Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Narciarz ze Śląska

Użytkownik forum
  • Liczba zawartości

    3 165
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    45

Zawartość dodana przez Narciarz ze Śląska

  1. Co do Szczyrku: Wy jesteście niezadowoleni, ale wiedzcie, że my też jesteśmy niezadowoleni. Aby coś otrzymać, trzeba coś od siebie dać. Klient
  2. Co jest ważniejsze w ośrodku Czarna Góra pod Śnieżnikiem: a) narciarstwo; b) apartamentowce?
  3. 1) Całkowita zgoda - nie zarzucajmy komuś, kto inaczej myśli, że jest niespełna rozumu. Może zresztą to on ma rację? 2) Jest jeszcze kilka innych czynników wpływających na szybkie/późne ruszanie i na utrzymywanie śniegu: - jakość naśnieżania; - podłoże; - ukształtowanie trasy (nie wiem, czy nie kluczowe); - otoczenie (las/brak lasu); - wskazanie kompasu, np. Szczyrk jest podatny na wiatry zachodnie (dominujące w PL), a Soszów jest przed nimi całkowicie zabezpieczony. Taka np. Kaskada (1000-1250) u góry jest skrajnie trudna do utrzymania śniegu (wypukła, ostra), a takie Klepki (500-600) mają z tym dużo mniejszy problem i to mimo dużej szerokości stoku.
  4. Patrząc na to, co się dzieje na różnych Soszowach czy Skolnitach, jestem absolutnie PRZECIW trasom rowerowym na każdej górze. Już jest ich chyba dość dużo i wystarczy. Rozkopywana jest góra na nowo, rozrąbywane lasy i niszczone trasy narciarskie. Za rok/dwa się te rowery elektryczne znudzą i zostaniemy ze zniszczoną górą i trasami. Oczywiście to moje zdanie, każdy może mieć inne...
  5. Jak byliśmy tam w sobotę koło dolnej stacji, na parkingu (auto w cieniu) o 16:00 było 22 stopnie. Kilka km dalej (za 5 minut) - 26 stopni. Po drodze, na tzw. wiślance - 29-30 stopni.
  6. Ale na takim kliencie się nie zarabia, więc bez sensu. Taki nie kupi opcji WJAZD-ZJAZD za 50-60 zł.
  7. Tak jak np. w całej Wiśle - ośrodki między 400-900 mnpm.
  8. Latem? Tam niczego poza widokiem nie ma na tej Świniorce - straganów, restauracji, wieży a la Krynica, ścieżki w chmurach... Nic dla klienta komercyjnego...
  9. Narciarz ze Śląska

    Zieleniec Ski Arena

    Cytuję: Pod koniec kwietnia CBA zatrzymało Piotra L., burmistrza Dusznik-Zdroju (Zieleniec do niego należy), Ryszarda S., inwestora, a także jego współpracownika Józefa K. i Tomasza C. - dyrektora wydziału budownictwa Starostwa Powiatowego w Kłodzku. Prokuratura Okręgowa w Świdnicy oszczędnie informuje o sprawie, uznając ją za rozwojową. - Z ustaleń śledztwa jednoznacznie wynika, że obiekt hotelowy o parametrach jakie były wskazywane w decyzjach wydawanych przez burmistrza Dusznik-Zdroju nie powinien nigdy powstać w miejscu gdzie był budowany. Wynika to między innymi z faktu, że teren gdzie powstał hotel był i jest objęty programem ochrony ,,Natura 2000” - tłumaczy prok. Tomasz Orepuk, rzecznik prokuratury. (...) aparthotel na tysiąc osób został zbudowany dzięki nowemu pozwoleniu na budowę wydanemu trzy lata temu - jest w stanie surowym, a spółka nadal sprzedaje w nim apartamenty inwestycyjne z „rocznym zyskiem na poziomie do 7%”.
  10. Narciarz ze Śląska

    Zieleniec Ski Arena

    Ten hotel kiedyś skończą, bo ta budowa to jakby się nie posuwała do przodu???
