Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

ROCH

Użytkownik forum
  • Liczba zawartości

    1 338
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    20

Zawartość dodana przez ROCH

  1. Bardzo chciałem, ale niestety nie dało rady Niemniej jednak następnym razem już nie odpuszczę
  2. Ale i przed SL raczej nie było szans na medal Niestety, to nie była trasa pod LV... Szkoda mi też Mancuso, bo wynik słaby jak na nią. No i nie mogę przeżyć braku medalu u Ani F - było tak blisko ...
  3. ROCH

    Ranking polskich stacji narciarskich

    To znaczy, że zapewne nie oglądałeś/nie oglądasz pierwszego przejazdu kobiet... A tną się dziewczyny, tną!
  4. A teraz kobiety jeżdżą! Kurczę, ale Lara pojechała :cheerful: Ciekaw jestem jak pojadą kolejne gwiazdy, bo poprzeczka wysoko zawieszona
  5. Dzięki! No żałuję, żałuję bardzo! :sorrow:
  6. Niestety... nawet nie do 17. Z tego, co zaobserwowałem, to na większości było napisane, że ostatni wyjazd o 16:30, a trasę zamykają o 16:45. Ludzi było tak mało, że jak z kursantką się załapałem na ostatni wyjazd, to jak zjeżdżaliśmy na dół, za nami jechali ichni goprowcy, a obsługa techniczna poprawiała trasę (wyciagali jakieś tam znaki, itd.), więc jak tylko dojechaliśmy do końca, to ruszyły ratraki.
  7. Hmmm... Przyznam się szczerze, że nigdy w Białce nie byłem. Tak jak pisałem - mnie się bardzo podobało i zdecydowanie nie było dużo ludzi. No moze jedynie w Tonale w niedziele koło godziny 12 trzeba było stać w kolejce jakieś 5 minut. Ale ogólnie to jeździło sie na okrągło - zero kolejek. Jak patrzę na zdjecia z białki, to faktycznie, może sama charakterystyka ułozenia wyciągów (odsłonięty teren, wyciągi przechodzące przez srodek trasy), to są to w pewien sposób podobne ośrodki. Możliwe, że Tonale ma coś z Białki, ale należy pamiętać jeszcze o Ponte di Legno i Temu - to zdecydowanie nie są tego typu kurorty.
  8. Wróciłem!Część z Was wie, reszta się zapewne teraz dowiaduje - przez ostatni tydzień miałem przyjemność szusować w rejonie przełęczy Tonale.Jedyne słowo, jakie przychodzi mi na myśl, którym można by opisać ten ośrodek to: I M P O N U J Ą C Y!Byłem już w kilku miejscach i żadne nie wywarło na mnie takiego wrażenia. Sam nie wiem dlaczego. Chyba wpływ na to miało kilka czynników:- brak kolejek- mało ludzi na trasach- sporo tras (głównie czerwone i czarne)- piękne widoki- spokój i niczym nie zakłócona radość z jazdyAle po kolei.Najpierw mapa ośrodka: Ośrodek składa się z trzech miejscowości.Tonale - położona na wysokości 1883 m n.p.m. miejscowość, takie "centrum" - trochę hoteli, apartamentowców, jakaś dyskoteka. Już w Tonale zaczynają się pierwsze wyciągi widoczne po prawej stronie drogi. Jak tylko wyjedziemy z miejscowości, to po obu stronach drogi co kawałek widzimy wyciągi i trasy narciarskie. Po lewej jest dość długa czarna trasa (niestety nie miałem przyjemności nią pojeździć), powyżej czarnej są