Narty - skionline.pl
Jump to content
Sign in to follow this  
marboru

Kajakiem przez Atlantyk

Recommended Posts

Tylko skończyłem czytać "Olo na Altantyku. Kajakiem przez Ocean": http://bezdroza.pl/ksiazki/olo-na-atlantyku-kajakiem-przez-ocean-aleksander-doba,bekaja.htm

Opowieść Aleksandra Doby o samotnej wyprawie kajakiem przez Ocean z Senegalu do Brazylii, a Autor wyruszył na kolejną Transatlantycką, samotną wyprawę.

Tym razem (po najwęższym) po najszerszej części Atlantyku, z Portugalii do Stanów i Florydy.

Kolejny raz (pierwsza wyprawa na przełomie 2010-2011) ten ponad 65letni policzanin, na specjalnie skonstruowanym kajaku przemierza niezmierzone wodne przestrzenie poruszając się jedynie siłą własnych rąk i wiosła.

Bez zawijania do portów, bez asekuracji...tylko On, kajak, towarzyszące ryby i żywioły.

Prowiant na 8500km, odsalarka (kilka), czapeczka i cel...

Wyprawa zaczęła się 5 października.

To co się dzieje z Olkiem i gdzie się znajduje, można śledzić za pomocą nowoczesnych lokalizatorów oraz na stronie wyprawy, gdzie zamieszczane są codziennie krótkie wiadomości prosto z Oceanu:

https://plus.google.com/115946681830282374712/posts

Kilka słów o autorze (za wikipedią):

Aleksander Doba (ur. 1946) – polski podróżnik, kajakarz, zdobywca i odkrywca. Jako pierwszy człowiek samotnie przepłynął kajakiem Ocean Atlantycki z kontynentu na kontynent (z Afryki do Ameryki Południowej) wyłącznie dzięki sile mięśni. Opłynął kajakiem Morze Bałtyckie i Bajkał. Również jako pierwszy opłynął całe polskie wybrzeże z Polic do Elbląga oraz Polskę po przekątnej z Przemyśla do Świnoujścia. Brązowy medalista mistrzostw Polski w kajakarstwie górskim.

Wyczyny:

Turystykę kajakową zaczął uprawiać od 1980 roku, mieszkając w Policach, w Klubie Kajakowym „Alchemik" Police oraz Akademickim Klubie Turystyki Kajakowej "Pluskon" w Szczecinie.

W roku 1989 w ciągu 13 dni przepłynął Polskę po przekątnej z Przemyśla do Świnoujścia, 1 – 13 kwietnia, 1189 km.

W 1989 roku wyśrubował rekord Polski (bijąc też Niemców) na 5125 km przepłyniętych kajakiem w jednym roku, mając do dyspozycji normalny urlop – 26 dni roboczych. Z tej liczby tylko 125 km przepłynął po raz wtóry w życiu. 5000 km to trasy po raz pierwszy w życiu przepłynięte przez niego kajakiem. W 1989 roku pływał kajakiem przez 108 dni – prawie co trzeci dzień w kajaku i to na nowych trasach. Ten nieoficjalny rekord Polski jest aktualny do dziś.

W 1991 roku jako pierwszy kajakarz po II Wojnie Światowej przepłynął od trójstyku granic Polski, Czechosłowacji i Niemiec Nysą Łużycką oraz Odrą trasę wzdłuż zachodniej granicy.

Także w 1991 roku jako pierwszy kajakarz przepłynął wzdłuż polskiej morskiej granicy oraz jako trzecia polska jednostka pływająca po II Wojnie Światowej przepłynął przez Cieśninę Pilawską koło Bałtijska i dopłynął do Elbląga (a potem do Gdyni).

Jako pierwszy kajakarz przepłynął całą Wisłę.

