Dziękuję znam i korzystam
Co do mojej osoby, to z tym bieganiem to tak na przekór sobie. Mimo, że kiedyś dość intensywnie trenowałem, to bieganie, to powyżej 400 m zawsze wychodziło mi bokiem i w życiu bym nie pomyślał, ze kiedyś spróbuje przygotować się do półmaratonu.
Największą karą dla mnie to były starty w przełajach i innych pomysłach w szkole średniej.
A teraz...
Jak biegałem w zeszłym roku to doszedłem do ok 25 min na 5 km.
Teraz muszę popracować nad wytrzymałością, bo 25,5 km juz z marszu nie przejdzie.
A w styczniu największe wyzwanie 70 km techniką klasyczną w Val di Fiemme.
Mam nadzieje, że przeżyję