-
Liczba zawartości
1 338 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
20
Zawartość dodana przez ROCH
-
Jazda z dwiema pięściami między kolanami dłużyszym skrętem równoległym - na nowej osadzie spokojnie możesz takie rzeczy robić. To jedno z tych ćwiczeń, które zdecydowanie można Ci polecić. Generalnie proponowałbym Ci zainwestowanie w jazdę z instruktorem. Dobry fachowiec w ciągu 2 godzin jest w stanie zrobić z Tobą tyle, ile Ty sam z naszą forumową pomocą przez cały sezon. Widać u Ciebie potencjał, bo tak, jak Panowie pisali - jest pewność siebie, prędkość, panowanie nad nartami, co daje dobre podstawy. Niemniej jednak trzeba Twojej jeździe nadać taki szlachetny szlif - kilka rzeczy do poprawy i będziesz jeździł szybciej, pewniej i przede wszystkim ładniej dla oka. Dobry instruktor w trakcie dwóch godzinnych zajęć jest w stanie Cię ustawić i pokazać na co masz zwrócić uwagę. Ja zawsze wychodzę z założenia, że jak kijem nie dostanie człowiek w to miejsce, gdzie ma ugiąć, to nie ugnie A tak poważnie, videoanaliza + zajęcia "empiryczne", gdzie ktoś na bieżąco będzie Cię korygował i pokazywał, jak poprawnie wykonać to i owo mogą zaowocować dużymi i szybkimi postępami
-
Ech... Gdyby to było takie proste. :frown:: :frown:: :frown:: Ale przynajmniej spory plus za to, że są takie zawody dla najmłodszych i to co raz częściej organizowane
-
ZŁOTY GROŃByłem dziś na Złotym. Przyjechaliśmy chwilę przed 10. Ludzi śladowe (jak na niedzielę) ilości, większość schodziła po porannych treningach. Generalnie jazda bez kolejek cały czas. My jeździliśmy mniej więcej od 10 do ok. 14:30. Niestety cały dzień pługiem do tyłu, więc z krzesła skorzystałem tylko raz, na koniec dnia. Można powiedzieć, że warunki przyzwoite, ale absolutnie bez szału. Stok trochę bardziej przypominał lodowisko, ludzie narzekali, że jest ślisko i narty nie trzymają. Miejscami widoczne duże, odsłonięte połacie lodowe. Obsługa miała, wszystko działało jak należy - w knajpach po raz pierwszy luz :)Jedyny minus to przy wyciągu dla najmłodszych warunki uniemożliwiające pracę z dziećmi (wczoraj musiało być bajoro, które dziś zamarzło - szklanka z takimi bruzdami, jakby stado jeleni się tam pasło). Poza tym wszystko jak zwykle na Złotym, czyli dobrze przygotowane. Dodatkowym urozmaiceniem był DJ, który serwował narciarzom muzykę taneczną - aż się chciało skakać! W taką pogodę, jak dla mnie zdecydowanie na plus :-) Były też konkursy (zjazd na oponie i inne takie), a do wygrania karnety na Złoty Groń (żałuję, że nie mogłem wziąć udziału, bo frekwencja nie była duża)
-
Puchar Świata 2014/15
ROCH odpowiedział Dumpling Zębowa Wróżka → na temat → Zawody, wyniki, kalendarze, sylwetki ...
Zauważyłem pewną zależność - jak stawiam na młodego (bardzo go lubię i mu szczerze kibicuje) to mu coś nie idzie. A jak go nie wytypuje, to ciśnie jak złoto -
Skolnity - pierwszy test cz.1
ROCH odpowiedział johnny_narciarz → na temat → Relacje z wyjazdów forumowiczów na narty
Wiesz co, niezależnie od finału Twojej przyjaźni z tym ośrodkiem narciarskim - i tak Cię będę szanował -
Skolnity - pierwszy test cz.1
ROCH odpowiedział johnny_narciarz → na temat → Relacje z wyjazdów forumowiczów na narty
Nie jestem przekonany - pewnie jak Cię znowu zobaczą, to Ci niejedną lampkę szampana poleją i guzik napiszesz... Wrócisz do domu, a na drugi dzień napiszesz "chłopaki, byłem, ale nie pamiętam... telefon zgubiłem, zdjęć nie ma." :D -
Skolnity - pierwszy test cz.1
ROCH odpowiedział johnny_narciarz → na temat → Relacje z wyjazdów forumowiczów na narty
Któryś bez nart, to mógł być Żita No chłopak jeszcze trochę pauzować będzie Dzwoniłem do niego, żeby ruszył d**sko, siadł przy kompie i coś napisał, ale oznajmił mi, że w Wiśle tak mocno wieje, że od jakiegoś czasu prądu nie mają i po domu ze świeczką chodzi... Także topografię trasy czerwonej poznamy ... nie wiadomo kiedy -
Puchar Świata 2014/15
ROCH odpowiedział Dumpling Zębowa Wróżka → na temat → Zawody, wyniki, kalendarze, sylwetki ...