jeszcze dwa wyciągi, dzięki którym możemy się wciągnąć na lodowiec. Jadąc dalej drogą, wzdłuż której ciągną się dwie nartostrady, dojeżdżamy do kolejnej miejscowości.Ponte di Legno - miejscowość położona na wysokości 1256 m n.p.m. Ponte to hotele po prawej stronie drogi i wyciągi narciarskie po lewej. Znacznie mniejsza miejscowość od Tonale. Znajdziemy tam 6 czerwonych tras, 2 czarne, 1 niebieską i jeden malutki orczyk dla początkujących. Co istotne z Ponte odchodzi gondola, którą możemy dojechać do Tonale. Mijamy Ponte i jedziemy dalej, aż do kolejnej miejscowości.Temu - to położona na wysokości 1155 m n.p.m. malutka miejscowość. Kilka domów na krzyż, parę apartamentów, chyba w sumie dwa hotele. Bardzo cicho i spokojnie (może za wyjątkiem wieży kościelnej czy jakiegoś ratusza - wieść gminna niesie, że to 2w1 :stupid:), z której rozbrzmiewa bicie dzwonów co pół godziny począwszy od godziny 6 rano, aż do północy. Co ciekawe, o godzinie 7:50 dzwony biją melodię pieśni "Bernadka dziewczynka, szła po drzewo w las..." trwa to kilka minut - mniej więcej do 7:57, następnie są 3 minuty ciszy i o godzinie 8:00 dzwony rozbrzmiewają na nowo. Po dwóch dniach można się przyzwyczaić, naprawdę. Temu jest położone na zboczu. Ok. 300 m drogą w dół schodzimy do dolnej stacji wyciągu. Można tam podjechać samochodem lub którymś z podstawionych przez właściciela ośrodka busików. Jak zapewne się domyślacie, mnie przypadło mieszkanie właśnie w Temu, dokładnie vis a vis tej wierzy Z Temu odchodzi jedna kanapa do góry. Mamy tam 1 czarną, 3 czerwone i 2 niebieskie trasy. Jako, że jest to najdalej położona część ośrodka, jest tam zdecydowanie najmniej ludzi. Jeśli chodzi o wyciągi w Temu, to wszystkie wyglądały tak: O ile w Tonale i Ponte można było spotkać jeszcze krzesła starego typu (choć bylo ich stosunkowo niewiele, o tyle w Temu wszystkie wyciągi oferowały już pełen serwis - prawie, jak na Czarnym Groniu ).Co do samego wyjazdu, to wg mnie było rewelacyjnie! Ośrodek bardzo mi się spodobał i myślę, że jeszcze tam wrócę.Jeździliśmy przez 6 dni, przez 4 pogoda przepiękna: leciuteńki mrozik i pełna lampa! Dwa ostatnie dni, to obfite opady śniegu - dla mnie szczególnie fajny był pierwszy dzień opadów. Na koniec dnia jazda w puchu. A padało tak, że jak zjechaliśmy czarną trasą już na sam dół, to stwierdziliśmy, że pojedziemy raz jeszcze, wyjechaliśmy na górę i ... nie było naszych śladów! Znowu dziewiczy puch! Aczkolwiek był to też nieciekawy dzień - co chwile kogoś zwozili... Ja sam pomagałem załadować akie na krzesło - poszkodowany nie wyglądał zbyt dobrze, a do tego był nieprzytomny, więc pewnie z jakimś drzewem miał bliższe spotkanie...Niemniej jednak pierwsze 4 dni tak: Kolejne dwa w takim klimacie: Więcej zdjęć w galerii (postanowiłem zastosować sie do prośby JC ):Passo Tonale 2015Dni mijały mi raczej podobnie: śniadanie, wyjazd na stok, rozkładanie giganta, trening GS z