-
Liczba zawartości
7 223 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
599
Zawartość dodana przez marboru
-
Dzień czwarty - Hinterglemm. Cz. 1 Pora się trochę poznęcać... Dzień czwarty w naszych planach, to Hinterglemm. Pogoda z samego rana niewyraźna - niebo zachmurzone, delikatnie prószy śnieg (w nocy na dachu auta 10 cm puchu). temperatura -5 - ciepło. Ruszamy jak zwykle punktualnie o 8:30. Ehhh szkoda, że Artix już pojechał - raźniej byłoby niszczyć sztruks. Wybieramy sobie jedną z tras pomiędzy Viehhofen a Saalbach... ...i jeździmy na maksa powtarzając dwa warianty zjazdu z krzesła kilkukrotnie. Marboru w akcji: Narty trzymają wyśmienicie. Naturalny śnieg, porządnie przygotowana trasa - bajka! Każdy ma swoją część zjazdu, każdy swój kawałek wyratrakowanego nieba. Paula na stoku: Góra dół, góra dół...a górka tylko nasza... Wszystko się udaje, wszystko dla nas... ...nawet niebo pokazuje przepiękny kolor błękitu. Szerokie deski? Kto ma, ten poza trasą może znaleźć niczym niezmącony całun białej kołderki. Gdzie są ludzie? Gdzie są inni narciarze? Jakie szczęście, że jeszcze długie minuty pozostaje nam rozdziewiczać takie miejsca... Chmury tańczą wokół szczytów... ...ahhh jak te Alpy przereklamowane są. Podniebne statki kursują po niebie dostarczając spragnionych narciarskiego raju. hahaha - dość tej poezji! Chmura będąca po drugiej strony Saalbach powoli ustępuje - przenosimy się na drugą stronę miasteczka... ...i postanawiamy zaliczyć czarną jedynkę. Widoki po drugiej stronie doliny? Spójrzcie: Choć to wąska trasa, przygotowana jest świetnie - amatorów jazdy po niej: 0. ...no może poza jednym, czy dwoma...
-
Właśnie zaczął padać śnieg - jutro pewnie jazda w puchu.
-
Dzień trzeci - Leogang. Cz.2 W Leogangu jest do samego miasteczka dwie gondolki - stara i nowa. Do samego dołu również prowadzą dwie trasy - są długie, doskonale się trzymają przez cały dzień. To zasługa przede wszystkim ich nachylenia, ale również mniejszej ilości narciarzy w tej części Skicircus. Po przedostaniu się do ich górnych stacji - można zjechać pod krzesło z pomarańczową bublinką, wciągnąć się na sam szczyt... i zaliczyć naprawdę solidnej długości zjazd. A na górze takie oto widoki: Nowa gondola - full wypas. Widoczek z jej wnętrza na końcówkę niebieskiej trasy. Leogang w całej okazałości: Marboru and Artix na pokładzie komfortowego środka transportu: Jak to Mitek, w którymś z wątków napisał... :tongue: Alpy są przereklamowane :biggrin: Do końca dnia katujemy ww trasy i jeździmy obydwoma wyciągami. Warunki do końca są wyśmienite - jazda super wypasiona. Drzewa, zima i narciarstwo - cóż chcieć więcej? Paula w akcji: Kończymy kolejny fantastyczny dzień - jak to dobrze, że przed nami jeszcze cztery... pozdrawiam marboru PS. Jak widać - przy ograniczonej widoczności zrezygnowałem z szyby w kasku na rzecz tradycyjnych gogli.
-
Dzień trzeci - Leogang. Cz.1 Dzień dzisiejszy nie zapowiadał się, że będzie słoneczny. Rano chmury przykrywały niebo i tyko gdzieniegdzie prześwitywały promienie słońca. Temperatura od -10, do -5 popołudniu. Widoczność - kontrast był ok. Plan na dzień trzeci - Leogang. Nim jednak zaczęliśmy jechać w jego stronę trochę pokręciliśmy się na stoku nam najbliższym - było trochę filmowania i przepięknych zdjęć. Przed pierwszym zjazdem: Pierwszych pięć zjazdów było w perfekcyjnych warunkach. Nic dodać, nic ująć: I jeszcze jedno... Pokręciliśmy, pobawiliśmy się kilka chwil i trzeba było wykonać kilka zjazdów by przedostać się na stronę Leogangu. Po drodze do niego: Artix ciśnie... Leogang - najwyższy punkt, zdjęcie z górnej stacji krzesła. Na początek trasa pod starą gondolą... Jak dla mnie - rewelacyjna! Długa, szeroka, ani nie za łagodna, ani nie za stroma - idealna. Cud, miód, malina. Dolna część nieco oblodzona i niestety na trasie małe kamyczki - trzeba było uważać. Towarzystwo: Do godziny 14stej zjazd idealny - dużo lepsze warunki, bez lodu i kamyczków na wariancie z lewą odnogą i fragmentem czarnej. Przy górnej stacji gondol - świetna knajpka z pięknym drewnianym kołem napędzanym wodą. Jedzonko - pierwsza klasa.
