Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

ROCH

Użytkownik forum
  • Liczba zawartości

    1 338
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    20

Zawartość dodana przez ROCH

  1. ROCH

    DSC 4262

    Z albumu: CIVETTA - Zoldo

  2. ROCH

    DSC 4263

    Z albumu: CIVETTA - Zoldo

  3. Zapierające dech w piersiach widoki? Niekoniecznie.Prześliczna , malownicza miejscowość? Niekoniecznie.Wysokie góry, długie i szerokie trasy? Niekoniecznie.Nowoczesna infrastruktura wyciągowa? Niekoniecznie.Wielki snowpark, gdzie każdy znajdzie coś dla siebie? Niekoniecznie.Czy wobec tego należy tam w ogóle jechać? KONIECZNIE!Krótka relacja z wyjazdu do Zlodo Alto – CIVETTA SKI.CIVETTA to całkiem spory ośrodek narciarski, który obejmuje cztery miejscowości:Alleghe, Selva di Cadore, Palafavera i Zoldo. Nie będę opisywał samego resortu, bo to znajdziecie tutaj: opis na skipnline.pl oraz na stronie ośrodka: http://www.dolomitisuperski.com/en/ski-area/civettaMiałem przyjemność stacjonować w miasteczku Zoldo (konkretnie Zoldo Alto), czyli niewielkiej miejscowości, niewyróżniającej się niczym szczególnym. Bez wątpienia znajduje się tam wszystko, co jest potrzebne. Jest sklep ogólnospożywczy z dużą ilością asortymentu (taka 3 razy większa żabka), dwie albo trzy pizzerie, sklep z pamiątkami, piwiarnia, dwa bankomaty i dwa kościółki. Tyle. Pozwolę sobie na małą dygresję na wstępie. Mieszkaliśmy w hotelu Mae na obrzeżach Zoldo. Pierwsze wrażenie nie było zbyt optymistyczne… Żeby to ująć delikatnie- z zewnątrz hotel nie wyglądał zbyt pewnie… W środku już nieco lepiej. Okazało się jednak, że jest fenomenalnym miejscem. Rodzina z Toskanii rzuciła dotychczasowe życie, przyjechała w góry i kupiła hotel. Państwo mają dwóch synów – Lorenzo (3 lata) i Gabriela (8 lat), który jeździ w miejscowym klubie. Całkiem spory hotel prowadzą we dwoje. Do pomocy zatrudniają dwie panie. Codziennie od 7:30 śniadanie – szwedzki stół. Później właściciel Mercedesem Vito wozi gości do oddalonej o około półtora kilometra stacji narciarskiej (o umówionej godzinie czeka pod dolną stacją gondoli, żeby przywieźć gości do hotelu). Później ubiera białe ubranko i zostaje kucharzem. To, czego dokonuje w kuchni zasługuje na osobny artykuł. Jednak co kucharz z Toskanii, to kucharz z Toskanii ;-) A wieczorem siadają na zmianę z małżonką w hotelowym barze i … siedzą dopóki ostatni gość nie opuści lobby. Napisałem o tym, bo jak długo jeżdżę na różne obozy, tak jeszcze nigdy nie byłem w tak klimatycznym hotelu. Mógłbym tam pojechać prywatnie.Co do samego ośrodka, to jak już zapewne zdążyliście się zorientować, że widoki są naprawdę ładne, jak to w dolomitach, ale z pewnością większe wrażenie wywarły na mnie te, które ukazują się po wyjechaniu na Tiefenbach Glacier, Hochjoch czy Passo del Tonale. Trasy nie są specjalnie długie – owszem, jest jakaś jedna mająca 3 km, ale to bardziej nartostrada niż trasa, po prostu się nią człowiek przemieszcza. Snowpark? Malutki. Wyciągi? Większość ma już swoje lata, głównie kanapy i krzesła. 