Niejeden narciarz doświadczył tego. Zdarty naskórek a nawet skóra na piszczelach po kilku dniach jazdy.
Przed moim wyjazdem wyczytałem poradę jednego kolegi na skiforum.
1. Piszczele ogolić (panowie też) to nic, że na basenie patrzą na cię jak na wariata.
2. Kupić plaster w rolce 5 cm szerokości w rolce.
3. Rano przed założeniem skarpet narciarskich nakleić plaster na wysokości górnej części języka tam gdzie nas zwykle obciera.
4. Dlaczego noga musi byś ogolona:po pierwsze przyczepność plastra do gołej skóry jest większa co eliminuje wszelkie jego ruchy po skórze. Po drugie po nartowaniu jak plaster zdejmujesz to sobie kudłów z nogi nie wyrywasz.
5. Przetestowane przez 6 dni intensywnej jazdy, działa.
6. Warunek: plaster naklejamy na zdrową wygojoną skórę jak nakleisz na obtarcie to nie wiem jak sie to może skończyć.
Pozdrawiam.