W 1998 roku (21 lipca – 11 września) rzekami i kanałami przepłynął w ciągu 57 dni trasę ponad dwóch i pół tysiąca kilometrów (2719 km) „Kajakiem przez Niemcy i dookoła Danii z Polic do Polic”. Trasa: Police – Szczecin – Odra – Havel Kanal – Berlin – Łaba – Hamburg – wzdłuż wybrzeży Danii: Esbjerg – Skagen – Kopenhaga – wzdłuż wybrzeży wysp Zelandii, Olandii, Fionii – Gedser Ode – Zingst (Niemcy) – Kap Arkona (Rugia) – Sassnitz – wyspa Uznam – Świnoujście – Police.

Rok później (21 czerwca – 9 września 1999 r.) podczas wyprawy „Kajakiem dookoła Bałtyku z Polic do Polic” samotnie opłynął Bałtyk. Zajęło mu to 80 dni, w czasie których pokonał 4227 kilometrów. Trasa: Police – Świnoujście – Nexø (Bornholm) – Sandvig – Simrishamn (Szwecja) – Karlskrona – Kalmar – Sztokholm – Wyspy Alandzkie – Turku (Finlandia) – Helsinki – Tallin (Estonia) – Parnawa – Ryga (Łotwa) – Windawa – Lipawa – Kłajpeda (Litwa) – Kaliningrad (Rosja) – Gdańsk – Hel – Ustka – Kołobrzeg – Świnoujście – Police.

Od 26 czerwca do 6 października 2000 roku w ciągu 101 dni przebył samotnie trasę 5369 kilometrów z Polic do Narwiku podczas wyprawy „Kajakiem za Koło Podbiegunowe Północne z Polic do Narwiku”. Trasa: Police – Nowe Warpno – Karnin – Lassan – Wolgast – Gedser Ode – Kopenhaga – Malmo – Helsingborg – Göteborg – Oslo – Stavanger – Bergen – Trondheim – Bodø – Narwik.

W roku 2004 wraz z Pawłem Napierałą wziął udział w „Pierwszej Polskiej Transatlantyckiej Wyprawy Kajakowej KAYLANTIC” przez Atlantyk na trasie Tema (Ghana) – Brazylia. Planowany rejs na dystansie ok. 3000 Mm miał trwać ok. 80 dni. Po dwóch dobach prąd zniósł kajakarzy z powrotem do wybrzeży Ghany, fala przyboju zniszczyła prowiant i wyprawa została przerwana.

W 2008 roku, 7-12 lipca – członkowie Szczecińskiej Grupy Kajakowej K2 – Aleksander Doba, Piotr Owczarski i Jerzy Switek – podjęli próbę przepłynięcia kajakami przez Kanał La Manche, na trasie Cap Gris-Nez – Folkestone. Kajakarzy asekurować miał jacht Gaudeamus. Próbę uniemożliwił sztorm.

W 2008 roku, sierpień – Aleksander Doba uczestniczył w wyprawie Klubu Podróźników Arsoba Travel „Ałtaj – pełne zaćmienie Słońca – Bajkał lato 2008”. Zabrał ze sobą składany brezentowy 30-letni kajak produkcji NRD, którym chciał opłynąć Bajkał. Wypłynął, ale jesienna pogoda uniemożliwiła mu zakończenie rejsu. Zostawił kajak w Ułan Ude i wrócił do Polski.

W 2009 roku, w ciągu 41 dni, samotnie opłynął jezioro Bajkał w "Wyprawie DOOKOŁA BAJKAŁU". Pokonał wtedy prawie 2 tysiące kilometrów (1954 km linii brzegowej). Po zamknięciu pętli Bajkału (na pozostawionym rok wcześniej składanym kajaku) płynął z biegiem Angary do Irkucka. Stamtąd koleją transsyberyjską wrócił do Polski.