  11. Śladem JC pojechałem i ja i w 100% potwierdzam tezy JC: Sep 1 Ski Dolina. Świniorka. Brenna — Czy powinno się oceniać inwestycję w trakcie? — Nie wiem, ale spróbuję! — odpowiem na tak zadane pytanie! Na wstępie muszę przyznać, że w Brennej nie byłem dawno. Można nawet rzec: bardzo dawno, na pewno co najmniej ok. 10 lat lub więcej. Bo w sumie... po co tam jechać? Po pierwsze – jest tam już na miejscu (ma różne domki) cała Ruda Śląska, więc niekoniecznie na wyjeździe chcę się czuć jak na Kafauzie lub na Nojbale. Po drugie – wszystkie góry Brennej można zdobyć pieszo z innej strony bez konieczności długiego wjazdu do wąskich dolin, więc... tak zasadniczo robiłem. Po trzecie – praktycznie padły tam narty, więc nie ma (nie było) po co tam jeździć. I z tej trzeciej przyczyny postanowiła się wykluczyć Ski Dolina – ostatni i jedyny ośrodek narciarski w Brennej, umiejscowiony w dolinie rzeki Leśnicy przy hotelu o nazwie, a jakże – Dolina Leśnicy. Ostatnio chodził tam jeden talerzyk, góra góry była wyłączona z narciarstwa, a tymczasem budowany jest tam porządny wyciąg krzesełkowy, ma być uruchomiony ponownie talerzyk w górze góry, a zjazd do samego dołu będzie liczył sobie co najmniej kilometr. Potencjalne trasy wyglądają też szeroko, z jednym zastrzeżeniem – o czym za chwilę. No to zacznijmy ocenę. Dojazd Do Brennej można dojechać od drogi krajowej, tzw. wiślanki, a także od drogi ekspresowej S52. Do doliny najpierw prowadzi jednopasmowa lokalna (i jedyna) droga przez Górki Wielkie, potem przy małej stacji benzynowej skręca się w prawo w całkowicie lokalną drogę do Leśnicy, jeszcze parę kilometrów, wąsko, coraz wężej. I w najwęższym miejscu (sic) usytuowany jest niewielki, ale naprawdę dobrze wyglądający hotel Dolina Leśnicy oraz dolna stacja ośrodka narciarskiego Ski Doliny. Szczerze mówiąc jest tam tak wąsko i tak ostra skarpa, że... trudno dostrzec tę dolną stację, zwłaszcza, że usytuowana jest powyżej drogi. Natomiast wielką zaletą dojazdu zimą może być to, że nie ma tam praktycznie podjazdów. Krótko mówiąc równą drogą dojedziemy np. z Katowic, a najtrudniejsze pojazdy czekają kierowcę w... Łaziskach Górnych chyba. Parking Wygląda na to, że stacja robi, co może, ale może... niewiele. Ale na pewno parking lub raczej kilka mniejszych parkingów tam, gdzie się w ogóle da, są w budowie. Możliwości ogranicza wąskość tego miejsca – z jednej strony ostra skarpa góry, z drugiej rzeka, a za rzeką skarpa drugiej góry. Nie ma łatwo, niemniej widać, że stacja chce wykorzystać wszystkie miejsca w pobliżu dolnej stacji: tu 20 aut, tu kolejne 20, itd. W każdym razie z kilkuset autami... na pewno będzie problem. Ale chyba nie jest to stacja na taką skalę, choć... kto wie? Na pewno swoje miejsca parkingowe ma też hotel. Natomiast autobusy..., no cóż, nie wiem, raczej wątpię! Dojście do dolnej stacji I dotarliśmy do miejsc, które budzą największe moje obawy i mogą obniżyć atrakcyjność stacji, chyba że ona jednak sobie z tym poradzi, a pewnie... tak będzie. Poradzi sobie, tylko... nie wiem jeszcze jak. Pierwsza obawa: samo wejście z wąskiej drogi na zakręcie wygląda tak: Muszę, się przyznać, że dla tej relacji nieco złamałem powyższy zakaz, niemniej złamałem go może o 5 metrów, więc może inwestor nie poda mnie do sądu? A jak jednak poda? No cóż, przy polskim wymiarze sprawiedliwości może za 10 lat zapłacę grzywnę? W każdym razie nie miałem złych intencji. W każdym razie to dojście może sprawiać, jakby to ująć, nowoczesnym narciarzom trochę kłopotów. Niektórzy adepci narciarstwa mogę się zadeptać i pogubić narty. W dodatku, heloł, tu trzeba... iść pod górę ze sprzętem! Tego nowocześni adepci narciarstwa nie lubią. Co prawda jakieś 5 metrów, ale jednak. W każdym razie mówiąc już całkiem serio, to dojście sprawia wrażenie niejedynego wąskiego gardła. Dlaczego niejedynego, o tym dalej. Dolna stacja Tu złapiecie mnie na drugiej obawie: jest w miarę stromo (dziś to wada!) i chyba ciasno: Czteroosobowa kanapa niewyprzęgana to najczęściej 2400 osób na godzinę. Nie znamy jeszcze do końca tego parametru (wydaje mi się, że ani stacja, ani Lanove Drahy tego nie podały) ale niech to będzie nawet 1800! Dużo! Przy