Pożegnanie z Chamonix. Przydatne wskazówki i porady
Ostatni dzień, niestety, znów wita nas gęstą mgłą i zacinającym śniegiem. Nie zamierzamy jednak odpuścić i pomimo trudnych warunków ruszamy do Brevent. W planach był Grands Montets, ale pogoda nie sprzyja wyprawom w tak wysokie partie gór. Mimo to, nawet na niżej położonej trasie, ostatni, pożegnalny zjazd odbywamy już niemal po omacku. Wracamy więc do miasteczka. Jest krótko po piętnastej. Mamy jeszcze sporo wolnego czasu, bo bus na lotnisko ma odebrać nas spod hotelu dopiero po 20.00.