dzieciakami, przerwa, szkolenie techniczne, potem jeszcze jakieś indywidualne zajęcia i o 16:45 zjazd na dół. <--- w sumie jedyne moje zdjęcie, jak jadę. Tylko jedno (w zasadzie dwa), ale przynajmniej jakieś jest :)Jeśli ktoś ma fejsa, to tutaj proponuję dwa filmiki z GS - dość ciekawe, nagrane go pro. W obu przypadkach jedzie 12-letni Kuba. Na pierwszym filmiku jest filmowany z kamery na kasu, na drugim przyczepiliśmy mu kamerę rzepem do nogi - niestety po chwili odpadła...Kuba GS 1 - tutaj miał zakaz zbijania, bo dzień wcześniej się mocno poobijał.Kuba GS 2Ekipa zdecydowanie dopisała! Nikt nie mówi, że jesteśmy normalni, ale to dobrze :stupid: Jak widzicie na stoku prezentowaliśmy się pięknie (tzn. raczej dziewczyny, ja tam starałem się wprowadzić jakąś równowagę ), ale po godzinach jeszcze piękniej (kurtki dla palących - taka niespodzianka w hotelu. Co prawda zadne z nas nie pali i nigdy nie paliło, ale zacne kurtki trzeba było przymierzyć): I jeszcze zrealizowaliśmy taki mój mały projekt pt. "Być jak Crazy Julia!"... Jeździć tak, jak ona nigdy nie będę, surfing to też chwilowo odpada, więc wymyśliłem, że tylko w jeden sposób mogę mieć zdjęcie takie, jak ona... A że w grupie raźniej, to poprosiłem o pomoc przyjaciół I to chyba tyle! Aha! Byłbym zapomniał! Podczas obozu ujawniło się dwóch forumowiczów Takze można powiedzieć, że mieliśmy mini WZF Dlatego serdeczne pozdrowienia dla Adama i Mateusza! Selfie z Adamem (forum: mexon)P.S.Już się odpowiednio przygotowałem. Cały czas staram się gonić relację idealną Na zdjęcie z michą jeszcze chyba nie zasługuję, ale takie lekko gastronomiczne nieśmiało wrzucam...Stąd ta miniatura w załączniku.
  9. A tak, co by trochę podgrzać atmosferę przed dzisiejszym ściganiem :)Julka: Mikaela:
  10. Ja ostrze gigantki na 88/0,5 a slalomki na 87/0,5. SB, jak zrobisz 85,9 to daj znać :)
  11. No szkoda, szkoda... Karolina już raczej bez szans na medale, chociaż... patrząc przez pryzmat Jansruda
  12. Jansrud 2! <3 Ligety na trzecim! Fajnie A do tego taki mecz! Zawsze kibicuje Ghanie i WKS-owi w każdej imprezie piłkarskiej, a tu się w finale spotkali co za karne!
  13. A dziś MB startuje jako pierwszy! http://data.fis-ski.com/dynamic/results.html?sector=AL&raceid=78939
  14. Nie było mnie przez kilka dni (byłem na nartach, niebawem wstawię relację ), wszedłem na forum, a tu widzę, że takie niedopatrzenia! Nie ma tematu o Uniwersjadzie. Toteż szybko zakładam i przekazuję, jak następuje: 6.02.2015 - Super G kobiet - KAROLINA CHRAPEK 2 MIEJSCE - Magdalena Kłusak 37 miejsce 6.02. 2015 - Super G mężczyzn - Kłusak Michał 8 - Chrapek Adam 12 - Kłusak Jakub 23 - Garniewicz Mateusz 25 7.02.2015 - Super Kombinacja kobiet - zarówno Karolina Chrapek, jak i Magda Kłusak wypadły w slalomie. 7.02.2015 - Super Kombinacja mężczyzn - Adam Chrapek 9 miejsce - Jakub Kłusak 12 - Michał Kłusak 15 - Mateusz Garniewicz 19 Kolejne starty 11 i 12
  15. ROCH