3 gondole i trzeba przyznać, że akurat one są w dobrej kondycji. Wobec tego, co mnie urzekło? Przygotowanie tras. Codziennie świetnie przygotowane trasy. Ilość ludzi. Pomimo wysokiego sezonu jazda bez kolejek. Całkowity ich brak!!! 3-minutowa kolejka robiła się tylko w jednym miejscu – na wysokości 1847 m. Pewnie dlatego, że tam włączali się narciarze jadący z Selva di Cadore oraz wszyscy ci, którzy mieszkali w trzech pozostałych miejscowościach, a chcieli wyciągnąć się na najwyższy punkt ośrodka (2100 m). Na nasze szczęście Zoldo jest usytuowane lekko z boku i niewiele osób chciało się zapuszczać w te stronę – dla nas rewelacja. Z Zoldo można się było wyciągnąć gondolą na 1764 m – skąd w każdą stronę odchodziły trasy - w sumie 12 (bo dwie nie były uruchomione) lub wybrać podróż krzesłem w stronę Palafavery, żeby przesiąść się na kolejne krzesło i móc korzystać z 33 tras. Osobiście polecam te trasy w Zoldo + te zlokalizowane w koloicach Palafavery. Pozostałe to raczej powinno się traktować wycieczkowo - przy ładnej pogodzie, żeby pooglądać widoki i wrócić do świecącego pustkami Zoldo. Warto podkreślić, że w każdy czwartek, piątek i sobotę w Zoldo można jeździć od 19:30 do 22:30. Ludzi sporo. Co prawda na wagonik trzeba czekać maksymalnie minutę do półtorej (jeśli się chce całą bandą wsiąść), ale na trasie już trzeba uważać, bo w porównaniu z porankiem, to jest szarańcza (ale absolutnie na trasie nie ma większej ilości narciarzy niż w standardową sobotę na Złotym Groniu). Na nocnym jeżdżeniu mamy do dyspozycji dwie trasy – czarną (nic specjalnego, może jedna fajna ścianka na dole) i nieco dłuższą czerwoną, która już jest nieco fajniejsza. Co ciekawe, oświetlenie jest fenomenalne! Czułem się, jak na pucharze świata w Schladming :-) Po raz pierwszy tak fajnie jeździło mi się przy sztucznym świetle. Po prostu, było widno jak w dzień. Jeśli chodzi o trasy, to nie należą do specjalnie trudnych. Kolor czarny może trochę na wyrost. Zaryzykowałbym stwierdzenie, że cały ośrodek w okolicach Zoldo to takie solidne czerwone + dwie niebieskie. Przy górnej stacji gondoli znajduje się nieduży wyciąg dla dzieci (a kawałek dalej zaczyna się niebieska trasa, którą dzieciaki już po pierwszym dniu nauki mogą zjechać na sam dół, do dolnej stacji gondoli) oraz cały taki kompleks dla dzieci z dmuchanymi zjeżdżalniami, trampolinami, itd. Na uwagę zasługują też dwie rzeczy. Po pierwsze, jak to we Włoszech, zarówno na wyciągach, jak i w restauracjach bardzo sympatyczna obsługa. Po drugie, na trasach co kawałek usytuowane są bardzo przyjemne knajpy. To taki trochę Szczyrkowski Ośrodek Narciarski, tylko w nieco lepszym wydaniu :stupid:Myślę, że spokojnie mógłbym tam wrócić. Dla osób, które wybierają się na rodzinny wyjazd, a nie wszyscy członkowie rodziny są zaprawionymi w bojach ścigantami, ośrodek do rozważenia, bo każdy powinien znaleźć tu coś dla siebie. I ten brak ludzi… Pelmo 3168 m widziane z pozycji ulicy Pelmo widziane z górnej stacji gondoli Civetta 3218 m Civetta
  4. ROCH

