w 1998 roku kupiłem kurtkę KILLY EQUIPE, kosztowała wtedy ok. 1500 zł (strasznie drogo jak na tamte czsy), ale używam jej do dzisiaj, jest jak nowa, rewelacja, ale ponieważ znudził mi się już kolor trzy lata temu kupiłem kurtkę BRUGI (10 000 by TEX) już znacznie tańszą (450 zł), z którj też jestem zadowolony chociaż nie dorównuje KILLY. Obie kurtki typowo narciarskie mają odpowiednie kieszenie, w tym na telefon i karnet, obie też mają wszyte płytki RECCO, reasumując jeśli możecie to kupcie droższą kurtkę