No jasne, masz racje. Tak mi po prostu przyszło na szybko do głowy. Jasne, nie jeździli naswoim "normalnym" poziomie, jednakowoż w sezonach, w których kończyli kariery stawali na podium. No dobra, sprawdziłem to teraz i musze oddać, że Kjus stawał na pudle w styczniu i marcu 2015, ale Herminator miał w swoim ostatnim sezonie dwie wygrane Ale Twoje przykłady lepsze, chylę czoła -
JC - mistrz ciętej riposty :biggrin:
-
Skolnity - pierwszy test cz.1
ROCH odpowiedział johnny_narciarz → na temat → Relacje z wyjazdów forumowiczów na narty
Może to był Żita? Miał narty czy nie? Bo jak nie miał, to on :stupid: Żal mi chłopaka... kontuzjowany i jeździć nie może, a ciągnie go tam straszliwie - mieszka niedaleko, więc codziennie łazi po tej trasie, ogląda, komentuje, dzwoni i opowiada Wiem - bo z nim rozmawiałem - że dziś był tam z samego rana i znowu się szwendał :biggrin: Myślę, że na to również wyczerpującej odpowiedzi może udzielić Żita - ja już doskonale wiem, jak ta czerwona wygląda od ok 2 tygodni (tak, tak - Żita już dawno tam łaził i analizował), ale nie śmiałbym opowiedzieć o niej. Żita zbadał sprawę, to i sam zapewne opowie, jak wejdzie na forum -
Puchar Świata 2014/15
ROCH odpowiedział Dumpling Zębowa Wróżka → na temat → Zawody, wyniki, kalendarze, sylwetki ...
No brawo!!!!!! Pomimo takiego zaangażowania w projekt BN nasza UCHATKA dała radę :) :) A już postanowiłem, że jak do 18:30 byś tego nie wrzuciła, to sam bym to robił! :stupid: Ale fakt, faktem, to jest wyłącznie zarezerwowane dla Ciebie ---> mógłby Cię jedynie zastąpić w drodze wyjątku -
Marboru jesteś gotowy nikt Ci nie każe slalomu cisnac, ale kolanowki, miękkie tyczki, pacholki - dużo jest możliwości. Co do KK zdecydowanie polecam! Aczkolwiek trzeba mieć świadomość, że bardzo dużo czasu na takim kursie poświęca się na ewolucje kątowe, a czy Marboru tego potrzebujesz? Może lepiej pomyśleć o zwykłym wyjeździe dla zaawansowanych narciarzy: race carving + jakieś tyczki/pacholki? Pamiętam, że jak robiłem KK, a potem PI, to grupa zaawansowanych robiła wiele ćwiczeń takich samych, jak my
-
t_c wobec tego czekamy na relacje po powrocie do domu
-
Hmmm.... Pitolenie :stupid: kto jak kto, ale Ty przy takiej jeździe jaką prezentujesz możesz sobie darować takie argumenty Po prostu jeździsz bardzo dobrze, a te kije psują efekt. Poprawisz to i od razu będzie + 10 do lansu Tak, jak koledzy napisali - tu już głównie kosmetyka. Na Twoim etapie będzie Ci już bardzo ciężko robić postępy, tzn. będziesz je robił co raz wolniej, ale jestem przekonany, ze za 2 lata, jak oglądniesz sobie ten film, to pomyślisz "kurde, w porównaniu do tego, jak jeżdżę teraz, wtedy jeździłem jak pastuch" Przedmówcy wyczerpali temat. Od siebie mogę dodać dwie rzeczy: 1) mówisz o braku stabilności - rozstaw trochę szerzej narty, porób te ćwiczenia z pięściami między kolanami, to pomaga 2) pojeździj na tyczkach - na tym etapie nic Ci tyle nie da, co taki trening. Nie mówię tu o robieniu z Ciebie zawodnika. Po prostu jazda wymuszonym torem pokazuje i odsłania najwięcej braków, a jak dodasz do tego videoanalizę, to otrzymasz naprawdę spory zastrzyk informacji i będziesz znał wszystkie swoje słabości narciarskie Reasumując, podoba mi się Twoja jazda! :-) Podoba mi się prawie tak, jak muzyka w filmie dzięki upublicznieniu tego nagrania wiem, ze mamy na forum polskiego Tarantino
-
Czarny Groń na Biało
