Polki zawaliły drugą zmianę, podium znów daleko
Francuzki wygrały biathlonową sztafetę 4x6 km we włoskiej Anterselvie. "Trójkolorowe" o włos wyprzedziły drużynę Białorusi. Trzecie miejsce dla Rosjanek. Polki niestety daleko, choć po pierwszej zmianie była szansa na bardzo dobry wynik.
Otwierająca naszą sztafetę Krystyna Pałka od początku utrzymywała się w czołówce. Podczas pierwszego strzelania pewnie strąciła pięć krążków i przez długi czas otwierała bieg. Ostatecznie swoją zmianę, z jednym dobieraniem, skończyła na drugim miejscu, wlewając tym samym w serca kibiców nadzieję na dobry wynik. Przed Polkami były wówczas tylko Szwedki.
Niestety słabo na drugiej zmianie wypadła Weronika Nowakowska-Ziemniak. Srebrna medalistka mistrzostw Europy juniorów z 2005 roku po pierwszym strzelaniu była na czwartym miejscu, przez moment wyprzedziła nawet jedną z Białorusinek. Nowakowska-Ziemniak zawaliła jednak swoją drugą wizytę na strzelnicy. Nie dość, że wolno strzelała, to jeszcze skończyło się na jednej karnej rundzie. To zrzuciło naszą drużynę na 8. miejsce. Polka w biegu spadła jeszcze o dwie pozycje, kończąc swoją zmianę na 10. pozycji.
Paulina Bobak i Agnieszka Cyl pobiegły ambitnie, ale do czołowej szóstki nie zdołały się już zbliżyć. Ostatecznie biało-czerwone skończyły na ósmym miejscu, przegrywając wyższą lokatę na fotofiniszu.
