Doskonale rozumiem Twoje wzburzenie. Ale niestety na większości wyciągóe tak teraz jest. Nie wiem, czy udało CI się gdzieś pojeźðzić w końcu, ale ja już straciłam nadzieję na narty teraz. Poczekam do listopada. W sumie to właściciele mieliby pewnie większe straty. Co się ludziom dziwić. Wszyscy liczymy się z kasą. Mnie zawsze tam wkurza ten płatny parking np. I to jest to moje materialne podejśćie do życia;)
To fakt, sprytna reklama. Ale moze dostała jakieś gratyfikacje finansowe z tego tytułu dziewczyna;)
Byłam ok 3. tyg. temu na Śnieżnicy i jak na tę porę roku - warunki nie najgorsze i ogólnie miło spędzony dzień
Hejo Bode:) A gdzie to szusowałeś? Bo widzę, że jesteś z Rytra. Ja byłam ok 4 tygodnie na Ryterskim i warunki były całkiem dobre. Mnie nie było żal rozstawać się z nartkami, bo nacieszyłam się śniegiem i nartami:)
Moje sprzęty niestety lądują w piwnicy, bo w domu nie ma na nie miejsca;)
To prawda, jak tylko ktoś ma możliwość jazdy na stok w tygodniu to jest super, luzik:) A jedzenie ważne, więc Cię rozumiem... Tym bardziej, ze ja już po kilku zjazdach marzę tylko o czymś pysznym... A w Rytrze bywasz? A jeśli tak, to tam gdzie jadacie? My w tamtym roku odkryliśmy taką karczmę koło Perły - Karczma nad potokiem, jedzenie niebiańskie... Ach, się rozmarzyłam:)
Kumpel (jest w Krynicy obecnie) mówił, że jednak da się jeszcze jeździć w całkiem przyzwoitych warunkach, więc może jednak warto się wybrać na stok... Nie tylko na to SPA;)
Dobra, żarty żartami, ale wie ktoś może jak w konfrontacji z rzeczywistością wygląda obecnie stok na Śnieżnicy? Dzięki Justynie to miejsce naprawdę cieszy się sporą popularnością (jak Wisła za przyczyną Adasia M.), ponoć dziś w Dzień Dobry TVN zapowiadali prognozę pogody z Kasiny właśnie. A ja przegapiłam;( Praca...
To fakt, ale niestety bardzo często zagrożenie stwarzają również sami szusujący. Czasem obserwuję i nie mogę pojąć nieodpowiedzialności, np. gdy widzę takich popijających alkohol na stoku w ilościach większych niż dopuszczalne. Często w wielu przypadkach nie kończy się na jednym grzańcu. Byłam kiedyś świadkiem paskudnego wypadku na WIerchomli, przyczyną był głównie alkohol.
Teraz to chyba wszędzie tak:( Niestety. Znajomi wygrali weekend w Hotelu Gościniec Ryterski z pakietem SPA i karnetem na wyciąg Ryterski Raj dla 2 osób wraz z uroczystą kolacją, ale ja nie wiem, co oni na stoku zastaną... Dobrze, że pobyt w hotelu jest kuszący;)
W Krynicy i tak powinny być lepsze warunki jeszcze niż na Wierchomli. Coś mi się tak wydaje.(mówię z autopsji)
A ja tam lubię Górę Żar, Mosorny Groń, Ryterski Raj, Jaworzynę i kilka jeszcze. To prawda, że polskie górki to nie są Alpy, ale swój urok mają i za to je kocham:)