pełnej frekwencji oznacza to morze, dosłownie morze ludzi dojeżdżających naraz do dolnej stacji. Jeśli utworzy się jeszcze kolejka do kolejki, oznacza to również może ludzi stojących sobie w tym miejscu. Jeśli tam będą jeszcze bary i knajpy (?), oznacza to morze nart i kijków leżących na ziemi. Do tego ten talerzyk! Jak był tam tylko ten talerzyk, pewnie starczało, jak będzie czynny talerzyk i kolej jednocześnie, oznacza to Białkę Tatrzańską w tej wąskiej kotlinie. Ale z tego co słyszałem, stacja pracuje nad tym rozwiązaniem. Słyszałem również, że prawdopodobnie na razie (?) dolny talerzyk raczej nie będzie uruchamiany. Dalej muszę jednak stwierdzić, że te obawy dotyczące kumulowania się ruchu narciarskiego i barowego (już dziś po prostu boję się, że sukces stacji przerośnie rozmiar stacji) dotyczą tylko tego miejsca, bo wyżej jest naprawdę fajnie i szeroko. A najszerzej jest u samej góry. O czym będzie dalej. Trasy Z perspektywy letniego spaceru dookoła stacji trasy wyglądają naprawdę godnie i mogą być atutem ośrodka. W dodatku w części górnej – są to szerokie i łagodne polany, co współczesny narciarz lubi najbardziej. I najważniejsze: są one już dziś równe i pokryte solidną warstwą trawy, a nie kamieni. Powinno więc wystarczyć 20-30 cm śniegu i mamy fajne narciarstwo! Tak to wyglądało wczoraj z mojej perspektywy: Muszę jednakże zaznaczyć, że na przyszlakowej łące (na 3. zdjęciu w tej części artykułu) nie ma chyba połączenia ze zjazdem na dół i nie ma wyciągu. Ale to doskonałe miejsce, aby w przyszłości zrobić coś w rodzaju Siódemki z Jaworzyny Krynickiej. Jest tam szeroko i płaaaskooooo! Górna stacja Górna stacja jest jeszcze w budowie. Ale usytuowana jest w bardzo widokowym miejscu. Nie na samym końcu góry (płaski szczyt Świniorki 700 mnpm), ale nieco wcześniej. Zostawi to dużo miejsca narciarzom na organizację przed zjazdem w miejscu, gdzie jest naprawdę płasko. Coś a la górna stacja krzesła na Soszowie. Wygląda to jednak, użyję nowomowy, bardzo komfortowo: Górny talerzyk Z tego, co mówią parametry, nie będzie miał dużej przepustowości, a... szkoda. Wydaje mi się, że będzie to wyciąg i trasa (w prawo po wjeździe patrząc od dołu) bardzo popularna. W każdym razie przy górnej stacji trasa wygląda na bardzo szeroką i bardzo atrakcyjną i chyba jednak łatwiejszą niż cała trasa główna. Może się okazać, że będą narciarze (jak w BSA) korzystający tylko z tej trasy i na koniec dnia zjeżdżający krzesłem na dół. Może? Podsumowanie Wydaje mi się, że klucze do sukcesu stacji opierają się na lokalizacji (dobry dojazd, jedyna stacja w Brennej) oraz opanowaniu parkingów, wejścia i ruchu narciarskiego przy dolnej stacji. Może też rozważeniu uczestnictwa we wspólnym wiślańskim (na razie Wisła, Istebna i Ustroń) bilecie. Nie ma w tym bilecie np. Czantorii i są dni, gdy na tej stacji wieje pustką. A jest to stacja z najlepszymi trasami w okolicy, w każdym razie na pewno z najdłuższymi: 1900 i 2600 m. Ale to już właściciele muszą rozważyć, co jest dla nich odpowiednie. Klucz do sukcesu biznesowego, to moim zdaniem połączenie hotel + restauracja + SPA + SKI, co zresztą już jest reklamowane: No to co? Do zimy! Twój instruktor Maciek Link (więcej zdjęć): Ski Dolina. Świniorka. Brenna | Twój instruktor (twojinstruktor.blogspot.com)
  12. Parametry: Aug 28 Parametry nowych kolei linowych dla narciarzy powstałych w 2024 r. Koleje są jeszcze w budowie, ale już dziś możemy podać ich parametry. Dotyczy to raptem 2 inwestycji: w Brennej oraz w Szczyrku. W Brennej powstanie niewyprzęgana kolej czteroosobowa (2,6 m/s), a w Szczyrku wyprzęgana kolej sześcioosobowa (5,0 m/s, przy wsiadaniu: 1,0 m/s). A podstawowe parametry dotyczące długości, wysokości względnej i bezwzględnej prezentują się tak, jak w tabeli i na wykresach niżej: Twój instruktor Maciek Link do mojego tekstu: Parametry nowych kolei linowych dla narciarzy powstałych w 2024 r. | Twój instruktor (twojinstruktor.blogspot.com) Źródło danych: Ski Dolina, Lanove-Drahy.cz, Lanovky.sk, własne obliczenia
  13. Z tego, co pisali, albo pisał JC, te opcje rozważają ew. od następnego sezonu. Ja to odczytałem, że na 1. sezon będą karnety własne.
