Jak pisałem wcześniej byłem na Soszowie sprawdzić jak działa nowa kanapa.
W ośrodku przywitano nas według nowej świeckiej tradycji - piątkę proszę (to aż o złotówkę taniej niż w Szczyrku)
Tuż przed 9.00 zaparkowałem zaraz obok stacji (sukces). Podjazd był dobrze przygotowany i posypany. Parkingowi uwijali się sprawnie kierując pojazdy na wolne miejsca i ... kasując
Przy kasach było kilkanaście osób, ale szybko otwarto nowe okienka, więc zakup karnetów trwał chwilę.
Kolejki do kolejki nie było. Rano ruch odbywał się na bieżąco, wiec zastanowiłem się, czy nie było błędem kupienie karnetu punktowego, a nie czasowego. Gdy wsiadłem na krzesło moje obawy prysły! Krzesło jeździ prawie w tempie tego na Skrzycznem. Można podziwiać okoliczne widoki.
Ma to jednak jedną dobrą stronę!!! Chodzi o bezpieczeństwo narciarzy. Na stoku, mimo ślimaczego tempa krzesła, było jak w mrowisku :eek:
Jak patrzyłem na ilość ludzi oraz sposób jaki jeżdżą często odwracałem głowę nie chcąc zobaczyć najgorszego. Niestety "trup" kładł się gęsto!
Dodam do tego, że w całe to zamieszanie wjechała ratrakiem obsługa stacji i zakładała osłony na system naśnieżania. :eek: Dlaczego teraz w środku dnia, dlaczego tak późno?!
Zaobserwowałem, że górna część stoku nie "widziała" wczoraj ratraka, a ilość wystających kamieni nadawała się do księgi Guinessa!
Zjechałem aż 5 razy, a większość czasu spędziłem na ciepłej herbacie w chacie Zagroda Lepiarzówka, (schronisko było zamknięte) :eek: do której doszedłem na piechotę, bo orczyk nie działał.
Kilka moich przemyśleń i pytań związanych z wyjazdem na Soszów:
- nowa kanapa - super, ale czemu jeździła tak wolno?
- pewnie dlatego, że jest za mała przepustowość stoku i była czynna tylko trasa nr 1,
- dlaczego obsługa zabezpieczała trasę już po otwarciu?
- dlaczego robiła to w trakcie największego ruchu na stoku?
- bramki wejściowe, niby nowoczesne, ale trzeba się dobrze "przytulić", żeby "odbić" kartę.
- koniec stoku nr 1 (stromy) - nie ma żadnego zabezpieczenia, nawet banera z napisem zwolnij, co owocowało kilkoma dzwonami ze stojącymi na dole ludźmi.
- naśnieżanie - imponujące, nowoczesne lance pracowały bez przerwy - jak mróz utrzyma się przez kilka dni będzie po czym jeździć
A tu zobaczycie zdjęcia jakie zrobiłem na Soszowie