    Polska warunki narciarskie 16/17

    Dokładnie tydzień temu tak to wyglądało na Julianach w Szczyrku [ATTACH]27730[/ATTACH] Tzn. trasa na zjazd na kreche była ok, ale druga wyglądała właśnie tak. Aktualnie jestem we Włoszech, ale patrząc przez pryzmat prognozy pogody, po powrocie zastanę całkiem inna Polskę :)Wysłane z mojego LT22i przy użyciu Tapatalka
  5. No więc właśnie. A jakie żniwo... Było warto? Zdecydowanie nie. Zawody tam zawsze są emocjonujące, nie ma potrzeby dodatkowe urozmaicenie. Wysłane z mojego LT22i przy użyciu Tapatalka
  6. To ja jeszcze przedłużając trochę tę konwersację zadam Wam pytanie o przygotowanie trasy do zjazdu. Wiadomo, że twarda trasa, to trasa bezpieczna, ale czy dziś nie posunięto się trochę za daleko? W Hiszpanii murawę przed meczem dość mocno zraszają wodą, żeby można było grać szybką piłkę. A kilka lat temu na stadionie parafialnego klubu sportowego w kilku miejscach woda stała po deszczu, a piłka podana po ziemi przestawała się toczyć po 15 metrach. Można by rzec, że boisko takie jak w Hiszpanii :stupid: Oczywiście całym sercem jestem za twardą trasą, ale lodowisko dla panczenistów? To już bardziej przypomina sytuację z tego stadionu klubu parafialnego - to co teoretycznie powinno być zaletą, stało się przekleństwem. Jak Wy podchodzicie do sprawy?
  7. Nie wiem czy nie załapałem czy to wina tego, że nowy rejs mobilnie się otwiera inaczej niż na kompie, niemniej jednak po kliknięciu na link, otwiera mi się galeria zdjęć Janka Sołtysa
  8. Ciekawa teoria. Nie sposób się z czymś tutaj nie zgodzić, ale dwa spostrzeżenia: - na igrzyskach startują też osoby, które normalnie nie są związane z PŚ, reprezentanci egzotycznych krajów i po prostu jazda na trasie niczym Kitz mogłaby być dla nich praktycznie niemożliwa - Prędkość ok, ale jest tu bardzo cienka granica - obecny sezon dobitnie to pokazuje. Warto też przeczytać ostatni post ALS na fejsie. Czy podczas Igrzysk organizatorzy zaryzykują aż tak bardzo? Wątpię. Raczej chyba wolą, żeby wszyscy ukończyli : Wysłane z mojego LT22i przy użyciu Tapatalka
  9. Na razie chyba nie wzrasta... Dla nas dobrze, ale trochę niepokoju się w to wdziera. Wysłane z mojego LT22i przy użyciu Tapatalka
  10. No tak, ALS po wyleczeniu kontuzji Co do rywalizacji Hirscher - Kristoffersen, to uważam, że Henio absolutnie nie będzie się porywal na szybkościowe. Poprawi GS i tam będzie szukał punktów. Tylko pytanie czy już w przyszłym sezonie jest w stanie tak jeździć giganta, żeby walczyć z Hirscherem na przestrzeni całego sezonu? Ok, slalom ma w kieszeni, ale GS teraz jeszcze nie i nie jestem przekonany czy w przyszłym będzie w stanie dominować w tej konkurencji tak, jak dziś w SL. Oczywiście nie jest tajemnicą, że moja sympatia jest przy tym właśnie zawodniku i żywię nadzieję, że ten GS będzie równie stabilny Jeśli chodzi o MS to ostatnio trochę weryfikuje swoją opinie. Wcześniej jawił mi się jako buc, którego interesuje tylko wygrywanie. Uśmiech tylko i wyłącznie w sytuacji kiedy stoi na 1 miejscu. Ale to chyba wynikało z tego, że po prostu przeambitny. Zwróćcie proszę uwagę, że ostatnio zaczął się uśmiechać, wyglupiać, z pokorą przyjmuje srogie baty od Henia ale co by nie mówić, to za to, czego dokonał w ciągu kariery należą mu się najwyższe wyrazy uznania. A w ogóle słyszałem, że gość jest całkiem sympatyczny i -co zupełnie mnie zaskoczyło- mniej zblazowany niż np. Ted Ligety... A wracając do samych nart, to nie wykluczam, że będzie szukał punktów w kombi czy super g i w sumie nie miałbym nic przeciwko rekordom Jeszcze chciałbym bardzo, żeby Felix trochę więcej pumktował. Jakby się włączył na stałe do walki w GS i może znowu w SL, to puchar świata byłby jeszcze piękniejszy Wysłane z mojego LT22i przy użyciu Tapatalka
  11. ROCH