    Polska warunki narciarskie 14/15

    Czarny Groń nocąWczoraj mi się podobało, więc dziś po pracy wybrałem się na wieczorne jeżdżenie. Warun ok. Trochę się zrobiło nieprzyjemnego, łapiącego narty, kopnego śniegu w kilku miejscach, bo armatki cały czas pracowały. Ogólnie bardzo przyzwoicie. Jedyne, co mi się nie podobało, to znacznie większa ilość ludzi niż za dnia. Było też kilku buraków. Znowu powracam do tematu gazrurki i lania cymbałów po nerach. Gdyby taki interwencjonizm na stoku nie podchodził pod paragraf, to pierwszy byłbym w korpusie porządkowym na trasach. W ogóle, to bym wprowadził jakieś ograniczenia np. jeden narciarz na 500 mkw trasy :stupid: Może już głupio gadam, bo późno jest, a rozdrażniony jestem, gdyż mi Panowie zmierzyli w Oświęcimiu 80 w zabudowanym ... :sorrow: Wstyd mi. Portfel też płacze.Zdjęcia z dziś (jakość słaba, bo taki mam aparat w telefonie):
  16. To teraz na chwilę $ na bok. Dziś Karolina Chrapek bardzo dobrze pojechała SG w Pucharze Europy - zajęła 8 miejsce ze stratą 1 sek do liderki, zrobiła przy tym bardzo dobre punkty - 24,95 http://data.fis-ski.com/dynamic/results.html?sector=AL&raceid=79072 To pokazuje, że gdyby dziś ogłaszano kadrę na MŚ, Karolina miałaby (teoretycznie) pewne miejsce w kadrze... Przypominam, że wszystkie poprzednie konkurencje szybkościowe, w których chciała w ostatnim czasie startować zostały odwołane.
  17. ROCH

    Polska warunki narciarskie 14/15

    Czarny GrońWczoraj o 23 zadzwonił kumpel z zapytaniem czy jadę. Stwierdziłem, że czego nie zrobię rano, to zrobię wieczorem, ważne, żebym popołudniu był w Katowicach Oczywiście pojechałem.Na miejscu byliśmy po 9. Zaczęliśmy jazdę ok godz. 10. Karnety na 4 godziny.Jazda na okrągło. Warunki naprawdę dobre. Potem zaczęły się pojawiać drobne minerały w kilku miejscach (np. przy dojeździe do bramek). Ośrodek zdecydowanie na plus! A te bramki rewelacja!!! Z resztą ocenicie sami I jeszcze te nowe kanapy :)Ujęły mnie tym, że jak się położy rękawiczki, to nie spadną
  18. Wiem właśnie, dlatego wspomniałem o Nim w swoim poście. Gdyby coś na ten temat napisał, to by było wspaniale - info z pierwszej ręki :biggrin:
  19. ROCH