-
Fajny ten Żarrr Maciek szykuj jakiś narciarski plan na nasz przyjazd. W lutym wypadałoby jakieś WZF zorganizować. Pytanie, gdzie? Szczyrk, Pilsko...a może jakiś taki ośrodek alaa Żar właśnie?
-
Dzisiaj, popołudniu zapowiada się, że będzie padać...jutro będzie ponownie zabawa w nieruszonym puchu
-
Dzień drugi - Fieberbrunn, część 2. Widoczek z górnej stacji krzesełka na okolicę - imponujący. Z drugiej strony - przejazdówka do Fieberbrunn nieco już sfatygowana... ...choć na większości tras warunki - dobre. Przerwa wypada nam przy miasteczku i żółtej gondoli. Wyśmienita pizza, winko grzane i dalej do roboty - ocena terenu narciarskiego? Doskonały! Trasy szerokie, fajnie nachylone - doskonale przygotowane. Między wytyczonymi trasami sporo terenów do jazdy off pise. W drodze powrotnej do Saalbach - trasa na południowym stoku rozorana i niestety upstrzona kamieniami mimo sporych opadów śniegu i sztucznego naśnieżania. Nie ma nic bardziej wkurzającego jak drobne kamyczki na trasie, których nie widać zbyt dobrze z daleka...a z bliskiej odległości stają się widoczne gdy już jest za późno. Cóż? Może to dlatego, że zjazd położony jest bezpośrednio przy kamieniołomie? :wink: Droga powrotna do Saalbach (w okolicach trasy 14F - coś pięknego po opadzie świeżego śniegu): Poniższa fotka - dla zwolenników leżakowania... W drodze powrotnej robię fotkę miasteczka z wagonika. Kończymy jazdę bardzo zadowoleni. Dzień drugi dobiegł końca... pozdrawiam marboru
-
Dzień drugi - Fieberbrunn, część 1. Niestety wczoraj - niegroźny upadek jedynego z nas, deskarza Andrzeja skończył się niezbyt pomyślnie. Spuchnięta kostka, ból... ...a w trakcie dnia odwiedziny w szpitalu - diagnoza: pęknięte dwie kości w kostce?! :frown:: Pechowo. Od rana dzisiaj mieliśmy piękne słoneczko i mróz ok -14, później -10. Niebo błękitne bez żadnej chmurki. Początek dnia w okolicach "naszej" gondoli. Warunki na trasach? ...teraz się poznęcam troszkę... ...wyglądały tak: Sztruksik z widoczkiem... Pięknie: Raj? Coś wspaniałego... Plan na dzień dzisiejszy - jazda do Fieberbrunn. Pod nową gondolą, która została postawiona by połączyć Saalbach z ww miejscowością, ok godziny 10 - taka sytuacja: A na górze? Pinezka... Wciągamy się krzesełkiem... A później chłopaki, Artix i Jarek bawią się nieco w puchu.
-
Dzień pierwszy - śnieżyca. Pierwszy dzień nie rozpieścił nas aurą. Pogoda była iście freeridowa - co zobaczycie na poniższych zdjęciach. Przez dzień i noc spadło ok 30 cm puchu. Temperatura -5 do - 10, tak więc prognozy o siarczystym mrozie się nie sprawdziły. Charakterystyczna poczwórna gondola w Saalbach... ...koszmarnie niewygodna, stojąca. Warunki z rana oprócz intensywnego opadu śniegu - wiatr. Artix, Paula, marboru: Początek dnia - jazda w puchu. Śladów ratraka brak. Expat pięknie ujął Artura podczas walki... Mnie zresztą również. W masce na twarzy wyglądam jak lord Vader. Śniegu spadło naprawdę sporo - spójrzcie na dach kolejki. Popołudniu pojawiło się krótkie okienko pogodowe. Wyszło nawet na chwilę słońce, a widzialność, kontrast zdecydowanie się poprawił. Można było zrobić kilka zdjęć a na nartach parę dynamicznych ruchów nie na ślepo. Okolice Saalbach - trasy szerokie. Widoczek: Chwila z błękitnym niebem: Tutaj kilku członków ekipy zaliczyło parę przewrotek: ...na szczęście niegroźnych. Poza trasą było naprawdę free. A tak wygląda zmęczony narciarz po kilku, kilkukilometrowych zjazdach po muldach... ...a może to emigrant jakiś w trakcie modłów? Cdn...a tym czasem jestem wzywany do stołu... Pozdrawiają: marboru, expat, artix i Paula.