    Polska warunki narciarskie 16/17

    Byłem dziś na złotym na wieczornym jeżdżeniu - miękko i mokro, ale w końcu jazda od 18 do 20 i temp +10... Natomiast pod tym cukrem twardo! Ponoć w czwartek ma być mrozik i super warun. Dziś byłem od 8 do 10 rano. Jazda bez kolejki. Miękko i mokro, ale bez tragedii. Szefostwo stoku mówiło, że w nocy ma być mróz, więc w czwartek spodziewają się świetnych warunków :)Ja wczoraj jeździłem SL, dziś GS. Muszę przyznać, że fajnie zorganizowany trening.Niestety zdjęcia tylko z dnia wczorajszego.[ATTACH]27107[/ATTACH][ATTACH]27108[/ATTACH][ATTACH]27110[/ATTACH]Wysłane z mojego LT22i przy użyciu Tapatalka
  12. Dziękuję Sławku. Ostatnie pytanie było najważniejsze i powiem Ci, że lepszej odpowiedzi nie mogłeś udzielić
  13. Ja już leżę z laptopem, jedną nogą jestem w objęciach Morfeusza ale czekam tak samo dzielnie, jak Ty
  14. Zobaczycie, to będzie dwie minuty przed północą, jak SB napisze coś w stylu: "Powiedziałem, że odpowiem na wszystkie merytoryczne pytania, a że takowych nie było, zamykam wątek" :stupid: To ja zadam trzy pytania: 1) Sławku, jako moderator musisz poświęcać bardzo wiele czasu, energii i sił na swoją aktywność względem forum. Jak udaje Ci się łączyć to z pracą zawodową? Czy nie jesteś już tym zmęczony? 2) Jak udaje Ci się trzymać nerwy na wodze i powstrzymywać od wykorzystywania narzędzi moderatora do prywatnych celów, np. ucierania nosów tym, którzy wybitnie działają Ci na nerwy? 3) Gdybyś nie był moderatorem, kim chciałbyś być?
  15. Myślę, że zdecydowanie tak. W zeszłym roku - z tego, co się zorientowałem, mieli po prostu za mało armatek i nawet jak zima w końcu była w miarę dobra, to udało się stworzyć niezłe warunki na niebieskiej, ale na czerwoną już zabrakło czasu. W tym roku było więcej armatek, niby wszystko miało być ok: oświetlone obie trasy (nawet zwiększona ilość latarni), więcej armatek, poprawiona infrastruktura przy dolnej stacji, prężnie działająca strona na facebooku - niby wszystko powinno grać, a to ZONK. Okazało się, że zima biedna, jak wreszcie przyszedł mróz to z powodu problemów z wodą nie można było wykorzystać wszystkich armatek. I tak jak piszesz - nowa inwestycja, pewnie nakłady jakie poniósł właściciel są ogromne, a zwroty nie do końca takie, jak przewidywali. Janku, oczywiście, że pewniejszą opcją jest Nowa! Ale weź proszę pod uwagę, że nie każdy ma możliwość swobodnego jeżdżenia na narty w tygodniu. Rozumiem Twój punkt widzenia. Sam kiedyś też jeździłem na narty pociągiem i/lub PKS-em (kiedy jeszcze nie miałem prawa jazdy) i wtedy nie zaryzykowałbym jazdy na stoku, co do którego nie miałbym pewności, że jest idealnie przygotowany Zwróć proszę uwagę, że ciągle operujemy terminem "potencjał". Skolnity to młodziutki stok, który nie ma tradycji. Nie ma jeszcze wyrobionej marki i jest wiele miejsc w regionie, gdzie szeroko rozumiana infrastruktura jest znacznie lepiej rozwinięta. Niemniej jednak wyobraź sobie taki scenariusz: - stok blisko dworca PKP - darmowy parking - dla tych, którzy chcą się rozgrzać schody, dla wygodnickich winda/taśma - na dole kasa z 3 okienkami, wypożyczalnia sprzętu, siedziba szkoły narciarskiej, restauracja - dwie oświetlone, świetnie przygotowane trasy o różnym stopniu trudności - u góry karczma, zamiast baru "okrąglak" - wieczorem ładny widok na oświetlone centrum Wisły Ja tak widzę Skolnity za 10 lat i mam nadzieję, że tak właśnie będzie. Dlaczego teraz tak nie jest? Pewnie głównym powodem jest to, co napisał t_c. Jeśli mnie zapytasz, gdzie chciałbym pojeździć, jeśli wszędzie byłyby idealne warunki i mógłbym wybrać każdy ośrodek i wszędzie byłaby niewielka frekwencja, to bym powiedział: Skrzyczne, Trasa FIS. Czy jest tam karczma? Jest, w postaci baru Hilton 2 na 2 mkw. Jeśli miałbym gdzieś pojechać na narty z dziewczyną czy znajomymi, to pewnie wybrałbym Skolnity (plac budowy byłby przecież przysłonięty śniegiem), bo lubię to miejsce, jest tam ładnie. Wielokrotnie po wieczornym jeżdżeniu zostawiałem rzeczy w aucie i szedłem na drugą stronę ulicy na pizze, na główny deptak w Wiśle A co do samego placu budowy pod wyciągiem, to myślę, że to autentycznie jest plac budowy, bo w sezonie letnim na Skolnitym jeżdżą ludzie na rowerach - zrobione są trasy i wiem, że były plany - nie wiem na ile zaawansowane, żeby zrobić tam jakąś wymagającą trasę DH, która częściowo (czy w całości, nie jestem pewien) miała iść pod wyciągiem. Mówił mi to znajomy instruktor z Wisły, którego szwagier/kuzyn/kumpel - nie wiem kto- zajmuje się projektowaniem i realizacją tras rowerowych. A jeszcze dodam tylko, że właściciel na pewno ma świadomość mankamentów swojej stacji - stąd poprawiona w stosunku do roku ubiegłego infrastruktura na dole oraz ten busik. Jeśli poczyta forum, to będzie wiedział, jak to jeszcze usprawnić
