marbor - ladna relacja i zdjecia!!!!
janek
to co piszesz jest jakas zarazista psychoza
ze z kasprowego sie nie da zjechac?
pamietam, jak pojechalem na kasprowy poppierwszym wypadzie w alpy……… nie powiem, ze smiac mi sie chcialo jak sobie przypomnialem moje pierwsze zjazdy goryczkowa (ze tak trudno itp itd), ale KW jakos……zmalal..
i sie wyplaszczyl……..
po prostu, jezeli sie nie ma tego, czego by sie chcialo (np alpy w polsce najlepiej blisko w-wy) to sie lubi KW. natomiast cala ta otoczka jest lekko przesadzona, chcociaz zrozumiala…..