-
Kolejna alpejska przygoda to Skicircus. Droga mija nam bez przeszkód - na miejscu w Viehhofen jesteśmy ok 16:30. Na granicach zero kontroli... ...emigrantów również 0. Po wielu perypetiach skład mamy 9 osobowy. Forumowicze: expat, artix, który na miejsce dociera ok 23 - śnieżyca. Tuż po przyjeździe - widok z okna: ...a pod oknem malutki wyciąg wyrwirączka - expat postanowił wieczorem zaliczyć dzień na nartach więc jeździł i podchodził :biggrin: Kilka razy... Cóż odchudza się i ćwiczyć musi. Później czas nam minął głównie na pogawędkach z Januszem.
-
Droga przez Lofer - granice ok. Zero kontroli.
-
Maciek ciśnie 10 000 w roku 2016 na rowerze...więc musi napierać :happy: Johnny - Brawo Ty :applause:
- 3 220 odpowiedzi
-
- 1
-
-
- polska
- warunki narciarskie
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Jadę na narty do ...
marboru odpowiedział JC → na temat → Wspólne wyjazdy, odstapię kwaterę, szukam kwatery.
Szkoda, że nam się terminy nie zgrały :frown:: Byłoby miło poszusować razem - poznać Rodzinkę Twoją :happy: Marcin - cóż? Takie życie - gdybyś przewidział chorobę syna, to byś inaczej zaplanował ten wyjazd - niestety nie wszystko jest takie proste jak widać. Bardzo żałuję, że Was nie będzie razem z nami :sorrow: Mam nadzieję, że jeszcze to sobie jakoś odbijemy. -
Trochę wrażeń estetycznych, wizualnych z podpaloną racą na narcie :happy: [video=youtube;djOBKZY5m14]
-
W sobotę z samego rana pośmigasz ok 2 godzin bez kolejek, później też pewnie nie będziesz dłużej stał niż 3 minuty - w niedzielę będzie więcej ludzi.
-
Jadę na narty do ...
marboru odpowiedział JC → na temat → Wspólne wyjazdy, odstapię kwaterę, szukam kwatery.
Skicircus 17-23 stycznia 2016 Od 17 stycznia do 23 włącznie ja, artix, kmarcin, expat + jeszcze kilka fajnych osób będziemy się kręcić po Skicircus. Kwaterujemy w Viehhofen - gdyby ktoś się wybierał, był w tym okresie i chciał się spotkać - prośba o pisanie na priv. -
Ty się Chłopie lepiej pakuj a nie na forum śmigasz :wink: U mnie już trzy walizki... ...z ciuchami jedna, z żarciem druga, i januszowa trzecia - obiecałem, że mu wezmę :biggrin:
-
Nie wiem, czy na forum był już ten filmik ponieważ jest z 2012 roku?... ...ale nawet jeśli był, to warto zobaczyć jeszcze raz. Kilka ujęć robi niesamowite wrażenie :applause: [video=youtube;XWzYOpWi65E]
-
Chyba rozsądnie wytłumaczone: Kiedy rozpocząć naukę? To jedno z częściej zadawanych instruktorom pytań, na które - niestety - nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Wiek, w jakim dziecko gotowe jest rozpocząć narciarską edukację zależny jest od wielu czynników, takich jak rozwój fizyczny, zwinność, sprawność, a także charakter. Niektóre maluchy stają na nartach już w wieku dwóch lat, lecz większość dzieci przejawia chęć jazdy dopiero w wieku 3 - 4 lat. Czterolatek jest już na tyle sprawny, by podołać wysiłkowi towarzyszącemu zabawie na śniegu, a jego układ kostny i mięśniowy jest właściwie rozwinięty. Co więcej, wykazuje lepszą koordynację i umiejętność koncentracji na wykonywanych ćwiczeniach od młodszych kolegów. Moment rozpoczęcia szkolenia jest jednak sprawą indywidualną, uzależnioną od kondycji dziecka - jego chęci i sprawności motorycznej. Prowadzona na pierwszym etapie nauka jest raczej zabawą, niż szkoleniem, a odbywać się powinna pod okiem wykwalifikowanego instruktora. Praktyka pokazuje, że szybciej postępy czynią dzieciaki kształcone przez osoby z wiedzą i doświadczeniem w zakresie szkolenia narciarskiego (profesjonalni instruktorzy i trenerzy SITN), niż przez rodziców. Wynika to z faktu, że dzieci chętniej słuchają obcych, a podczas zajęć mają możliwość wspólnej zabawy i rywalizacji w grupie. Rodzice, choć z pewnością ciekawi postępów czynionych przez pociechy, powinni powściągnąć się od towarzyszenia podczas narciarskich lekcji. Ich obecność rozprasza i dekoncentruje małych kursantów; w razie niepowodzeń dzieci , zamiast przezwyciężać trudności, skłonne są szukać pocieszenia w ramionach rodziców. Zdarza się, że w wieku 4 - 5 lat, pomimo stworzonych ku temu warunków, dziecko wciąż nie wykazuje chęci jazdy na nartach. W takiej sytuacji nie należy stosować presji, lecz poczekać na kolejny sezon i ponowić próby. www.strama-szkola.pl
-
Dostałem, dostałem - dzięks :applause: Nie odpisałem, bo mmesy dostaję z opóźnieniem - jakąś blokadę mam...służbowy tel.