  16. Owszem, jest przyszły poniedziałek, ale ostatnio w modzie są nocne obrady, więc nie spodziewam się żadnego wiążącego posta przed 22 :stupid: Niemniej jednak w swej naiwności sprawdzam częściej
  17. Fascynuje mnie to, że taki fajny stok i ośrodek, który działa drugi sezon, a tak prężnie się rozwija świeci pustkami. W zeszłym roku miałem okazję poznać właściciela - prawdziwy pasjonat narciarstwa, człowiek, który wkłada w to całe serce. Autentycznie sympatyczna obsługa, której zależy na tym, żeby klient był zadowolony. Ciekawa trasa, bo nie jest wąska, a jednak teren się zmienia, coś się dzieje, tu większy spad, tu zakręt - nie jest monotonnie. Widoki naprawdę ładne - zwłaszcza wieczorem, kiedy widać całe, oświetlone centrum Wisły. Obawiam się, że ludzie, którzy mają swoje ulubione stoki w Wiśle nie są skorzy do zmian - skoro takie tłumy ich do tego nie nakłoniły, to chyba tylko cud mógłby tego dokonać. A jeśli ktoś jest skłonny szukać nowych tras i miejsc, to zapewne unika "kurortów". Trochę tak mi się wydaje, że to jest właśnie przyczyna, dlaczego na Skolnitym pusto. Żadnego realnego, sensownego wytłumaczenia nie widzę. Z jednej strony mnie to cieszy, bo im mniejsza frekwencja, tym fajniejsza jazda. Ale z drugiej bardzo się boję tego, że jeśli dalej tak będzie, to -być może- najciekawszy ośrodek w regionie zacznie się chylić ku upadkowi. A tego bardzo bym nie chciał. Myślę, że Johnny także. I zapewne wszyscy ci forumowicze, którzy mieli już okazję tam zawitać.
  18. Prawie mu wyszło! Piękna sprawa. Ale Kilde z 30 tak wjechał... No no no... Dobre to było. I za to ten sport kochamy! Wydawało się, że wszystko już jasne, a tu niespodzianka I ta radość Jansruda - co najmniej, jakby jego syn rodzony wjechał na 1
  19. Ja właśnie przeczytałem nadrobiłem wszystkie zaległości Przeczytawszy je, powiem jedno: SB = PIROMAN dlatego czekam na poniedziałek :stupid: P.S. Nie zdziwiłbym się, jakby w odwecie SB napisał po kąśliwym zdaniu w stronę każdego, kto wziął udział w tej dyskusji
  20. Niech te dni będą w idealnych warunkach! Co najmniej metr śniegu pod butem i sztruks do południa! 100 lat!
  21. Wierzę, aczkolwiek na tym zdjęciu lin nie widać... Dlatego robi takie wrażenie Wysłane z mojego LT22i przy użyciu Tapatalka
  22. Homar działaczy FIS nie znasz, ale miałeś okazję poznać delegata Skoczyliście sobie Panowie do gardeł, jak 12-latkowie na długiej przerwie ale to całkiem dobrze, bo przynajmniej czegoś ciekawego się dowiedziałem. Ale już możecie sobie ręce podać Wysłane z mojego LT22i przy użyciu Tapatalka
  23. Dziś o 22:25 na TVP1 jest ciekawy film dokumentalny o treningu w Chinach. Polecam. Wysłane z mojego LT22i przy użyciu Tapatalka
  24. Widzę, że czarny humor się Ciebie trzyma Wysłane z mojego LT22i przy użyciu Tapatalka
  25. ROCH

    Polska warunki narciarskie 16/17

    Szczawnica trzyma poziom!Oczywiście szału nie ma, ale jak na +11, wiatr i przelotne, delikatne opady, to jest naprawdę dobrze. Wszędzie zielono, tylko na trasie śnieg i to wcale go nie brakuje. Szafranówka bez przetarć, można jeździć całą szerokością. Trasa nr 2 tak samo, jedynie trasa nr 1 na dolnej ściance węższa o kilka metrów i można się dopatrzec jednego, malutkiego przetarcia, więc wszystko wskazuje na to, że jeśli pogoda się nie poprawi, to na "jedynce" warunki będą już trudniejsze. [ATTACH]26670[/ATTACH][ATTACH]26671[/ATTACH][ATTACH]26672[/ATTACH][ATTACH]26673[/ATTACH][ATTACH]26674[/ATTACH][ATTACH]26676[/ATTACH][ATTACH]26675[/ATTACH][ATTACH]26677[/ATTACH]Wysłane z mojego LT22i przy użyciu Tapatalka
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...