Witam!
Jedź, jedź. Naprawdę warto, ja byłem na Stubaiu chyba z sześć razy i mam wspaniałe wspomnienia z wyjątkiem ostatniego na koniec sezonu IV/V), gdzie młoda złamała nogę i polatała sobie śmigłowcem z żoną. Moim zdaniem jest to najlepszy lodowiec na koniec sezonu, bo dość duży. A knajpa w drodze do lodowca (w dole drogi trzeba zejść na nogach) i jedzonko - palce lizać!