ROCH odpowiedział johnny_narciarz → na temat → Relacje z wyjazdów forumowiczów na narty
To w takim razie ja też zbadam tę sprawę :-) byłem tam w marcu 2014 i wtedy były tylko dwa orczyki. Czas najwyższy na odwiedziny tejże stacji P.S. Johnny dożywotnie propsy za drugą fotkę - najlepsza reklama :-) -
Myślę, że akurat czołówka typujących jest na tyle ambitna, że takich praktyk nie uskutecznia. Tym, którzy dopuścili się tego występku wybaczam, nie czuję się urażony, chętnie dam (myślę, że nie tylko ja) drugą szansę Każdy się może pomylić. Nie obchodzi mnie czy to była zwykła pomyłka czy było to zrobione z premedytacją. Nie jest to istotne. Możecie nam teraz wcisnąć dowolną ściemę-nie jesteśmy w stanie tego zweryfikować. jag24 napisała 'tyle. Kto nie wierzy, trudno' - dokładnie, nie wazne , co napiszecie, jak się będziecie usprawiedliwiać, bo część Wam i tak nie uwierzy. Nie jest sztuka popełniać błędy. Sztuką jest przeprosić i uważać, żeby więcej ich nie powtarzać. Ja wierzę w to, że był to zwykły wypadek przy pracy/nieporozumienie. A jeśli ktoś robi takie rzeczy celowo, to sam wystawia sobie ocenę. Ja na taką osobę patrzę z politowaniem i najnormalniej w świecie jest mi jej żal. Także piotrek96 przyznałeś się sam, zanim do tego doszliśmy (pewnie po wyglądzie JC wszystko byłoby jasne) i ja to szanuje. Życzę Ci powodzenia w kolejnych typowaniach i trzymam kciuki za nas wszystkich, bo jak mówi przysłowie okazja czyni złodzieja - ich pewnie brakować nie będzie, a im dalej w sezon, tym pokusa będzie większa. Toteż spinamy 4 litery i działamy, a wszystko w duchu fair play! :-)
-
Puchar Świata 2014/15
ROCH odpowiedział Dumpling Zębowa Wróżka → na temat → Zawody, wyniki, kalendarze, sylwetki ...
W żadnym wypadku w gips go nie pakuję! Ja bym bardzo chciał, żeby nadal jeździł Jeśli mu to sprawia przyjemność, to jasne - niech jeździ ile tylko chce Oby jak najdłużej! Niemniej jednak przy tak morderczym tempie i takim wysiłku ciężko mu będzie regularnie wjeżdżać do 15... Będziemy obserwowali jak wielka gwiazda stopniowo blednie. Oczywiście, jeśli to będzie z uśmiechem od ucha do ucha i na totalnym chillu to luz! A jak czasem coś fajniejszego zjedzie to w ogóle będzie radość na całego. Myślę, że wolałbym, żeby ogarnął coś na MŚ i odszedł jako niepokonany mistrz - zrobił tak Adam Małysz po wspaniałej karierze zdobył 2 medale olimpijskie, rok później zdobył medal MŚ, PŚ zakończył na 3 miejscu i odszedł jako wielki mistrz w momencie, kiedy był z najściślejszej światowej czołówce - teraz z powodzeniem robi inne rzeczy. Michael Jordan definitywnie skończył z koszykówką po dobrym występie w meczu gwiazd w wieku 40 lat - teraz gra w golfa, jest właścicielem profesjonalnego teamu motocyklowego, ma własna markę odzieżową. Lennox Lewis zakończył karierę jako posiadacz pasów WBC oraz IBO. Herman Maier czy Lasse Kjus kończyli kariery w sezonach, w których stawali na podium PŚ. Oby z Ivicą też tak było - bardzo bym tego chciał. Naprawdę. Chciałbym go zapamiętać, jak kończy karięrę z podniesioną głową, a nie ze spuszczoną. Faktycznie, masz rację, że słowo "mizerny" może jest tutaj nieadekwatne, ale chyba nie ma nic gorszego niż widzieć rozczarowanie, smutek i frustrację na twarzy takiego giganta, jakim bez wątpienia jest Kostelić. -
Puchar Świata 2014/15
ROCH odpowiedział Dumpling Zębowa Wróżka → na temat → Zawody, wyniki, kalendarze, sylwetki ...
