Bode, Bode, Bode ...
Bode pokazał się ze swojej najlepszej strony, czyli były błędy i ... najlepszy czas.
Widzieliście jego lewy skręt w powietrzu? Umarłem
Od razu przypomniała mi się rozmowa z Bode w Solden gdzie opowiadał o swoim zwycięstwie - wystartowałem, potem zrobiłem kilka błędów, potem było trochę lepiej, a przed metą bym się wywrócił ... i wygrałem.