Narciarz ze Śląska
Użytkownik forum-
Liczba zawartości
3 004 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
36
Zawartość dodana przez Narciarz ze Śląska
-
forum narciarskie Rohace spalena dolina
Narciarz ze Śląska odpowiedział mifilim → na temat → Słowacja, Czechy
A jednak nie powstała, post z 2023. -
forum narciarskie Rohace spalena dolina
Narciarz ze Śląska odpowiedział mifilim → na temat → Słowacja, Czechy
Od lat piszę o nierówności w tym zakresie. U nas nie da się nic zrobić, BO EKOLOGIA, Słowacy się nie pitolą i budują aż miło, także w parkach. Nie rozstrzygam, czy słusznie, ale na tej podstawie MY JESTEŚMY FRAJERAMI. -
Po co w ogóle uczymy się jeździć na nartach: https://twojinstruktor.blogspot.com/2026/04/dlaczego-warto-jezdzic-na-nartach.html
-
Nie ma już śniadania... W sumie b. dobra oferta!
-
No, jak wspomniałem, jest starszy ode mnie, a to WYCZYN!
-
I kto tu mówi, że na Goryczkowej nie trzeba NOWEGO WYCIĄGU??? Na Gąsienicowej jest OK, ale ten... ...on jest starszy ode mnie!
-
Chciałbym, aby tak było!
-
Piękne i... nierealne. Działa tu kilka czynników: 1) TMR nie jest zadowolony ze Szczyrku i nie użytkuje go w pełnym zakresie jakościowym (trasy) i czasowym (grudzień, marzec). COS chodził dłużej. Niezadowolenie wynika prawdopodobnie z braku pozwolenia na nowy zbiornik, a wody im brakuje. 2) BSA była stacją na granicy egzystencji. Wziął ją TMR w zarządzanie i... porzucił po roku. Już tam nie ma wielkiej frekwencji. BSA ratować miał kontrakt z tym nowym hotelem, nie wiem jak i czy to działa? 3) Szczyrk ma problemy pogodowe: na skraju gór i wietrznie, ale w miarę wysoko. Brenna też jest na skraju gór, a nie ma tam wysoko. Myślę, pomijając zupełnie problemy z ekoterrorystami, że żaden inwestor nie wyłoży środków w tak niepewnie frekwencyjnie i pogodowo przedsięwzięcie. Taka Ochodzita jest położona klimatycznie dużo lepiej niż Brenna. Kiedy ostatnio tam była zima, aby można było od grudnia do marca na sankach jeździć chodnikami? 4) Generalnie widać kryzys w państwie i w narciarstwie też. Nie ma ruchu pieniądza. Nie wnikam w przyczyny, ale kryzys już idzie. Po 7 latach tłustych czeka na 7 chudych? Nie wiem, ale inwestycji nie ma. W narciarstwie tak bywa, o czym pisałem wielokrotnie. Potem za pewnie niecałą dekadę będziemy mieli znów boom i atak pikników nowej ery. Na razie zostali zapaleńcy. Dla zapaleńców nikt nie wybuduje nowych stacji, jak stare jeżdżą puste. Zostaliśmy my, marzyciele...
-
Hyrca - zarosła, była trasa sprawia wrażenie b. wąskiej Węgierski - myślę, że w kontekście problemów Ski Doliny (protesty mieszkańców na parkowanie i jazdę narciarzy), bardzo ciężki temat, nie było też szału frekwencyjnego jakoś. Był natomiast jakiś temat "Centrum", ale chyba umarł Pingwin ma jakieś problemy proceduralne i negocjacyjne: podobno ktoś mu nie chce sprzedać jakiegoś istotnego kawałka gruntu. Podobno, bo info kiedyś pojawiło się chyba na tym forum. Nadto jakoś na razie nie słychać o ani jednej nowej inwestycji w PL, poza tymi, co już poszły. Chyba inwestorzy czują kryzys, albo koszt inwestycji za bardzo wzrósł?