W 2010 roku Aleksander Doba postanowił po raz drugi, tym razem samotnie, zmierzyć się z Oceanem Atlantyckim podczas wyprawy "Transatlantic kayak expedition". Rejs odbył się na jednostce zbudowanej w Szczecinie w stoczni Andrzeja Armińskiego zaprojektowanej specjalnie w tym celu pod jego kierownictwem przez Rafała Głodka, Michała Klimka i Radosława Zygmunta, napędzanej tylko kajakowym wiosłem, 26 października 2010 r. wyruszył z Dakaru (Senegal) w kierunku Fortalezy (Brazylia). Do miejscowości Acaraú w Brazylii dopłynął 2 lutego 2011 roku po 99 dniach rejsu i przepłynięciu 5394 km (2913 mil morskich) (dopłynięcie do planowanej Fortalenzy uniemożliwił silny znoszący na zachód prąd oraz wiatr). Jako pierwszy na Świecie przepłynął kajakiem przez Atlantyk z kontynentu na kontynent (z Afryki do Ameryki Południowej) wyłącznie dzięki sile mięśni. Wcześniej Atlantyk na kajaku przepłynęły 3 osoby: w 1928 roku Franz Romer (58 dni, z Wysp Kanaryjskich na Wyspy Dziewicze), w 1956 roku Hannes Lindemann (72 dni, z Wysp Kanaryjskich na Bahamy) – obaj płynęli na kajakach wspomaganych żaglem, w 2001 roku Peter Bray (76 dni z Nowej Fundlandii do Irlandii – czyli również z wyspy na wyspę). Aleksander Doba jako pierwszy człowiek samotnie przepłynął kajakiem Ocean Atlantycki z kontynentu na kontynent (z Afryki do Ameryki Południowej) wyłącznie dzięki sile własnych mięśni.

W 2011 roku po przepłynięciu Atlantyku i dwutygodniowym odpoczynku planuje dalszy samotny rejs do Waszyngtonu w USA przez Antyle i Barbados. Wyprawa jest planowana na około 6000 km dalszej samotnej żeglugi w ciągu 2-3 miesięcy.

Został napadnięty i obrabowany w czerwcu 2011 podczas spływu kajakiem z Peru do Brazylii kilkanaście lub kilkadziesiąt km od miasta Coari w Brazylii.

-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Dziwię się, że tak mało, o śmiałku i tej arcytrudnej i ryzykownej wyprawie jest w mediach.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

"Wiadomość od Olka:

Wiatry bardzo słabe ze zmiennych kierunków, upał 30 stopni. Ocean łagodnie pofalowany. Kilkanaście żółwi. Jeden opalał się jak martwy. Gdy stuknąłem go lekko wiosłem - obudził się. Nie wyglądałem na żółwiojada, a do kajakarzy chyba przywykł - pozował do sesji zdjęciowej. Pojawiły się ryby. Olek"

Kajakarz znajduje się "na wysokości" Casablanki w Afryce.

Flauta.

Przemierzony dystans:

f7b4db143724bf7bmed.jpg

Źródło (fotka + treść smesa): http://www.aleksanderdoba.pl/

Share this post


Link to post
Share on other sites

Olek napisał:

Po minięciu Wysp Kanaryjskich nie mam już możliwości powrotu na wschód, pod wiatr. Mogę tylko płynąć na zachód, w stronę, gdzie najbliższy ląd, Antyle, jest odległy o 2500 mil morskich.

Jestem gotowy do tego zadania, choć jest kilka uciążliwości. Oto najważniejsze z nich.

Nie mogę sobie poradzić z uszczelnieniem króćca poboru wody do odsalarki. Brakuje mi materiałów uszczelniających. Odsalarkę demontowałem już 12 razy. W sumie udoiłem tylko 20 litrów. Porażka! Wyjąłem odsalarkę ręczną i od razu wyprodukowałem 4 litry wody.

Słaba jest wentylacja kabiny. Konieczne jest, zwłaszcza w upalne dni, niedomknięcie włazu, co powoduje chlapanie wody do kabiny. Robię wał ochronny przed włazem.