No ja bym się tutaj mógł zgodzić co do Matta - ale Kostelić... Uważam (może się mylę i oby tak było) nic już nie osiągnie. 36 lat w tym roku pęknie. Jeździ głównie SL, gdzie niezbędna jest dynamika, szybkość, giętkość. Koleś ma 182 cm wzrostu - okej, ale waży pod 100 kg, wg wikipedii ma 94 kg. Jak ma się równać taki "klocek" z Kristoffersenem? Pozostali zadodnicy rozdający karty w konkurencjach technicznych też nie ważą za dużo. Fanara - (niby) 58 kg, Hirscher - 70 kg (nie wierzę, że tyle waży biorąc pod uwagę to, jak wygląda, niemniej jednak ma 173 cm wzrostu, więc myślę, że waży ok. 80 kg, Jean-Baptiste Grange - 84 kg, Pinturault - 80kg, Neureuther - 87 kg, Dopfer - 85 kg, Ligety - 86, więc widać, że są to kolesie znacznie, znacznie lżejsi. Wyjatkiem jest tutaj Matt, który jest w podobnym wieku i wazy koło 90 kg, ale u niego widać niezłą dynamikę w tej jeździe i tak, jak mówicie - albo odpala, albo wypada Pamiętam, że Janica Kostelić miała poważne problemy z kolanami - teraz nie wiem, czy Ivica też nie miał jakichś problemów, ale nie chcę czegoś przekręcić. Jeśli tak, to po prostu szkoda chłopa, bo sie zajedzie i będzie to jego mizerny koniec. Myślę, że neizależnie od wyniku powinien po MŚ zakończyć karierę. Gdyby jeszcze jakiś medal wyszarpał, to byłoby coś pięknego A pomysł, żeby Ivica znalazł się w sztabie szkoleniowym brzmi świetnie! Ktoś z takim doświadczeniem to byłaby prawdziwa petarda. Nie chce nikogo w błąd wprowadzić, ale wydaje mi się, że Ivica studiował medycynę - jeśli tak, to już w ogóle byłby dobry trener z taką znajomością ludzkiego organizmu Co do ostatniego PŚ w Zagrzebiu: Solevaag! Już raz w tym sezonie postawiłem na niego - wytypowałem go na 3 miejscu i wtedy dał ciała. Teraz pokazał, że nie należy z niego rezygnować. Chciałbym jeszcze zwrócić uwagę na jednego człowieka: KHOROSHILOV Alexander - 5 miejsce, czyli dobra jazda, a co najważniejsze w tym sezonie zajmował następujące pozycje w SL: 8, 3, 8, 5 ---> to oznacza, że jest w gazie, jeździ bardzo równo i może się okazać, że Dopfer i Kristoffersen mogą się obawiać trzeciego miejsca w klasyfikacji slalomowej na koniec sezonu. Tzn. ja osobiście mam nadzieję, że Kristoffersen, który jest teraz 5 zepnie poślady i będzie mocno kąsał Marcela i Felixa, ale Rosjanin wyglada tutaj pewniej z tą swoją regularnością. Wydaje mi się, ze Kristoffersen może raczej zrobić piękną niespodziankę podczas MŚ, aniżeli w klasyfikacji na koniec sezonu. Tak czy inaczej robi się dość ciekawie i gęsto -
Hahahahahahaha!!! :stupid: Czymże jest deszcz i odwilż w konfrontacji z pragnieniem rozdziewiczenia nowego stoku w regionie. Zakładam, że siedząc w pracy wejdę na skionline, a tam już nowy wątek: "Johnny_narciarz testuje skolnity" i pierwsze zdanie "Wszedłem rano na kamerę, żeby zobaczyć, jakie warunki, patrzę, a tam Johnny..." :D
-
Puchar Europy, FISy, Nor-Am Cup i inne 14/15
ROCH odpowiedział ROCH → na temat → Zawody, wyniki, kalendarze, sylwetki ...
