Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

golla

Użytkownik forum
  • Liczba zawartości

    37
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez golla

  1. golla

    Stan nart

    Bo to takie powypożyczalniowe narty pewnie (zajechane widać), ale bardzo tanie a chłopak ma takie same i jak spróbowałam to naprawdę świetnie mi się na nich jechało. A przy końcach nie jest trochę za mało krawędzi? A tak w ogóle to spotkałam się z opinią, że Rossignol Radical 9STi (też stare narty) są dużo lepsze od Salomonaów 3V (dynamiczniejsze). Miał ktoś kiedyś teś Rossignole? Ja kilka lat jeżdżę już na Elan Excite i tylko raz wypożyczyłam jakieś Salomony (też dawno temu w sumie). Kiedy się przejechałam na Salomon 3V to poczułam tak wielką różnicę na plus dla 3V, że szczęka mi opadła. Jak po torach. Sądzę, że i tak zostanę przy 3V, bo na nich jechałam i bardzo mi się podobało http://www.skionline.pl/sprzet/narty,08-09,salomon,equipe-3v-race-z14-lab,3388,komentarze,1.html#nk
  2. golla

    Stan nart

    Mi się przez 8 lat nie zdarzyła plamka rdzy na krawędziach, ale to może dlatego, że nie używam pokrowców a golasy wożę w aucie. A możecie mi powiedzieć czy te krawędzie się jeszcze nadają chociaż na 2 sezony (jazda 4 x po 7 dni w roku). http://www.aukcjoner.pl/gallery/011973070-1.html#I1
  3. golla

    Stan nart

    A ja mam pytanie o nalot rdzy na krawędziach. Przeszkadza to w czymś? Czytałam, że "wytrze" się podczas jazdy. Prawda to? Upatrzyłam sobie narty, ale mają dużo rdzy na krawędziach i to mnie odpycha.
  4. golla

    Warunki na Chopoku

    Nie, no ja się zgadzam, że śniegu nie było a Chopok był jedynym wyjściem dla nas, bo mało czasu i w miarę blisko nas (choć my znad morza i tak mamy przechlapane- dosłownie i w przenośni)- i tak jak pisałam, widzieliśmy filmiki na YT z tras i nie nastawialiśmy się na atrakcje tam (jednocześnie łaknęliśmy już jazdy na nartach). Tylko nie ma śniegu? To niech zamkną nieprzygotowane zupełnie trasy, obniżą ceny skipassów. Niech zrobią coś pod ludzi. Południowa strona była czynna, ale to też jeden wielki lód był. Prawie nikt tam się nie wybierał, bo co to za przyjemność. Dobre było też to, że codziennie patrzyliśmy na kamery w necie (przed wyjazdem pod Chopok) i na to które wyciągi są czynne. Jedziemy. Parkujemy w krzakach, buty już mam na nogach i nagle Polacy nam mówią, którzy zeszli do auta, że wyciągi od godziny nie chodzą... A my "co?". Oczywiście w necie na stronie Chopoka zero info, ale że party i piwo to jest. KURDĘ! W Austrii w tv patrzyliśmy i były najświeższe info. A tu? Szlag brał człowieka, naprawdę. Chociaż zwrócili nam pieniądze za skipassy, bo napisałam oficjalną skargę za brak znajomości regulaminu stoku przez pracowników- musieliśmy stać na parkingu i czekać na policję zamiast jeździć. Chociaż coś, ale ogólnie naprawdę słabo. My z północy naprawdę wolimy już jechać przez Niemcy w Alpy niż tłuc się przez PL na Słowację (chociaż jest już dużo lepiej- tylko Włocławek i Łódź opóźniają bardzo podróż). Przyznaję, że warunków nie było, bo śniegu mało, ale w ogóle nie dbali o klientów. Mega dezinformacja i bałagan. Do tego naprawdę nas to całkiem sporo kosztowało jak policzyliśmy. Jak ktoś mieszka na południu czy chociaż w Polsce centralnej to ma dużo bliżej a my zrobiliśmy autem łącznie 1771 km. To nie był dla nas taki hop-siup wypad za parę groszy. Najbardziej właśnie boli nas płacenie za paliwo, bo np. w Les Deux Alpes bardzo tanio znaleźliśmy w marcu kwaterę (studio 2-osobowe na 7 nocy za 1223zł, przy wyciągach) i gdyby nie koszty paliwa (i tak lpg) i spanie na trasie to nie ma nad czym się zastanawiać- ALPY. Mamy dupną lokalizację, niestety. Mogłabym tu jeszcze pisać o wizzairze do Grenoble, ale to inny temat (też się nie opłaca nadal latać). Chopok jest ok jak ktoś mieszka blisko granicy. Skoczyć sobie na narty zawsze fajnie, ale dla nas to była mała wyprawa. Zawiedliśmy się.
  5. golla

