. Dzięki Kolego za inspirujące towarzystwo, za żarty, spory, a przede wszystkim za mile spędzony czas, wspólną jazdę oraz niezapomniane chwile. Do zobaczenia niebawem! Dzień Czwarty - The End. Słońce zachodzi...a widok z naszego balkonu przedstawia się następująco... pozdrawiam marboru
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...