-
Widzisz Marcinie jak ja Ci dobrze popożyczyłem :happy: Wpadnij do SkiCircus - będziemy nartować od przyszłej niedzieli przez 7 dni :cheerful:
-
Dwuletni Kacper na nartach :eek: Śmiga niczego sobie... ...ale z tego co pamiętam kiedyś odbyła się dyskusja na forum - to dla dziecka chyba trochę za wcześnie : [video=vimeo;150919023]https://vimeo.com/150919023 https://vimeo.com/150919023 Z YT chyba szybciej się buforuje... [video=youtube;opWC7bOS5xg]
-
Zdecydowanie się zgadzam i proponuję przekonać o tym Austriaków...może się zgodzą by je przenieść gdzieś np. w okolice Kielc
-
Te filmiki nie są porównywalne - na Twoim jest brak tłumu, na tym w Skiwelt on jest. Dla 99% narciarzy to nie jest fajne. 99% narciarzy jedzie w Alpy po coś zupełnie innego. 99% narciarzy nie radzi sobie w takich warunkach.
-
Mitku, warunki przedstawione na filmiku nie są super - nie są porównywalne do typowego, wiosennego narciarstwa gdzie jest dużo, miękkiego śniegu na którym można się pobawić w stylu jakim lubisz. Jest na nim zwyczajny brak śniegu - poza wąskim paskiem białego, śnieg jest czarny, pomieszany z ziemią i zapewne z kamieniami. Poza brakiem warunków do jazdy jest również tłum ludzi, który nie powinien w ogóle się znaleźć w tym miejscu - ośrodek powinien zamknąć tę trasę (pewnie jakieś braki w komunikacji wśród pracowników ośrodka). Tutaj jazda skuteczna i bezpieczna jest praktycznie niemożliwa więc i przyjemność jazdy po czymś takim - wątpliwa. Chyba, że dla Ciebie lub ewentualnie johnnego, który lubi ekstremalne przygody...ale z tego co wiem, Maciek ma do tego typu eskapad jakiś stary sprzęt, którego mu nie żal. Przyjrzyj się uważnie jeszcze raz - ryzyko kontuzji, kolizji z innym niedoświadczonym narciarzem, zniszczenia nart, nawet tych za 300 zł jest zbyt duże. Więc po co? Lepiej zjechać wyciągiem na dół. Nie po to, nie po taką jakość ludzie jeżdżą w Alpy zimą. Filmik, post miał zobrazować warunki narciarskie na niżej położonych ośrodkach narciarskich w Austrii - tyle. Na szczęście wg prognoz sytuacja na bieżąco się odmienia na plus - a ośrodek taki jak Skiwelt przypuszczam, że zamknął już tę trasę, że zrobił to już tego feralnego dnia kiedy nakręcony został film, czyli w piątek. Szkoda, że tak późno - bo sytuacja wzbudziła spore zainteresowanie w świecie - znalazłem te kilka ujeć na jednym z amerykańskich portali narciarskich. Raczej komentarz nie był pozytywny... Podejrzewam również, że włodarze Skiwelt, w czasie nocnych mrozów skierowali w to miejsce poważne siły by trasę zaatakować z armat i przygotować w odpowiedni sposób.