Kajak w dzień na falach jest dzielny. W nocy, gdy sternik zaśnie, po chwili budzi go walenie grzywaczy w burtę kajaka ustawionego bokiem do fal i wiatru. Woda leje się na głowę przez niedomknięty właz. Sterowanie z kokpitu nie sprawia problemów, ale przy blokowaniu linek steru z kabiny, kurs udaje się utrzymać bardzo krótko. Wymaga częstej korekty przez całą dobę. Liczę, że zwodowanie skrzyni na zapasy to poprawi. Na jachcie byłby luksus: żagle zapewniają cały czas prędkość postępową, więc można użyć samosteru do utrzymywania kursu. Nie mam pomysłu na samoster dla kajaka bez żagli, przy braku prędkości postępowej.

Źródło: https://plus.google.com/115946681830282374712/posts

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Minął właśnie miesiąc od startu kajaka OLO z Lizbony. Po trzydziestu jeden dniach rzeczywiście przebyta droga wynosi 1122 Mm a odległość od startu w linii prostej to 870 Mm.

Przez pierwszych 12 dni Olek oddalił się w linii prostej od Lizbony o 395 Mm, średnia prędkość na tym odcinku wyniosła 33 Mm na dobę. Potem z powodu silnych przeciwnych wiatrów przez 9 dni kajak cofnął się o 80 Mm. W ciągu następnych dziesięciu dni Olek przepłynął w linii prostej 527 Mm, co daje świetną prędkość prawie 53 mil na dobę. Największy odcinek przepłynięty w ciągu doby wyniósł 73 mile.

Jeśli pominąć okres cofania się, to średnia prędkość wyniosła 42 Mm na dobę.

Do najbliższego lądu na zachodzie, czyli do Antyli jest 2400 Mm. Z tą prędkością potrzeba dwóch miesięcy, aby tam dopłynąć.

Do Florydy jest co najmniej 3500 Mm, czyli trzy miesiące wiosłowania.

Wszystkie te wyniki są zgodne z założeniami poczynionymi przed rejsem.

a127bb5a979cd483med.jpg

Jeszcze daleko do Florydy...

91a66d7f44da1cecmed.jpg

Źródło: jak niżej.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Połowa trasy przepłynięta.

Podróż kajakiem przez Atlantyk Olka Doby trwa już prawie dwa miesiące.

Czas płynie, w Polsce sezon narciarski w pełni, a na Oceanie samotny wioślarz, wiosłuje...

Przepłynięty dystans:

132139fa651cc9f1med.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Druga transatlantycka wyprawa kajakowa Olka Doby trwa już trzy miesiące. Olek przewiosłował od Lizbony 3600 mil morskich. Do Florydy pozostało 1100 mil. Dzięki włączanemu co drugi dzień lokalizatorowi mamy wgląd w bieżące postępy rejsu. Kajak pokonuje każdego dnia około 40 mil.

Ostatnia otrzymana pozycja, równo w trzy miesiące od startu:

5 stycznia 2014 16:18:28 UTC

25 56’20”N, 060 07’37”W

Prognoza pogody jest nadal korzystna. Przez najbliższy tydzień będą umiarkowane wiatry z kierunków wschodnich.

cb1d6f5d8384c8famed.jpg

źródło: aleksanderdoba.pl

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Druga Transatlantycka Wyprawa Kajakowa

Aleksandra Doby

Start z Lizbony: 5 października 2013 godz. 15:08 UT.

Lądowanie na Bermudach: 24 lutego 2014 godz. 11:03 UT.

Całkowity czas na oceanie: 141 dni 19 godzin i 55 minut.

Przebyta trasa: 4500 mil morskich.

Brawo!!! Brawo!!! Brawo!!!

d13b9412af796557med.jpg

  • Like 3

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zainteresował mnie nagłówek tematu.. zaczęłam się zastanawiać czy to możliwe, ale jednak tak.. coż.. jestem naprawdę godna podziwu.. to naprawdę dobra robota, nie wiem czy bym się kiedykolwiek na takie coś odważyła, daltego gratuluje determinacji i odwagi, pełen szacunek:)

____________________

Wiele zyskasz http://kreatywnieprzeswiat.hpage.com/ ceny lecą na łep!

Edited by superwonda71

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2019
×
×
  • Create New...