Jak już przy tym jesteśmy, to możemy zrobić małe podsumowanie wejścia w nowy rok To tak: Maciej Bydliński - bardzodobra jazda SL w Chamonix, co dało odpowiednio 8 i 2 miejsce :applause: Troszkę gorzej poszedł mu rozgrywany 2 i 3 stycznia Puchar Europy w Chamonix, bo było DNQ2 i 40 miejsce. Ale ogólnie postawa ładna, dobre punkty, jest dobrze Adam Chrapek - przyzwoite otwarcie roku - na początek 9 miejsce w szwedzkim Funaesdalen w GS. Wynik na poziomie 37 fispunktów d*** nie urywa, bo wiemy, że Adam schodzi poniżej 30, ale i tak jest fajnie. Patrząc na wyniki z tych zawodów widać, że pierwszy zawodnik Albert Baeckman ze Szwecji odjechał wszystkich dość mocno, bo zawodnicy, którzy uplasowali się na pozycjach 2-9 zmieścili się w 0,62 sek. Warto podkreślić - bo jest to bardzo budujące - Adam miał świetny drugi przejazd, bowiem uzyskał drugi czas będąc gorszym od zwycięzcy o 0,24 sek. Niestety strata z pierwszego przejazdu była za duża - Adam po pierwszym przejeździe zajmował 19 pozycję... Ale widać, że chłopak jest w gazie, skoro w drugi przejeździe poprawił się o 10 pozycji, a przy tym wykręcił drugi czas Mateusz Garniewicz - zawodnik, który specjalnie się nie nastawiał na GS również w zawodach w Funaesdalen zajął ładne jak na niego miejsce, bo był 20, co dało mu 47 fispunktów. Całkiem ładnie, zważywszy na fakt, że w zawodach tych startowało ponad 100 zawodników. Michał Jasiczek - zaczął rok od startu w PŚ - niestety się nie popisał wypadając w pierwszym, ale wiadomo, jak to jest, kiedy startuje się z 77 numerem startowym. Nie jest przypałem polec na tej samej trasie, na której poległ Mario Matt :stupid: Warto natomiast podkreślić, że Michał całkiem ładnie zaprezentował się w grudniu podczas startów w Kanadzie, gdzie udało mu się zająć 7 miejsce w fisach i 6 w Nor-Am Cup zdobywając 21 fispunktów. W tej chwili Michał Jasiczek ma 17,78 pkt w SL i daje mu to 182 miejsce na Świecie. Sabina Majerczyk - rok rozpoczęty od startu w PŚ, niestety nie ukończyła pierwszego przejazdu. Grudniowe starty nie należały do udanych, ale punkty nadal fajne, bo na poziomie 31 w SL i 15 w GS są, co daje odpowiednio 306 i 121 miejsce na Świecie. Katarzyna Wąsek - tutaj z tego co wiem, nie było żadnych startów w nowym roku, niemniej jednak bardzo fajna i udana końcówka roku 2014 Na 5 startów 2 razy 1 miejsce, raz 3, raz 5 i raz DNF1 Punkty 34 SL i 39 GS, jak na rocznik 96 całkiem, całkiem -
Macie jaja chłopaki, to dacie radę stanąć na nogi szybciej niż nam wszystkim się wydaje - nie tylko w to wierzę, ale ja to wiem W końcu czego się nie robi dla miłości, nie? Życzę Wam, żebyście wrócili na stok jak najszybciej - ale tylko w pełni zdrowia i formy, nie wcześniej. A jak już wrócicie, to życzę Wam, żebyście weszli w sezon, jak Jansrud w DH
-
Tyczki. Ja akurat dziś dołączyłem do gościnnie do Politechniki Śląskiej z Gliwic - mają swoje tyczki, pomiar czasu i raz na czas jeżdżą sobie potrenować. Generalnie w Istebnej na Złotym treningi robi Robert Zubek - nie jest to postać anonimowa U niego taki trening kosztuje 30 zł (tyle się płaci za koszulkę z numerkiem) i można wtedy jeździć - on tam podjeżdża czasem, podpowiada, itd. Uczestnictwo w tym treningu pozwala na zakup karnetu "sportowego" na 2,5 godziny. Treningi są dwa razy dziennie - rozpiska na stronie. No i wiadomo, jak on ustawi, to dopiero do niego można się dostawiać. Oprócz tego był tam w dniu dzisiejszym trening ze szkoły Ilewicza. Można u nich też sobie wykupić takie komercyjne treningi (jeździli tam różni ludzie). Jeździliśmy my i jeszcze jakaś jedna ekipa.
