Tak zgadza się jeśli chodzi o zdjęcia. Można wspomnieć jeszcze o możliwości zjazdu tzw. "Saharą" czyli polaną na stoku Szyndzielni(wzdłuż kolejki gondolowej). Niestety coraz szybciej zarasta. Ciekawy wariant to zjazd z Szyndzielni żółtym szlakiem w kierunku Wapienicy(w czasie zimy rzadko bywa przetarty). Dość mocne nachylenie stoku(szczególnie w końcowej części), natomiast las bukowy jest dość "szeroki". Jeśli chodzi o miejscówki dostępne z "buta" . To fajnym wariantem jest marsz czerwonym szlakiem z przełęczy Salmopolskiej w kierunku na Grabowa, Kotarz, przeł. Karkonoszka. Po ok 1-2 godzinnym marszu po lewej stronie mijamy ośrodek narciarski w Brennie i wspinamy się na Kotarz(chyba tak się nazywa ten szczyt:). Generalnie znajduje się tam stacja górna nieużywanego wyciągu. Teraz czeka nas już tylko zjazd w kierunku Brennej ok 2km niezalesioną i nie używaną trasą narciarską. W zeszłym roku leżało tam kiedyś ok 1m suchego i świeżego puchu no po prostu cud.