    Polska warunki narciarskie 14/15

    Mam na FB polajkowany profil "Skolnity Wisła Ski & Bike". Odpaliłem właśnie fejsa i ... akurat mi się pojawił ich post - screen z kamerki. Od razu kliknąłem w link i co zastałem: http://www.skolnity.pl/kamera/ Wrzucam tu, bo może się komuś przydać. Widać, że ludzi niewiele i pojeździć można
  20. No i jeszcze szybko przed dzisiejszym, kobiecym ściganiem LV
  21. Zawsze mnie fascynowało profesjonalne przygotowanie nart. Tzn. kilka lat temu słyszałem od kolegi, że zawodnicy z PŚ, a raczej ich serwismani przygotowują narty do sezonu w taki sposób, że umieszczają je w specjalnych maszynach, gdzie narty są ogrzewane i "polewane" smarem, który się dokładnie wchłania w ślizg. Potem tylko smaruje się narty przed zawodami czy treningiem na konkretne warunki, ale bazowo są właśnie nasmarowane w takiej maszynie. Brzmiało to wtedy dla mnie jak czarna magia!W tym roku ustaliłem, że można to zrobić w Polsce bez większych problemów. Bardzo wiele serwisów oferuje wygrzewanie w kocach grzewczych. Wiem też, że część forumowiczów używa takich na własną rękę, więc liczę na waszą aktywność w tym wątku :)Niemniej jednak są w Polsce serwisy - choć jest ich mało - które używają do tego celu specjalnej komory. Zacząłem badać sprawę i padło na SKI-SERVICE w Rybniku (http://www.narty.rybnik.pl/#blogList1).Na ich stronie przeczytałem coś takiego:Jako jeden z nielicznych serwisów w Polsce posiadamy thermobag – komorę do wygrzewania nart. Proces polega na wygrzewaniu nart w temperaturze 65-70*C przez 24 godziny, co powoduje lepsze wnikanie smaru w strukturę ślizgu i tym samym lepszy poślizg i wytrzymałość na ścieranie. Usługa polecana dla zawodników i zaawansowanych narciarzy np. przed wyjazdem na kilkudniowy wyjazd. Wygrzewanie nie zmienia charakterystyki nart.Już kiedyś u nich robiłem narty i byłem bardzo zadowolony. Nie zastanawiając się zbyt długo zadzwoniłem do nich i zadałem kilka pytań. Spakowałem narty do auta i po 30 minutach byłem już w Rybniku (A4+A1 i można jechać). Ogólnie cała ta zabawa z wygrzewaniem polega to na tym, żeby narta wchłonęła jak najwięcej specjalnego smaru, który ma bardzo niską temperaturę topnienia. Smar ma jak najgłębiej spenetrować ślizg. W serwisie zostałem mile przyjęty. Franek cierpliwie odpowiadał na moje pytania (w sumie przywiozłem 4 pary narty, bo nie tylko swoje) i niektóre rzeczy odradził, także wróciłem do domu spokojny. Kilka dni później przyjechałem odebrać narty. Wydawał mi je Pan Tomasz, czyli właściciel serwisu. Pomimo nawału pracy znalazł chwilę, żeby jeszcze coś tam podpowiedzieć, wytłumaczyć, także byłem bardzo zadowolony. Narty w wygrzewarce wyglądają tak: Co do efektów tego procesu, to muszę przyznać, że zrobiły na mnie wrażenie. Ślizgi w odebranych nartach wyglądały ślicznie! Na śniegu spisują się również bardzo dobrze. Jeśli wygrzewarka faktycznie sprawia, że powiedzmy przez 6-7 dni na stoku ślizgi nie będą białe, to myślę, że nie tylko zawodnicy czy zaawansowani narciarze powinni z tego korzystać, ale i początkujący oraz średniozaawansowani. Właściwie myślę, że nawet ci drudzy powinni być tym żywo zainteresowani, bo przecież oni na pewno nie zabierają ze sobą żelazka i zestawu smarów na wyjazd. Cena takiej usługi? Nie chcę robić reklamy, ale myślę, że bardzo konkurencyjna i atrakcyjna :)Pytanie, gdzie takie coś zrobić?Ja wybrałem SKI-SERVICE w Rybniku i jestem bardzo zadowolony. Wiem, że jeszcze w naszym województwie jeszcze taki sprzęt pan Szafrański w Bielsku. Dwa miejsca na cały region to trochę mało, ale odległości chyba nie są problemem, bo w Rybniku widziałem, że nawet narty przychodziły do nich kurierem
  22. Owszem, był nawet osobny wątek na forum i potem "omawialiśmy" jeszcze ten felieton. Chyba nawet w tym dziale powinien być
  23. ROCH

    Polska warunki narciarskie 14/15

    ZWARDOŃ - Mały RachowiecBez wątpienia się starają, ale to, co podają na stronie (http://www.zwardonski.pl/) to delikatna przesada. Napisali, że warunki "bardzo dobre". Moim zdaniem takowe nie były. Cukier, lód, przetarcia, czasem gdzieś jakieś minerały. Sporo ludzi. Tzn. o ile kolejka do wyciągu niewielka - można powiedzieć, że jazda na okrągło, o tyle na trasie gęsto, w takich warunkach było trochę wypadków i wywrotek. Knajpa w okolicach godziny 13 zapełniona po brzegi, czas oczekiwania na posiłki dość długi, choć obsługa uwijała się w pocie czoła - ale co się dziwić, najlepiej przygotowany stok w regionie, to trochę ludzi sie zjechało. Duży plus to parking, który był dobrze przygotowany i zorganizowany. Kanapa daje radę. Ogólnie ok, ale bez specjalnego szału.
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...