  14. Ta mapa tego nie pokazywała tak, ale - wydaje się - jedynie logiczne:
  15. I mają długi czas między krzesłami, znacznie dłuższy niż na niewyprzęganych, co najmniej 6 sekund, a przeważnie 9-12! Na Stożku bez taśmy jest co 3-4 sekundy!
  16. Ja bardzo Cię Kolego przepraszam za negatywne wyrażenie, ale teraz to już majaczysz zupełnie! Idź do biblioteki w swoim mieście i zapytaj o dział z fantastyką! Ja 5 lat miałem tam karnet i straciłem wiarę dopiero po tych 5 latach. Też byłem naiwny, ale nie aż tak: FIS, BIEŃKULA I GOLGOTA
  17. Czyli na całym świecie zap... 5 m/s, a w PL nie może, bo narciarze sobie nie radzą? Ale nie żartuję: już tę opinię słyszałem, dotyczyła gondoli z parkingu. Jak raz ruszyła normalnie, to ludzie nie nadążali wsiadać. Więc część prawdy w tym naprawdę jest. Pytanie, czy taki klient jest docelowy dla Szczyrku, bo kiedyś to był ośrodek raczej sportowy?
  18. Nie sądzę, kilka lat temu byłe metr śniegu, a i tak Golgota zamknięta (spadły wówczas jakieś drzewa na trasie)! Opady niczego nie przesądzają. Myślę (ale to moja inklinacja), że... nawet trochę przeszkadzają. - Bo po co im czynne dodatkowe trasy, jak jedna do każdego wyciągu czynna jest (więc narciarze jeżdżą), a wyciągi jeżdżą na 1/2 nominalnej prędkości??? Że złośliwie? Takie są MOJE doświadczenia i MOJE osobiste odczucia jako klienta. Inni mogą mieć inne.
  19. Rozumiem, że to żart!? Kiedy tak było ostatnio, gdy były czynne WSZYSTKIE CZYNNE trasy, łącznie z Bieńkulą (SMR) i zjazdem do dołu na FIS COS)? Może (?) przez jakiś tydzień zimą - nie pamiętam dokładnie 2017 lub 2018??? Oczywiście nieczynna była górna Kaskada. Więc kiedy naprawdę WSZYSTKIE? Odpowiedź: - Nie ma takiego okresu w kalendarzu!
  20. Szczyrk super wygląda tylko na mapie. W rzeczywistości 1 wyciąg = 1 czynna trasa, a na początek i pod koniec zimy: bez Pośredniego!
