-
Liczba zawartości
2 410 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
22
Zawartość dodana przez WojtekM
-
I tu się z @andy-w zgadzam. Zamiast słabego karbonu lepiej kupić: dobre (lekkie i sztywne) aluminium, z karbonowym widelcem i sztycą z włókna węglowego. Do tego w komplecie z dobrym i lekkim osprzętem. Dobrego osprzętu szybko się nie zajedzie - przynajmniej nie zrobi tego amator traktujący szosę jako atrakcję na weekendowe przejażdżki. PS - @johnny_narciarz na rowerach z Decathlonu jeździła kiedyś np. grupa AG2R, więc jak najbardziej były obecne na TdF, Giro, Vuelcie, brukach Roubaix .... Tera AG2R La Mondiale jeździ na rowerach Factor. Chyba FDJ miało też jakiś mariaż z Decathlonem. Ciuchy na pewno mieli z Deca, ale rowery to nie wiem - teraz FDJ jeździ na Lapierre. Nie, nie jestem fanem sprzętu z Decathlonu - sam jeżdżę na rowerach Kross, które od biedy można uznać za markowe.
-
Z "markowych" rzeczy, jeżeli ktoś nie chce pokazywać się na rowerze z Deca, lub zwyczajnie ma kaprys i fantazję, proponowałbym np. Trek Emonda ALR 5 z grupą 105. Można je dostać w okolicach 5000 zł. Tutaj test http://portal.bikeworld.pl/artykul/testy_i_nowosci/testy_rowerow/14837/test_trek_emonda_alr_5 Z malowaniem Trek Factory Racing wygląda kozacko.
-
28 jest w Tribanie 540. A w 520 są z przodu nawet trzy blaty 50X39X30. Ale rozumiem, że kolega na Alpy się nie rzuci. Przynajmniej nie w pierwszym roku , więc jakoś bym na to nie zwracał szczególnej uwagi. Przy zakupie rowerów typu Triban 520, 540, czy też Huragan 4 dostaniemy naprawdę sporo za każdą złotówkę (w tym w 540 i Huraganie pierwszy z wyścigowych napędów - 105) i jeszcze trochę może w kieszeni zostanie na konieczne wydatki typu pedały/bloki, buty, spodenki itp. Moim zdaniem nie ma co się zaginać z pierwszą szosę na więcej. Chyba, że dysponujemy rzeczywiście dużo większym budżetem. Albo chcemy mieć rzeczywiście coś z lepszym napisem, a nie jakiś Triban czy Romet. Ale w mojej skromnej opinii - za 5 tys. nic lepszego (nowego) nie kupisz. A nawet jeżeli, to nie zostanie zbyt wiele na konieczne wydatki. Może gdyby tak podbić jeszcze budżet .... No kwestia czego chcesz i jak chcesz jeździć.
-
W uzupełnieniu do Tribana 540 https://www.decathlon.pl/rower-szosowy-triban-540-id_8377756.html zapomnialem jeszcze dodać Romet Huragan 4 http://www.romet.pl/Rower,HURAGAN_4,10,713,714,14574,2017.html Oba rowery - Triban 540 i Huragan 4 - to absolutne killery cenowe z napędem Shimano 105. Każdy z nich ma plusy i minusy. Triban ma chyba nieco słabszą korbę i hamulce, ale za to ma koła Mavic Aksium. Rowery konkurencyjne z tym osprzętem to już dużo większy wydatek. Zależy ile jesteśmy skłonni zapłacić więcej za malowanie (które w końcu też jest ważne ).
-
I jeszcze w sprawie wzrostu - jesteś pomiędzy L i XL, więc dobrze przymierzyć. Liczy się długość nóg, geometria ramy itp. Na youtubie i forach szosowych sporo porad jak dobierać rozmiar. Można też wspomóc się tabelami wybranego producenta. Z moich doświadczeń lepiej rama trochę mniejsza, niż za duża.
-
W tym budżecie, na pierwszą szosę polecam Triban 540 https://www.decathlon.pl/rower-szosowy-triban-540-id_8377756.html To już jest na osprzęcie 105, rama aluminium, widelec karbon. W tych pieniądzach nic lepszego nie dostaniesz, a jeszcze zostanie ci na buty, bloki, ciuchy itp. Poczytaj na forach szosowych. Właściwie żaden konkurent nie zbliża się się cenowo do Tribana. Tylko musisz wyzbyć się poczucia, że marka Decathlonu jest gorsza. No i mieć mozliwość zakupu - ciężko jest teraz dostać Tribany 520 (Sora) i 540 (105, koła Mavic) - idą w sezonie jak ciepłe bułeczki w całej Europie, i do Polski trafia ich mało. Z Tribanami 500 nie ma już takiego kłopotu, ale Twój budżet pozwala spokojnie na więcej niż ten model. Na pierwszą szosę Triban 540 (lub nawet tańszy 520), to rozwiązania moim zdaniem idealne. A znam i takich, którzy na jeszcze tańszych Tribanach 500 objeżdżają wielokrotnie droższe rowery
-
Dobry bon mocik - godny marketingowca z BSA. Oni też nie wierzyli, że przyjadą do nich ludzie z lepszym wzrokiem. A jednak ... przyjechali i widzą i narzekają :p. Jacyś wybredni niewdzięcznicy.