-
ZŁOTY GROŃOkej, przyszedł czas na obiecaną relację :)Wyjazd z Katowic o 5:45, droga pusta, zero problemów z jazdą. Asfalt cały czas czarny. W Ustroniu lekko pruszyło, ale nic wielkiego - lewy pas leciuteńko białawy. W Wiśle droga czarna. Dopiero podjazd pod Kubalonkę okazał się być bielusieńki- zjazd tak samo Na miejscu byliśmy chwilę po godzinie 7. Na parkingu tylko 3 samochody + dwa busy. Krzesła chodziły, wszystko przygotowane, kasa otwarta. O ile dobrze pamiętam, to jak podjeżdżaliśmy stok jeszcze był oświetlony. Na początku było ok - armatki działały, więc miejscami było dość miękko. Zrobiliśmy jeden luźny zjazd i potem już trening. Pogoda jak marzenie - lekki mrozik i słoneczko Rzekłby: warun iście alpejski :stupid: :stupid: :stupid:Niestety o godzinie 8:30 było już naprawdę sporo ludzi. I to naprawdę sporo. W kolejce trzeba było stać chwilę, niemniej jednak trzeba oddać właścicielom ośrodka, że nie oszczędzali na wyciągu i przepustowość jest całkiem niezła. Tak czy owak jeszcze przed 10 stwierdziliśmy, że na nas już czas. W tym momencie Złoty Groń prezentował się tak: Warto podkreślić, że zaczął działać "Chichot" także część ludzi dziarskim krokiem przenosiła się dalej na zachód (podobno jest jeden karnet na wszystkie trzy ośrodki: Zagroń, Złoty i Chichot - ale tego nie sprawdziłem).A jeśli ktoś nie wierzył mi, że kolejka do kasy na 20 m to oto dowód: Powrót był ciekawy.Już jak wyjeżdżaliśmy z parkingu musieliśmy przepuścić 8 wjeżdżających na parking samochodów...Droga w Istebnej odgarnięta, ale biała, także zimowa aura była. Widoki na Kubalonce jak zwykle bardzo ładne. Słoneczko, termometr pokazywał 5 stopni mrozu. Wszystko niby fajnie, tylko zastanawiały nas te pielgrzymki ludzi wciąż nadciągających w stronę Istebnej. No a w Wiśle to już nawet korek był. W Ustroniu dodatkowo wypadek, więc stało wszystko (oba pasy) aż do Tesco - o czym już wcześniej pisaliśmy. Generalnie wyjazd 100% na plus. Jestem bardzo zadowolony. Niecałe 4 godziny snu nie mają znaczenia - uważam, że warto było wstać. Warunki bardzo przyjemne, karnet udało się za 30 zł nabyć - idealny na poranne jeżdżenie. 2,5 godziny jazdy i ucieczka w czasie największego oblężenia
-
Wracam właśnie z Istebnej - kto chce jechać niech zmieni swoje plany! Ludzi opór, a wciąż dojeżdżają - kolejka do kasy na 20 metrów. Teraz w stronę Istebnej korek od Tesco w Ustroniu (skrzyżowanie przed zwężeniem) korek do centrum Wisły. Gra nie warta świeczki. Ja byłem od 7:30 do 10. Zdjęcia wrzucę, jak wrócę, bo zostało mi 2% baterii. Tylko powiem, że warunki super!