    Warunki na Chopoku

    Jakby kogoś to interesowało jak wyglądają warunki teraz to jest masakra absolutna. Wiedzieliśmy, że Chopok to żaden raj, więc jechaliśmy bez nastawienia. Wiedzieliśmy też, że to jedyne miejsce blisko PL ze śniegiem (mało ale jest). To, co tam się dzieje to jest kongo. Parkingi malutkie. Ludzi tysiące. Złe oznakowania zapełnienia parkingów- podają na wjeździe do Doliny Demanovskiej, że zapchane a potem nagle okazuje się, że masa wolnych miejsc a my w krzakach zaparkowaliśmy i szliśmy na piechotę w butach narciarskich kawał drogi, żeby zobaczyć pełno wolnych miejsc na parkingu (dot. oczywiście jazdy nocnej na trasie 13 przy parkingu P2). Chopok nie jest przygotowany na taką liczbę narciarzy. Za dnia masakra. Cudem znaleźliśmy wolne miejsce- korki, ludzie samochody na poboczu zostawiali i na piechotę po lodzie (nikt o to nie dbał) zasuwali do kas. Przewracali się, górami szli, żeby nie po lodzie. Gościu się rympsnął przy kasie i łeb rozbił. Masakra, naprawdę. A liczą sobie. Naprawdę wolę wsiąść w auto i jechać te kilkanaście godzin, ale do Austrii czy Francji. Gościu, totalnie nie umiejący jeździć wjechał we mnie, rozwalił mnie i zwiał. Nagrane kamerą mamy- jechał se na pałę i we mnie prosto. Pojechaliśmy do pracowników (zgodnie z regulaminem wypisanym na ich stronie, że trzeba dane zebrać itd.) a oni nic, że nie wiedzą co trzeba zrobić. W końcu policję wezwaliśmy (miałam kask, ale walnęłam głową w ziemię więc różnie mogło być potem). Nieprzygotowane trasy- otwarte. Ludzie jadą i bach o kamień. Nie przesadzam. My patrzyliśmy na to wszystko i stwierdziłam, że Słowacy to tacy Polako-Turkowie haha. Bałagan, te niedziałające znaki parkingowem, tłumy i cenowo tak sobie. Najlepsze było schodzenie z Zachradky po schodach. Gdy wybiła 15:30 pielgrzymka setek osób szła pierw po schodach (tak, schody hahaah) w butach, z nartami a potem po lodzie i po ulicy do aut w krzakach. Stało się i liczyło ile ludzi leży. Nikt o to nie zadbał. Tatralandia była najlepsza z tego wszystkiego. Przereklamowane chachłactwo. Chcemy przygotować relację na YT i uwierzcie mi, że to brzmi jakbyśmy przesadzali, że nie wiadomo czego oczekujemy- nie, to naprawdę było nienormalne wszystko. Nie ma śniegu? Trudno, ale jak można otwierać trasę, na której jest pełno gołych kamieni i po prostu ziemi? Jop, tak jak wyżej napisano- alpejsko? Nie widziałam reklamy, ale ludzie, nie dajcie się oszukać. To nie ma nic wspólnego z Alpami. NIC, choć ceny powiem niezłe jak na takie "nic". Pojechać kolejny raz na Słowację mogę w góry, pochodzić, tak jak rok temu. Na narty jednak wracam w Alpy. Byliśmy 27.12-1.01.13
  6. golla

    Pilsko, Korbielów - informacje

    Dajcie link do planów budowy. Pilsko to mój ulubiony ośrodek narciarski w Polsce i chcę zobaczyć co tam powstanie. p.s. nazwa b. myląca- myśleliśmy, że jesteście przeciwko rozbudowie
  7. 1. Czy w Les 2 Alpes są bezpłatne parkingi przy wyciągach i czy w samej miejscowości parkowanie (nie pod hotelami tylko "na ulicy") jest bezpłatne? 2. Czy ktoś z Was był w Appartement Chalets Du Soleil I? Piszą, że rezerwacja miejsca postojowego jest konieczna, ale po rezerwacji pokoju okazało się, że nie podają żadnego kontaktu do siebie. Wie ktoś może ile kosztuje u nich rezerwacja?
  8. A no to nie wiedziałam, bo jak my zabieramy ludzi to tylko za paliwo bierzemy. Stąd moje zdziwienie ceną. Pozdrawiam.
  9. A jak jedziecie do Les2Alpes, bo my chętnie się zabierzemy w tym samym okresie jak jedziecie albo zapraszamy do nas, ale tylko 2 miejsca w aucie mamy wolne.
  10. Hej. Ja i mój chłopak wybieramy się do Les2Alpes (30.03.-6.04.13) z Trójmiasta (trasa krajową 6tką do Kołbaskowa). Szukamy chętnej pary na przejazd do Les2Alpes samochodem osobowym. Planujemy nocleg gdzieś k. Frankfurtu nad Menem. Ewentualnie możemy dołączyć do kogoś (może ktoś busem jedzie?) i dzielić koszty paliwa. Na miejscu bezstresowo- każdy robi co mu się podoba. Także spanie nie z nami. Chodzi o sam przejazd.
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...