RÓŻNIE TO BYWA,
Trzeba się przyjżeć, czy nie była tam czasem wstawiana część krawędzi na pewnej długości.
Jak wyrwa była głęboka, to boże być tak, że zalew kiepsko będzie się trzymał i mały kamyczek trafiony w tym osłabionym miejscu może wyrwać kawałem krawędzi, a wtedy to juz kaplica.
Sam kupiłbym takie narty, ale tylko jako tak zwane "żwirówki" za prawie bezcen oczywiście. We Wrocławiu na giełdzie sprzętu widziałem np: Vólkl F1 racing za 130 zł. Sama narta nowa kosztuje około 1800 zł. !!! Wyglądały dobdze na pozór, ale 5 cm krawędzi było wstawione. Ledwo było można to dostrzec, więc oglądaj dokładnie krawędź, bo ona jest najważniejsza.
Pozdroovka !!!!