-
Nie chce mi się już dyskutować na temat BSA - swoją opinię mam, inni pewnie też jakąś mają i nic mi do tego. A ludzie wybiorą - stając lub nie w kolejce po karnet. Mam nadzieję, że taka ocena wszystkim wyda się najbardziej przejrzysta i obiektywna.
-
No, to jak Nowa Osada nagina rzeczywistość, to BSA jest rozgrzeszone. Tym bardziej, że mają PistenBully 600.
-
Piszesz o końcówce marca. Wtedy może już nie przeginali. Sugeruję wrócić do początku marca. Poczytaj ten wątek na ich profilu lub inne: https://www.facebook.com/beskidsportarena/posts/672780712930298 Hejt nakręcili sobie sami. Nikt im w tym nie pomógł.
-
Nie, ale dlaczego piszą jak u nich świetnie, sztruks, super warun itd. Człowiek przyjeżdża, a tam już o 9.00 muldy do połowy łydki. Niby wiadomo, początek marca, temperatura, słuszne nachylenie, ale po co ściemniać? Denerwującym się ludziom na fejsie zaprezentowali na zdjęciu muldy ze Skrzycznego, że niby tam nie lepiej. Tylko, że na stronie COS było wyraźnie zaznaczone, że warunki TRUDNE. Powiedz mi: po co kłamać? Bo Pisten Bully 600 stoi? To właśnie wraca w hejcie, którego BSA doświadcza.
-
Ja się tam Pisten Buly 600 nie ekscytuję. Jeżeli chodzi o Polskę, to w tym roku, z pobliskich górek, oprócz BSA, jeździłem m.in. na Zagroniu, Złotym Groniu, Stożku, Stoku, w COS, gdzieś tam jeszcze, oraz nawet w Dolomity Sportowa Dolina :D. Najgorzej przygotowaną trasę zastałem w BSA. Może potrzebują Pisten Buly 6000000, a nie tylko 600? Ja hejtu z powodu kanap robić nie chcę, bo mam głęboko w tyle, czy są popękane i głośne, i czy grzeją. To sprawa rozliczeń gwarancyjnych pomiędzy BSA i dostawcą. Dla mnie kanapa ma bezpiecznie i w miarę szybko zawieźć mnie na górę, a reszta to detal. Natomiast jeżeli ktoś opowiada, że ma alpejskie warunki, sztruks, 3m, a w rzeczywistości tak nie jest, to OK - pojeździłem, ale wróciłem z uczuciem wydymania. I sądząc z komentarzy nie tylko ja. Widok Pisten Bully 600 nie pomógł i raczej ta maszyna szybko mnie do BSA nie ściągnie. Zwyczajnie mnie zrazili do siebie. PS A jeszcze dodatkowo mnie zrazili, kiedy dalej na "bezczela" oburzającym się na warunki ludziom pokazywali na profilu zdjęcia z innych ośrodków (konkretnie Skrzyczne), że niby tam też jest źle. Oraz zasugerowali, że właściwie złe opinie to dają im niedzielni narciarze, bo dobrym trudne warunki nie przeszkadzają. Nie chcieli zauważyć, że nie chodzi o umiejętności narciarzy, tylko o rzetelne i uczciwe przekazanie informacji o warunkach. Tym mnie zrazili.
-
@leitner Oczywiście - kilka lub kilkanaście PLN różnicy nie robi w ogólnych kosztach wyjazdu. Pod jednym warunkiem - że wracając nie czujesz się "wydymany"
-
W Złotym Groniu 19 marca płaciłem za 4 godziny 30 zł. Kanapa działała. Bardzo przyzwoite warunki wiosenne za te pieniądze. W BSA byłem tydzień wcześniej (11 marca). Nie pamiętam dokładnie, ale chyba był tylko jeden wariant do wyboru za jakieś 50 zł. Było też jakieś fresh snow od 7.00 do 9.00. Ja byłem właśnie od 9, więc z opcji fresh snow nie skorzystałem. O 9.00 w BSA warunki były gorsze niż tydzień później na Złotym Groniu o 12.00. Kanapa też działała jak na Złotym Groniu. Tyle w zakresie porównania cen - przynajmniej w marcu.
-
Tak z ciekawości - co było wcześniej niewygodnego w siadaniu na kanapę? Byłem tam tylko raz - w marcu, więc nie mam porównania. PS - najgorszy jest tam wąski dojazd do kanapy, będący jednocześnie wejściem i wyjście. Taki trochę lejek, stosunkowo stromy.