  21. Też tak słyszałem. Nagle porzucił interes. Dlaczego? $$$ czy coś innego? Nie wiemy tego.
  22. Uzupełnienie: Aug 20 Czas eksploatacji ultranowoczesnej kanapy w Szczawniku? Niecałe... 10 lat Podaję parametry nowoczesnej (na ówczesny czas montażu) kolei wyprzęganej w Szczawniku, która po ponad 6 latach nieużytkowania musi być zdemontowana. Okazało się, że nie nadaje się do dalszego użycia: długość: 1524 m po śladzie; różnica poziomów: 271 m*; położenie dolnej stacji: 682 mnpm; położenie górnej stacji: 953 mnpm; średni skłon: 18%; przepustowość: 1970 os./godz.; prędkość na linie: 5 m/s; czas jazdy: 5 minut; rok uruchomienia w Szczawniku: 2008; rok zakończenia eksploatacji: 2018; rok produkcji (kolej przeniesiona z Włoch): 1988. *) W oryginale 274 m. Sprostowałem oczywistą pomyłkę (matematyka!) Czechów. Źródło danych i zdjęć (screeny z filmu): Lanové dráhy v České republice (lanove-drahy.cz) Twój instruktor Maciek Link: Czas eksploatacji ultranowoczesnej kanapy w Szczawniku? Niecałe... 10 lat | Twój instruktor (twojinstruktor.blogspot.com)
  23. Szczawnik: Aug 20 Chodził, chodził i (chyba) wychodził! Kto? Burmistrz Muszyny Trzeba przyznać, że burmistrz Muszyny okrył się pewną (dobrą) sławą w środowisku narciarskim. W gminie Muszyna znajduje się miejscowość Szczawnik, która przez lata była elementem ośrodka narciarskiego Dwie Doliny. Stanowiła jedną z dwóch połączonych wyciągami dolin, drugą była (i jest) Wierchomla. Coś negatywnego natomiast stało się w 2018 r. i wówczas operator wyciągów w Szczawniku zawiesił działalność, równolegle przestały też działać tzw. wyciągi łącznikowe. Z wielkiego projektu Dwie Doliny została jedna dolina – Wierchomla i to w dodatku tylko z dwoma wyciągami: jedną starą koleją krzesełkową i jednym wyciągiem typu poma. W szybkim tempie Szczawnik zamienił się z kurortu naciarskiego w wioskę na końcu świata, w której nic nie ma. Skądinąd turystyczna Muszyna – w końcu uzdrowisko – zaczęła kompletnie pustoszeć poza sezonem letnim. Pojawił się pomysł budowy całorocznego stoku pod dachem w samej Muszynie, ale szybko został storpedowany przez ekologów przez... wykrycie endemicznej trawy. Wszystkie te zdarzenia uaktywniły burmistrza Muszyny Jana Golbę. Zaczął on chodzić za ponownym uruchomieniem wyciągów i stoków. Wydawało się to mission impossible, ale czas pokazał, że kto się nie odezwie i nie spróbuje, ten blondynki nie poderwie. Ta blondynka okazała się wyjątkowo trudna. Po pierwsze – stare wyciągi były prywatne. Po drugie, co okazało się po czasie – wystarczyło kilka lat, aby okazały się do niczego nieprzydatne. Jak bowiem czytamy: Lanovka Telemix má byť inštalovaná na mieste existujúcej odpojiteľnej 4-sedačky, ktorá bude demontovaná. Tá je po viac ako 6 rokoch neprevádzkovania v zúboženom stave, horná stanica bola vykradnutá a zdevastovaná. Celé lyžiarske stredisko Szczawnik je mimo prevádzky už od sezóny 2018/2019. Tłumaczę: Kolej linowa Telemix ma być zainstalowana w miejscu istniejącego wyprzęganego czteroosobowego krzesła, które będzie zdemontowane. Stara kolej po ponad 6 latach nieużytkowania jest w złym stanie, a górna stacja została rozkradziona i zdewastowana. . Cały ON Szczawnik jest nieczynny od sezonu 2018/2019. I to zapowiada kluczowe. Burmistrzowi jednak udało się wychodzić ponowne uruchomienie ośrodka. Pierwszą czynnością było wykupienie udziałów przez PKL (większość) i gminę (mniejszość). A teraz dowiadujemy się, że powstaną dwie koleje, w zasadzie już kupione: PKL pripravujú projekt obnovy strediska Muszyna-Szczawnik za 35 miliónov eur PKL a mesto Muszyna podpísali zmluvu so švajčiarskou firmou Bartholet v súvislosti s inštaláciou novej kombinovanej lanovky v skirezorte Dwie Doliny Wierchomla-Muszyna, 14 km od slovensko-poľskej hranice. Pripravujú tiež výstavbu ojazdenej odpojiteľnej 6-sedačky Leitner zo Štajerska. Tłumaczę: PKL przygotowuje projekt odnowy ośrodka Muszyna-Szczawnik za 35 mln euro PKL i miasto Muszyna podpisały umowę ze szwajcarską firmą Bartholet w związku z montażem nowej kolei kombinowanej w ośrodku narciarskim Dwie Doliny Wierchomla-Muszyna, 14 km od granicy słowacko-polskiej. Przygotowują także budowę wyprzęganej kolei 6-osobowej marki Leitner ze Styrii. Więcej informacji tutaj: PKL pripravujú projekt obnovy strediska Muszyna-Szczawnik za 35 miliónov eur - články - LANOVKY.sk Wyrazy szacunku Panie Burmistrzu! Nie znam Pana, ale i tak podziwiam! Oby wszystko poszło zgodnie z planem! Twój instruktor Maciek Link: Chodził, chodził i (chyba) wychodził! Kto? Burmistrz Muszyny | Twój instruktor (twojinstruktor.blogspot.com)
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...