-
Maciek marzyciel: https://twojinstruktor.blogspot.com/2026/04/my-loneliness-is-killing-me-i-must.html Skrót: Apr 13 My loneliness is killing me. I must confess, I still believe. Może spróbujmy jeszcze raz!? Ochodzita. Zdjęcie z FB, autor FOTOGRAFIA BRONKA POLOK Sezon się już (dla mnie) skończył, pora na refleksję: — Czy są w Beskidach miejsca, gdzie aż żal, że już nie działają wyciągi? I odpowiedź: — Tak, z pewnością jest ich... wiele. Są takie, których żal trochę. Ale są i takie, których żal bardzo, tym bardziej, im lepiej wygląda na nich śnieg mimo braku naśnieżania i braku prac utrzymujących. Są też projekty zbyt trudne, aby okazały się realne (Klimczok z gondolą ze Szczyrku-Biłej), ale są takie, które mogłyby ruszyć szybko. Wystarczy tylko chęć, uporządkowane prawa gruntowe, pozwolenia, w tym środowiskowe oraz... kilka dziesiątek milionów złotych. Spróbujmy wytypować 5 takich miejsc. Moje typy to: 1) OCHODZITA - nie trzeba niwelować tras, miejsce na nowe wyciągi (np. talerzyki typu Siglany) jest, nie trzeba tam nawet krzesła. Ba, krzesło byłoby niepożądane, gdyż góra jest odkryta i z pewnością tam trochę wieje. Naśnieżanie? W zasadzie dośnieżanie, bo i bez tego śnieg tam zwykle jest. Popyt? Pewny. Istebna jest bardzo popularna narciarsko, a to rzut beretem i w zasadzie (od S1) po drodze. Parametry: trasa wyciągu: 600 m potencjalna długość trasy narciarskiej: 600-1000 m przewyższenie: 150 m Moje zdjęcie ze Złotego Grona (sezon temu) 2) WIELKI RACHOWIEC - również trzeba niewiele, trasa jest. Brakuje natomiast rozsądnego (współczesnego) połączenia z Małym Rachowcem. Najlepsze jest, że nie trzeba malować nowych map, bo na stronie Zwardoń Ski - Kompleks narciarski trasa i wyciąg (nieczynne od co najmniej kilkunastu lat) widnieją jakby były gotowe do uruchomienia. Zapewniam: nie są. Trzeba by tam postawić nowy wyciąg, zrobić naśnieżanie i zapewnić skomunikowanie Dużego Rachowca z Małym Rachowcem. Parametry: trasa wyciągu: 1200 m potencjalna długość trasy narciarskiej: 1500 m przewyższenie: 210 m Pełna mapa Zwardoń-Ski, łącznie z Dużym Rachowcem 3) BESKIDEK - Szczyrk się za chwilę... udusi. Powstały nowe hotele, w tym olbrzym na miejscu Orlego Gniazda. Powstał aquapark pod Beskidkiem. Rozbudowuje się Hotel Gronie i apartamenty za tym hotelem. Powstają inne prywatne pensjonaty. W tym kontekście narciarze będą szukali nowych miejsc, niezatłoczonych, nie tylko Skrzyczne, nie tylko Małe Skrzyczne, nawet nie tylko BSA, ale coś mniejszego, innego, coś więcej. A jak nie mniejszego, to przecież Beskidek byłby naturalnym powiększeniem ośrodka BSA. I tak to zaplanujmy. Parametry: trasa wyciągu: 1500 m potencjalna długość trasy narciarskiej: 1700 m przewyższenie: 300 m Imponujące, co nie? Plan ośrodka Beskid-Beskidek. Plan hipotetyczny @Twój instruktor (...)
-
To trochę oddaje problemy Kamieńska (choć ten sezon był chyba lepszy niż inne): lance są skuteczne jako dośnieżanie, nie pełne naśnieżanie. Lepsze (wydajniejsze) na tej wysokości nad poziomem morza są jednak armaty, choć wymagają więcej energii el.
- 319 odpowiedzi
-
- 1
-
-
- góra kamieńsk
- kamieńsk
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Nawiasem mówiąc to nie był ranking (mam na myśli mój), który ośrodek jest najlepszy, tylko dosłownie kto WYGRAŁ, a kto PRZEGRAŁ ten sezon.
-
Ale ja pisałem, że to moje subiektywne odczucia i mój ranking - z obserwacji. Szanuję inne rankingi, te pewnie zależą od kryteriów i ew. bazy badawczej. W środku sezonu zresztą SMR pewnie wypada pozytywnie, co nie zmienia faktu, że sezon w grudniu i marcu (dla mnie kluczowe - wówczas mogę pojeździć sportowo) jest tam wielce niepewny. Zieleniec - tak, byłem, pisałem recenzję. Ośrodek jest OK, niektóre trasy bardzo OK, nie podobał mi się pewien odsetek narciarzy = wyjątkowo dużo goryli, jakiś taki zwyczaj jazdy bez kijów. Dla mnie: niebezpiecznie! Jaworzyna - dawno nie byłem, muszę się wybrać po zmianach (nowe koleje).
-
Dzięki, poprawiłem w blogu.
-
Czyli jeszcze lepiej!
