Cudowny bieg Justyny. Bjoergen nie miała z nią szans!
Przedostatni etap Tour de Ski dla zawodniczki z Kasiny Wielkiej! Justyna Kowalczyk wygrała bieg na 10 kilometrów techniką klasyczną. Druga ze stratą 7,5 sekundy była Marit Bjoergen. Norweżka w klasyfikacji generalnej traci do Polki już 11,5 sekundy, a przed sobotnim startem to ona prowadziła.

Norweżki przed sobotnim biegiem zapowiadały koalicję przeciwko naszej mistrzyni. - Nie możemy dopuścić do takiej sytuacji, która miała miejsce na czwartym etapie, w biegu łączonym, kiedy zwyciężyła Marit Bjoergen lecz przegrała czasowo, ponieważ Kowalczyk dzięki sekundom zdobytym na lotnych premiach zwiększyła przewagę w punktacji generalnej. Dlatego w sobotę będziemy walczyć o premie, aby zabrać jej jak najwięcej bonifikat, mówiła Therese Johaug norweskiej telewizji.
Jak się okazało, zawodniczki z kraju fiordów nie były w stanie wprowadzić w życie tego planu. Nie od dziś wiadomo, że 10 km techniką klasyczną to jedna z ulubionych konkurencji Kowalczyk, która narzuciła wręcz mordercze tempo. Bezapelacyjnie wygrała obydwie lotne premie, usytuowane na 1,8 i 6,8 km.
Bjoergen bez szans! - Biegi narciarskie - Tour de Ski
Trzy kilometry przed metą na czele znajdowały się Kowalczyk, Bjoergen i Kalla. Ta ostatnia szybko jednak odpadła i w walce o zwycięstwo zostały Polka i Norweżka. Podopieczna Aleksandra Wierietielnego co rusz próbowała ucieczki, ale jej odwieczna rywalka nie odpuszczała. Decydujący atak nastąpił tuż przed stadionem. Polka włączyła szósty bieg i w mgnieniu oka odstawiła Bjoergen.
