A my dzisiaj ruszyliśmy sprawdzić warunki w Beskidzie Małym a konkretnie Czarny Groń8o kilometrów i po 80 minutach jesteśmy na miejscu.Ludzi już troszkę jestSprawa dojazdu do stacji podobnie rozwiązana jak na Stożku,tyle że tu dowożą nasz na przemiennie ukraińskie fury :biggrin:,oczywiście za freeKupujemy skipaski na 4 godz za 45 zł od osoby dorosłej,dziecko do 12 lat tylko 5żł taniej :stupid:Tem.na plusie ,mgiełka która mija po jakimś czasie i mamy już tylko słoneczko :smile:Coż warunki jak warunki,to znaczy wiosenne z kwadransu na kwadrans śnieg robi się coraz cięższySama trasa fajnie przygotowana,śniegu mają sporo i myśle że spokojnie co najmniej tydzień jeszcze pociągną :Górna część spokojniutka,natomist od połowy traska na pewno nie dla początkującychNa dole fajna oberża z cenami takimi sobie.Jest możliwość noclegu ale tak jak pisałem,ceny za jedynkę od 110zł,pobliskie pensjonaty od 30 zł,tyle że nie mieszkamy już na stokuNa górze dumnie się prezentuje nowe krzesło,które to zastąpi talerzyki w przyszłym sezonieOgólnie fajny dzionek,na co beż wątpienia miała wpływ słoneczna pogoda :smile: