To przecież jest podstawa... patrzeć na osobę/samochód przede mną, a nie na tych/te dalej. Ja też wydaję ciężko zarobione pieniądze na narty, nie śpię na forsie i nie obraź się... taki nieprzytomny gość z głową w chmurach, walający się aż po tyły wiązań powoduje, że odwracam się i zwracam uwagę. Niestety uśmiechu na mojej twarzy nie uświadczysz. Trudno, żebym się szczerzył i proponował, żebyś może jeszcze dalej się posunął.
Nico... nic osobistego, ot po prostu moje zdanie.