-
Apr 9 Przegrani i wygrani sezonu 2025/2026 Zieleniec we mgle, pod koniec lutego niemal pusto! Mamy już czas po Świętach Wielkiej Nocy, więc w zasadzie można podsumowywać sezon. Co prawda jest jeszcze możliwość jazdy na nartach w Polsce, Czechach, na Słowacji i w Austrii lub w innych Alpach na pojedynczych ośrodkach i wyciągach, ale zasadniczo poniżej 1500 mnpm sezon się skończył. Kto wygrał sezon? Kto go przegrał? Spróbuję na to – z natury subiektywnie, bo są to moje odczucia – odpowiedzieć. W MOJEJ OCENIE WYGRANI SEZONU TO: 1) BIAŁKA TATRZAŃSKA I CAŁE PODHALE 2) MRÓZ, SŁOŃCE I SNOW FACTORY NA NO 3) CIEŃKÓW I WISŁA A PRZEGRANI SEZONU TO: 1) SZCZYRKOWSKI OŚRODEK NARCIARSKI 2) FREKWENCJA I PIENIĄDZ 3) NARCIARZE WOBEC OTOCZENIA NA PRZYKŁADZIE BRENNEJ Rozwińmy niżej dlaczego tak, a nie inaczej: BIAŁKA TATRZAŃSKA I CAŁE PODHALE Zaczynałem (Master) i kończyłem sezon (Małe Ciche - foto) w Małopolsce. Zresztą taki Kasprowy nadal jeździ Moim zdaniem sezon wygrało całe Podhale, a w szczególności Białka Tatrzańska. Na Podhalu można było jeździć od końca listopada (UFO) do Świąt Wielkiej Nocy, w zasadzie można dalej (Kasprowy: Gąsienicowa i Goryczkowa). Na początku grudnia Jurgów otwarł się niemal w całości, ukazując narciarzom w pełnej krasie też swoje dwie czarne trasy. Białka Tatrzańska zaczęła sezon na początku grudnia i zakończyła w Poniedziałek Wielkanocny. Zaczęła niemal w pełnej krasie (pół ośrodka) i zakończyła niemal w pełnej krasie (prawie cały ośrodek). Jeśli jest (?) jakaś rywalizacja między Białką i Szczyrkiem na najlepszą stację w Polsce, to po tym sezonie Białka wygrywa tę rywalizację niemal jak Iran z USA. Przeciwnik jest na łopatkach, nic nie wskazuje na to, że się podniesie i musi prosić o jakiekolwiek warunki kapitulacji, to znaczy rozejmu. Białka wygrywa pewnością sezonu, ilością pootwieranych tras (bez wyłączeń), jakością pokrywy śnieżnej (bez jakichkolwiek problemów), infrastrukturą. Przegrywa tylko jednym: wieczorem w Białce niemal nie da się jeździć, bo nie zamykają i nie ratrakują stoków przez jazdą wieczorną. MRÓZ, SŁOŃCE I SNOW FACTORY NA NO Wojtek skąpany w słońcu podczas obozu w ferie mazowieckie. I tak było... codziennie Sezon wygrała specyficzna pogoda, zwłaszcza w Beskidzie Śląskim. Słońce i mróz w poniedziałek, we wtorek, w środę... i tak dalej. A jak nie ma mrozu i jest ciepło, to jest... słońce. I tak... niemal cały sezon. Najlepsze opady zanotowano na koniec sezonu (lub po sezonie), gdy 99% wyciągów zostało już zamkniętych. W tym kontekście sezon wygrała stacja nieoczywista: Nowa Osada. W zasadzie pod koniec marca Nowa Osada kończyła sezon z... metrem śniegu. Kończyła, bo nie było już po co i komu jeździć. CAŁY TEKST I ZDJĘCIA: https://twojinstruktor.blogspot.com/2026/04/przegrani-i-wygrani-sezonu-20252026.html
-
Jest położony na przełęczy w miejscowości wysoko położonej i otoczonej górami. Z prawej, z lewej, z przodu, z tyłu!
- 47 odpowiedzi
-
- 2
-
-
- austria najbliżej polski
- austria szukam
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Autobus ma tę wadę, że płacisz przelewem kilka dni wcześniej za konkretny dzień, a potem pojedziesz lub nie (warunki pogodowe). Oczywiście kasa do zwrotu.
-
To dla "wariatów" (pozytywnych), a nie narciarza kanapowo-samochodowego, których to narciarzy jest 99%.
-
Tak przetestowałem, to najlepsza opcja, ale trzeba wziąć pod uwagę narciarzy, którzy przyjeżdżają do miejscowości narciarskiej (?) i tam chcą po prostu kupić bilety i jeździć. Choć to trudna góra, ale jednak trasy są znakomite.
-
Problemów jest więcej. Klient chce dojechać na miejsce (A), zaparkować w cenie biletu (B), przebrać siebie i dzieci, podejść do kasy i kupić bilet (C) i za chwilę wchodzić na kolejkę (D). Tu nie jest możliwe ani A, ani B, ani C, ani D. Lista problemów się mnoży.
-
Ludzie do hoteli przyjechali na SPA, nie na narty!
-
Niestety, jeśli Kasprowy przez najbliższe 5-10 lat nie poprawi tej logistyki, ten kierunek (mimo że narciarsko znakomity) będzie wybierany przez coraz mniej osób.
-
Czynne Siglany i Soszów
-
Ja mam wrażenie, że takich wariatów, przepraszam z góry Kolegę za wyrażenie, niemal "idiotów narciarskich", jednak trochę jest. Nie jest to grupa dominująca, ale jest dość znaczna. Ludzi nakręconych na narciarstwo wcale nie jest garstka. Ja kiedyś w Szczyrku spotkałem gościa, który gdzieś z 400 km sam jechał autem od 3 rano, aby zjechać może 10 razy - bo były kolejki. Jest też mnóstwo skiturowców, w ogóle miłośników narciarstwa alternatywnego. Ale znam mnóstwo fanów narciarstwa tradycyjnego, którzy potrafią naprawdę wiele sił poświęcić. No i czasem $$$.