- 1 051 odpowiedzi
-
- 2
-
-
- beskid sport arena
- szczyrk
-
(i 4 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Ja dobrze życzę BSA, ale mocno mnie wkurzyli pisząc jak u nich świetnie, sztruks, super warun itd. Człowiek przyjeżdża, a tam już o 9.00 mega muldy pochłaniające dzieci . Te 3m śniegu mieli chyba właśnie w tych muldach mierzone. Niby wiadomo, to był początek marca, ale po co ściemniać? Denerwującym się ludziom na fejsie zaprezentowali na zdjęciu muldy ze Skrzycznego, że niby tam nie lepiej. Buhahaha, u siebie dali zdjęcie z innego ośrodka!!! Nawet ktoś zapytał, czy u nich jest już tak źle, że u konkurencji jeżdżą. Tylko, że na stronie COS bylo wyraźnie zaznaczone, że warunki TRUDNE. A w BSA niby super fresz snoł i ceny karnetów też były super . https://www.facebook.com/beskidsportarena/posts/672780712930298 To było słabe ogólnie. Po co kłamać? To się mści. I na COS wrócę, nawet jeżeli napiszą, że warunki mają TRUDNE, a do BSA nie wiem czy przyjadę.
- 1 051 odpowiedzi
-
- 2
-
-
- beskid sport arena
- szczyrk
-
(i 4 więcej)
Oznaczone tagami:
-
@[email protected] cynizm nie jest zły
-
No to pojawił się kolejny krytyczny głos. Jakiś limit jest? Taki regulamin? Zalinkuj, bo nie ogarniam. Krytyczne opinie można wrzucać tylko po zamknięciu ośrodka? Taki regulamin? Zalinkuj, bo nie ogarniam. Żeby była jasność - ja na Chopoku nie byłem, więc nie mam swojej opinii.
-
No właśnie @gregor_g4 - po to jest wątek, aby była polemika. Ktoś ma swoje zdanie, Ty masz swoje i wszystko jest OK dopóki opinie, argumenty, spostrzeżenia itp. są wymieniane kulturalnie. Hejtowanie czyjegoś posta tylko dlatego, że ma się inną opinię na temat jakiegoś ośrodka, pachnie "fanboystwem".
-
A czy temat tego wątku to "Jasna Chopok - tylko superlatywy"? A podtytuł: "Kto ma inną opinię, tego trzeba objechać"? C'mon .... to nie jest tak, że jedziemy tylko po BSA. Komuś Chopok też może nie przypaść do gustu.
-
Osłony nawet mnie nie raziły. Ważne, że kanapa jeździła. Jednak ten wąski i stromy lejek (czyli dojazd do kanapy + wejście + wyjście) jest rzeczywiście dyskwalifikujący. Generalnie BSA nie wytrzymuje porównania chociażby z takim Złotym Groniem i jego drzewem wyznaczającym 2 trasy na stoku.
-
Pierwszy może nie, ale pierwszy duży już tak - Paryż. Fantastyczna sprawa. A zaraz potem piekło północy - Paryż Roubaix. Czy może być lepiej???
- 3 220 odpowiedzi
-
- polska
- warunki narciarskie
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Sezon miałem kończyć tydzień temu w BSA. Byłem tam w sobotę 11 marca, ale .... nie chciałem, aby sezon kończył się tak dużym rozczarowaniem Dzisiaj więc rano pobudka i po 8.00 zameldowałem się pod Złotym Groniem. Karnet w promocji na 4h za 30 zł i na kanapę. Śniegu dużo im nie zostało, ale wiedzieli co z nim zrobić. Trasy z rana twarde do 10. Po 10 zaczęło puszczać i tworzyły się muldy. Chociaż w zasadzie były to muldki, muldeczki w porównaniu do tego, na co natknąłem się w BSA tydzień temu już o 9.00. Jeździłem do 12.00 i w samo południe trasa mimo, że zmęczona, to spokojnie nadawała się do nartowania. Ludzi niezbyt dużo, chociaż od 10 przybyło. Nie tworzyły się jednak żadne kolejki. Jazda na okrągło Gdybym miał porównywać dzisiejszą jazdę w ZG do jazdy w BSA tydzień temu, to jakieś 27 do 1
- 3 220 odpowiedzi
-
- 13
-
-
- polska
- warunki narciarskie
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Czy Czarny Groń trzyma się jeszcze? Jeżeli nie Czarny, to czy gdzieś w Beskidach są jeszcze jako takie warunki? Myślę o nadchodzącym weekendzie.
- 3 220 odpowiedzi
-
- polska
- warunki narciarskie
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
A ja rozumiem, bo inwestują dlatego, zeby kasę zarobic. A zarobią najwięcej przy dużym obłożeniu. Z Hali pośredniej zrobią więc jeszcze dodatkowy, "niebieski" zjazd do Soliska? Jak będzie biegł? Wtedy rzeczywiście może Golgotę zostawią.
- 13 438 odpowiedzi
-
- szczyrkowski ośrodek narciarski
- szczyrk
- (i 7 więcej)







